Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Janusz Urbanik, prezes firmy Ventor, ktora zatrudnia 900 osob, od 20 lat dziala na rynkach polskim i norweskim. Biznesmen zastanawia sie nad przeniesieniem firmy do stolicy z powodu sporu z podkarpackim urzedem skarbowym. Na zdjeciu obok: centrum Rzeszo

Ucieczka z Podkarpacia

Rafał Kotomski

Przedsiębiorcy uciekają z Podkarpacia i przenoszą swoje biznesy do innych miast w kraju. Mówią wprost: urzędnicy lokalnej skarbówki nas prześladują

Interesy do Warszawy przeniosło już kilkudziesięciu pracodawców. A coraz więcej przyznaje, że żałuje, iż nie podjęło wcześniej takiej decyzji – mówi Józef Król, prezes Krajowej Izby Biegłych Rewidentów, który prowadził przekształcenia wielu podkarpackich spółek. Wtóruje mu rzeszowski przedsiębiorca, właściciel jednego z dużych obiektów handlowych. – Podkarpacki fiskus najwyraźniej się uparł, żebyśmy płacili za czyste powietrze w tym regionie. Mam wrażenie, że dochodzi już do prawdziwego polowania. Jak można funkcjonować w biznesie, gdy zablokują ci konta, a urzędnicy nie przyjmują żadnych argumentów w sporze? – pyta rozgoryczony.

Wirtualne miliony

Najbardziej zmasowany atak rzeszowskiego fiskusa poszedł w stronę zastrzeżeń co do przekształceń lokalnych spółek. Zdaniem urzędników, gdy firma zmienia się ze spółki jawnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, pieniądze wniesione aportem do nowego podmiotu podlegają opodatkowaniu. – W ten sposób fiskus żąda pieniędzy wirtualnych, które już raz przecież opodatkowaniu podlegały – tłumaczy Józef Król.

Sprawa dotyczy kilkuset podkarpackich spółek, których właściciele – zdaniem fiskusa – muszą teraz zapłacić 32-procentowy podatek dochodowy od aportu wniesionego do nowych podmiotów gospodarczych. To dziwne, bo działająca w imieniu ministra finansów Izba Skarbowa w Katowicach zupełnie inaczej interpretuje taką sytuację. Z jej orzeczenia wynika, że przedsiębiorcy musieliby zapłacić podatek tylko w przypadku sprzedaży spółki, a nie jej przekształcenia. Ale podkarpaccy urzędnicy takiej interpretacji nie szanują. – Gdy pokazałem ją jednemu z nich, usłyszałem: pan zapomina, że tutaj jest Rzeszów. Mój wspólnik, którego sprawa dotyczy, odwołał się do sądu, ale ten odrzucił skargę. Teraz pozostaje mu druga instancja, a potem ewentualnie NSA w Warszawie – opowiada Franciszek Wielgosz, współwłaściciel meblowej spółki Bog-Fran, która zatrudnia około 700 osób. Możliwa droga prawna, jaka prawdopodobnie czeka teraz rzeszowskiego przedsiębiorcę, wcale nie oznacza, że sprawa zostaje zawieszona. – Przecież tytuł wykonawczy na kwotę ponad 5 mln zł, którą wyliczył fiskus, uprawomocnia się po siedmiu dniach. Działa z automatu, a w ślad za nim pojawia się komornik. Oczywiście wspólnik będzie się odwoływać, ale z praktyki wiadomo, że zanim sprawa może zostać wygrana przed warszawskim NSA, mijają dwa lata. Odsetek od kwoty już dziś narosło paręset tysięcy i licznik ciągle bije. Aż boję się pomyśleć, w jaki sposób ta kwota mogłaby narosnąć w razie przegrania sprawy – przyznaje Wielgosz.

Właściciel jednego z rzeszowskich centrów handlowych też ma nad sobą miecz Damoklesa w postaci naliczonego podatku za przekształcenie spółki z o.o. Z odsetkami kwota narosła już dzisiaj do 4,5 mln złotych. – To już mi przypomina prawdziwe polowanie na podkarpackich przedsiębiorców. UKS zablokował mi konta, co w praktyce uniemożliwia prowadzenie działalności gospodarczej. Do urzędników nie trafiają żadne argumenty ani wskazywanie, że urzędy w Poznaniu czy Warszawie zupełnie inaczej interpretują te same przepisy. Swoje dwie spółki już wcześniej przeniosłem do stolicy i żałuję, że tego samego nie zrobiłem z firmą prowadzącą obiekt handlowy, w którym pracuje 300 osób – mówi rzeszowski pracodawca. – To prawdziwe kuriozum, że od przedsiębiorców żąda się podatku od rzekomego dochodu, którego oni nigdy sobie nie wypłacili. Przecież oni wnieśli te pieniądze aportem do nowych spółek. Trudno się dziwić, że zdesperowani biznesmeni po prostu uciekają w Polskę. Oczywiście wierzę, że wielu z nich ostatecznie wygra sprawy przed sądem. Ale czy ich firmy do tego czasu jeszcze w ogóle będą istnieć? – zastanawia się prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów.

Lista strachu?

Nieoficjalnie wiadomo, że podkarpacka skarbówka wzięła pod lupę Krajowy Rejestr Spółek i wyszukała wszystkie te, które przekształcały się w ostatnich latach. Postanowiła ściągać podatki nazywane przez Józefa Króla „wirtualnymi", mimo że wyroki sądów w całym kraju są dla takiego rozwiązania niekorzystne. Według nich przedsiębiorcy nie muszą płacić podatku od przyrostu majątku w sytuacji, gdy zmieniają formę prawną swoich spółek. Oni sami nie ukrywają irytacji. Działający przez wiele lat na amerykańskim rynku Józef Leśniak po powrocie na Podkarpacie założył w Sanoku spółkę Automet zatrudniającą 250 osób, zajmującą się zabudową busów oraz produkcją foteli autobusowych. Od początku Leśniak podkreślał swój lokalny patriotyzm, z własnych środków wybudował udostępnioną publicznie ulicę i parking. Urzędnicy podkarpackiej skarbówki doszukali się jednak u Leśniaka błędu polegającego na wniesieniu prywatnego majątku aportem do spółki Automet. Mimo że biznesmen zapłacił za to 19 proc. podatku, fiskus uznał całą operację za niezgodną z prawem. I żąda kolejnego podatku, a przy tym nalicza odsetki karne. W sumie – kilka milionów złotych. Zdaniem Józefa Leśniaka spółce Automet dającej pracę wielu mieszkańcom Sanoka grozi bankructwo. Przedsiębiorca żałuje, że wcześniej nie przeniósł swojej działalności do Warszawy.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej