Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Jeremi Mordasewicz uwaza podniesienie wieku emerytalnego za koniecznosc

Niech żyje młodość!

Piotr Ikonowicz, Janusz Korwin-Mikke

Od lewego

Piotr Ikonowicz

Jeremi Mordasewicz z „Lewiatana" uważa, że pracownicy po pięćdziesiątce powinni się godzić na obniżkę płac, jeżeli nie chcą być zwolnieni, gdyż ich siły słabną i przedsiębiorca ma z nich coraz mniejsze korzyści. Mordasewicz uważa, że podniesienie wieku emerytalnego to konieczne rozwiązanie, gdyż co roku dopłacamy do młodych emerytów 30 miliardów. Tak więc dobrodziej pracodawca nie zostawia swoim rówieśnikom, wszak sam nie jest młodzieniaszkiem, wyboru. Macie brać głodowe pensje albo czekać na bezrobociu na emeryturę, i to czekać raczej dłużej niż krócej. Program pana Mordasewicza da się streścić w znanym powiedzeniu: „Na starość torba i kij". Mordasewicz nie ceni też osób o słabym zdrowiu i w jednym z wywiadów daje wyraz przekonaniu, że zasiłek chorobowy stanowi zachętę do „ucieczki w chorobę". Gdyby to była prawda, to wystarczyłoby zlikwidować zasiłki, a służba zdrowia leczyłaby już tylko emerytów. Pozostali powstrzymywaliby się od chorowania. Już 600 tys. osób powyżej 50. roku życia trafiło na bezrobocie. Działy kadr informują kierownictwa firm, kiedy zbliża się czteroletni okres przedemerytalny, w którym pracownik jest chroniony przed zwolnieniem, i zwalniają wcześniej. Zaledwie 13 proc. zwolnionych może liczyć na to, że przez pół roku będą otrzymywali głodowy zasiłek w wysokości nieprzekraczającej 20 proc. ostatniego wynagrodzenia. Z czego ci ludzie przeżyją do emerytury, to eksperta Konfederacji Pracodawców „Lewiatan" nie zajmuje. A przecież jak wynika z badań Nordea Banku, 82 proc. obywateli RP nie ma żadnych oszczędności. Pracodawcy ich nie chcą. Wolą takich junaków jak ów młody Niemiec, stażysta jednego z londyńskich banków, który zmarł z przepracowania. Jak ustalono, 21-latek przez trzy dni przed śmiercią spędzał w banku po 21 godzin na dobę. Szanse, że ludzie w średnim wieku wyciśnięci jak cytryny i wyrzuceni na śmietnik przeżyją do emerytury, są niewielkie. Dla ludzi z „Lewiatana" to jest niezły biznesplan. Nie trzeba będzie dopłacać. Ludzie ludziom zgotowali ten los.

Do prawego

Janusz Korwin-Mikke

Kiedyś Donald Tusk na wyścigi ze mną zapewniał o zaletach wolnej konkurencji, o wolności wyboru i temu podobnych liberalnych hasłach. Obecnie Tusk rządzi – a ja nadal jestem w opozycji. I to już od 50 lat... To, co zrobił prezes PO, widzimy najlepiej na przykładzie szkolnictwa. Panuje tam kompletna komuna – w wydaniu, oczywiście, europejskim. Nie ma żadnej konkurencji między szkołami. Jakby żyły z pieniędzy wpłacanych przez uczniów (po prostu czy pod postacią „czeków oświatowych") i co roku 5 proc. szkół by bankrutowało, to właściciele pozostałych wyłaziliby ze skóry, by nie stracić uczniów. Jedni by kusili małymi wymaganiami i byłyby to szkoły dla dzieci mało zdolnych, ale też chcących mieć papierek, że ukończyły szkołę, a drudzy kusiliby, przeciwnie, wysokim poziomem. Tak jak z restauracjami: są tanie i są ekskluzywne... Nie ma konkurencji między programami. Nawet w szkołach zwanych prywatnymi programy są zatwierdzane przez urzędasów z MEN. No, to jaka to może być konkurencja? Doszło do sytuacji, w której MEN nie tylko zatwierdza szkoły i zatwierdza programy, ale nawet decyduje o tym, w jakim wieku moje dziecko pójdzie do szkoły! Jeszcze – powtarzam: JESZCZE – nie doszliśmy do tego, co było za tow. Edwarda Gierka, gdzie MEN decydowało nawet o tym, w jakich pantoflach dzieci mają chodzić po szkołach. Być może tylko dlatego, że nie ma producenta kapci na tyle wielkiego, by uzbierać odpowiednio dużą łapówkę dla ekspertów MEN. Ale może znajdzie się taki za granicą – na przykład w Chinach? Może jednak być znacznie gorzej: może to być ktoś z np. Niemiec. Wtedy buty będą też obowiązkowe – ale za to cztery razy droższe. Jest to o tyle realne, że niemieckie firmy prowadzące interesy na wschód od Odry mogą sobie odliczyć od podatku 10 proc. na łap... pardon: „na dodatkowe koszty prowadzenia interesu". Szkolnictwo wygląda z roku na rok coraz gorzej – a teraz to już prawie jak w XXII wieku. I małą jest pociechą, że – ku chwale naszych nauczycieli – szkolnictwo (państwowe) w USA i Europie Zachodniej wygląda jeszcze gorzej. Tyko oni tam jeszcze mają sporą sieć szkół naprawdę prywatnych...

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość