Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Polowanie na firmę

Tomasz Cukiernik

Urzędy kontroli skarbowej zgodnie z wewnętrzną instrukcją doprowadzają przedsiębiorstwa do bankructwa

Urzędnicy skarbowi właśnie doprowadzają do upadku zajmującą się recyklingiem metali nieżelaznych firmę DROP SA z Warszawy. W efekcie blokady prawie 91 mln zł, kwoty  przekraczającej kapitały własne spółki, spadły jej notowania na warszawskiej giełdzie, a od czasu urzędniczej kontroli firma straciła 200 mln zł. Władze spółki obawiają się, że może to uniemożliwić dalsze funkcjonowanie firmy, która zatrudnia prawie 100 osób .

Bezprawne działania skarbówki

Spółka DROP jest kontrolowana przez skarbówkę od 2008 r. II Mazowiecki Urząd Skarbowy w Warszawie prawie każdego miesiąca przeprowadzał tzw. kontrole krzyżowe. Do połowy 2010 r. działania urzędników nie utrudniały funkcjonowania spółki. Dopiero w połowie 2010 r. firma nie otrzymała zwrotów podatku VAT za kilka miesięcy w wysokości ponad 4 mln zł. W grudniu 2010 r. na głównych rachunkach bankowych spółki zablokowano ponad 8,4 mln zł. Później zapadły kolejne decyzje i na koniec marca 2011 r. suma zabezpieczeń wynosiła już prawie 26 mln zł. Decyzje zabezpieczające zostały zaskarżone do Izby Skarbowej w Warszawie, a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W 2011 r. dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie uchylił postanowienia II MUS przedłużające termin zabezpieczenia. W 2012 r. WSA uchylił wszystkie wnioski kierowane przeciwko zarządowi spółki i uznał je za bezpodstawne.

Jednocześnie na początku 2011 r. kolejną kontrolę spółki wszczął Urząd Kontroli Skarbowej w Bydgoszczy, mimo że firma ma siedzibę w Warszawie. Chociaż w maju 2013 r. WSA w Warszawie oczyścił spółkę z zarzutów w zakresie kontroli prowadzonej przez II MUS w Warszawie, to UKS w Bydgoszczy na podstawie protokołów kontroli za lata 2009–2010 zarzucił spółce niedochowanie „należytej staranności". A w lipcu II MUS na wniosek UKS w Bydgoszczy wydał decyzję zabezpieczającą na kwotę ponad 90,7 mln zł (75 mln zł plus odsetki). Kontrolę za maj 2010 r. prawie przez 11 miesięcy prowadziły oba organy podatkowe. Pracownicy UKS w Bydgoszczy zakwestionowali odliczenie podatku VAT od faktur wystawionych przez 122 dostawców spółki. Rzekome nieprawidłowości miały polegać na tym, że DROP niewystarczająco dobrze skontrolował 122 z prawie tysiąca dostawców, choć każdy kontrahent był sprawdzany w ten sam sposób.

Jak twierdzą władze spółki, organy skarbowe przerzuciły odpowiedzialność za wyłudzony podatek VAT na DROP, a osoby, które rzeczywiście go wyłudzały, praktycznie nie poniosły żadnej odpowiedzialności. Według przedstawicieli firmy w niektórych wypadkach UKS w Bydgoszczy wręcz pominął fakt, że za wyłudzeniami podatku VAT stały wyspecjalizowane grupy przestępcze. – W działaniach organu kontroli skarbowej nie może być i nie ma miejsca na jakąkolwiek dowolność w nakładaniu obowiązków podatkowych. Dla wystąpienia zobowiązania konieczne jest wystąpienie przewidzianych w ustawach podatkowych okoliczności i zdarzeń. Tak więc tezę o jakimkolwiek „przerzucaniu" zobowiązania jednego podatnika na innego należy uznać za absurdalną – zapewnia Bartosz Stróżyński, rzecznik prasowy UKS w Bydgoszczy. Trzeba dodać, że w kontrolowanym okresie firma DROP miała otrzymać około 300 mln zł zwrotu podatku VAT, podczas gdy UKS zablokował jedynie 75 mln zł, co świadczy o braku konsekwencji urzędników.

Program destrukcji firm

Zdaniem Zbigniewa Chwedoruka, prezesa zarządu spółki DROP, kontrola jego firmy jest pokłosiem tzw. programu kontroli koordynowanej, który dotyczył podatników dokonujących obrotu złomem i powstał w UKS w Bydgoszczy. Pod koniec 2009 r. urząd ten w związku z zaobserwowanymi wyłudzeniami podatku VAT w obrocie złomem przedstawił Ministerstwu Finansów propozycję koordynowanej kontroli całej branży. W styczniu 2010 r. wicedyrektor departamentu kontroli skarbowej w Ministerstwie Finansów zatwierdził dokument. Zamiast kontrolować prawdziwych sprawców, stworzono program, aby znajdować nieprawidłowości w firmach z dużym kapitałem i ściągać z nich jak najwięcej podatków. Zdaniem DROP pracownicy UKS w Bydgoszczy, błędnie definiując założenia kontroli oraz metody i sposoby jej realizacji, całkowicie zmienili obraz funkcjonowania branży recyklingu metali. Resort finansów nie widzi w tym nic złego. „W związku z faktem, że zdiagnozowane zagrożenie interesów Skarbu Państwa miało dużą skalę i występowało na obszarze działania kilku urzędów kontroli skarbowej, uruchomiono kontrolę koordynowaną na terenie całego kraju. Tego rodzaju dzielenie się doświadczeniami istnieje w każdej służbie czy instytucji i trudno uważać taką praktykę za niewłaściwą" – informuje Ministerstwo Finansów.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO