Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Wiceminister Jacek Kapica nie zamierza uznac pokera za gre umyslowa

Poker z ministerstwem

Krzysztof Galimski

Rząd Donalda Tuska, starając się odzyskać wiarygodność po aferze hazardowej, z rozpędu zabronił także gry w pokera. Tracą na tym nie tylko pokerzyści, ale też budżet

Na turniejach zajmują czołowe miejsca, wygrywają bajońskie sumy, ale tylko za granicą. W Polsce nie mogą rozwijać swojej pasji. Wszystko dlatego, że zmiana przepisów zdelegalizowała towarzyską grę w pokera za pieniądze, a na potencjalnych organizatorów turniejów nałożyła tak wysokie podatki, że stały się one zwyczajnie nieopłacalne. W rezultacie w ogóle przestały się odbywać, a nasi pokerzyści – chcąc nie chcąc – musieli szukać nowych możliwości za granicą. Stracili jednak nie tylko oni, lecz także my wszyscy – z tytułu organizowanych turniejów do państwowej kasy wpływały znaczne kwoty. Jak szacują eksperci ze stowarzyszenia Wolny Poker, rynek pokera w naszym kraju mógłby dawać budżetowi ok. 100 mln euro rocznie.

Tak się jednak nie dzieje, chociaż pasjonaci tej gry robią, co mogą, aby zmienić niefortunne przepisy. Dotarliśmy do szeregu dokumentów kierowanych przede wszystkim do Ministerstwa Finansów, które odpowiada za kształt hazardowych regulacji. Na razie działania pokerzystów przypominają walenie głową w mur – urzędnicy pozostają niewzruszeni.

Umiejętności czy ślepy los?

Kością niezgody pozostaje definicja pokera – czy w tej grze o wygranej decyduje łut szczęścia czy raczej posiadane umiejętności. To kluczowa kwestia, bo właśnie losowość gry pozwala na jej ograniczenie czy nawet zakazanie.

Zdaniem urzędników to zdecydowanie gra losowa. Takie stanowisko wyraził w odpowiedzi na interpelację posła Łukasza Krupy wiceminister finansów Jacek Kapica, powołując się na orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z kwietnia 2011 r., z którego wynika, że „gra w karty – poker sportowy – jest grą losową w rozumieniu ustawy o grach hazardowych".

Ten argument zapewne pokerzystów nie zdziwił, bo walczą właśnie o zmianę tej ustawy. Na razie jednak bez skutku – w tej samej odpowiedzi wiceminister Kapica dodaje, że Ministerstwo Finansów „nie prowadzi obecnie prac, które zmierzałyby do uznania gry w pokera za grę umysłową niepodlegającą ustawie o grach hazardowych".

Według pokerzystów resort nie ma racji – poker wymaga bowiem konkretnych umiejętności, a do wygranej doprowadza przemyślana strategia, nie zaś przypadek. Zresztą poker jest traktowany na świecie jako dyscyplina sportowa – najlepszym tego dowodem są ostatnie igrzyska olimpijskie w Londynie, gdzie znalazł się obok innych gier umysłowych, takich jak warcaby, szachy, go i brydż. Ta ostatnia gra pokazuje hipokryzję rządzących. Choć zarówno w brydżu, jak i w pokerze występuje czynnik losowy przy rozdawaniu kart, to w opinii urzędników brydż jest sportem, a poker nie. – U nas nigdy nie próbowano analizować, co decyduje o wygranej: szczęście czy umiejętności. Na Zachodzie natomiast takie analizy były i tam poker jest nawet wykładany na uczelniach, np. na Oksfordzie – mówi Marcin Horecki, prezes stowarzyszenia Wolny Poker.

Mimo oporu administracji pokerzyści nie składają broni. Postanowili m.in. włączyć się do konsultacji społecznych prowadzonych przez Komisję Europejską w krajach członkowskich. Komisja chce określić generalne zasady hazardu online, które będą obowiązywać wszystkie kraje UE. W ramach tych działań Ministerstwo Finansów gromadzi opinie organizacji zainteresowanych tą tematyką. Stowarzyszenie Wolny Poker wyraziło swoje stanowisko, koncentrując się oczywiście na problemach pokera. Jak czytamy w piśmie do MF, konieczne jest przede wszystkim przyjęcie nowej definicji gry – dziś jest to bardzo ogólne sformułowanie zawarte w ustawie o grach hazardowych, traktujące tę konkurencję jako twardy hazard, podobnie jak ruletkę czy bakarat. Co więcej, przepisy nie określają precyzyjnie, czym jest miękki, a czym twardy hazard, a więc zmiany powinny nastąpić także w tym obszarze. Jak podkreślają członkowie stowarzyszenia, profesjonalny poker tylko w niewielkim stopniu opiera się na przypadku, a w przeważającej mierze na umiejętnościach. Sugerują więc rozdzielenie pokera kasynowego – jak sama nazwa mówi: rozgrywanego w kasynach – od właściwego, czyli polegającego na rywalizacji graczy. W przeciwnym razie regulacje nadal będą się raczej opierać na stereotypach niż rzeczywistym charakterze tej gry.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy