Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Mieszkania w długach

Edyta Hołdyńska

Polacy przestają płacić czynsz spółdzielniom mieszkaniowym – alarmuje Krajowy Rejestr Długów. Rekordzista zalega ze spłatą ponad 335 tys. zł

Sądy w największych miastach Polski nakazały w tym rokueksmisję ponad 20 tys. osób. Z kolei ci, którzy należności regulują uczciwie, narzekają na wspólnie rozliczany gaz, brak liczników i bezczynność prezesów.

Rozgoryczenie działaniami szefów spółdzielni, traktujących je jak swój prywatny folwark, rośnie z roku na rok. Choć za długi grozi eksmisja, coraz więcej Polaków decyduje się w ogóle nie płacić czynszu. Największe zaległości wobec spółdzielni mają mieszkańcy Śląska. 22 proc. z nich nie reguluje należności.

Rekordzistą jest mieszkaniec Małopolski, który za swój dług mógłby już kupić trzypokojowe mieszkanie na prestiżowej Saskiej Kępie w Warszawie lub luksusowe auto. Zalega 335 113,87 zł. Statystycznie największymi dłużniczkami wobec spółdzielni są starsze kobiety po 56. roku życia. Na drugim miejscu wśród zadłużonych jest kobieta z Lubuskiego, która zalega ponad 314 tys. zł, a na trzecim mężczyzna z Zachodniopomorskiego z długiem 290 tys. zł. Średnio lokatorzy z całej Polski są winni ponad 9821,22 zł.

Problem dotyczy całej Polski, a przyczyny niepłacenia rachunków są przeróżne. W Warmińsko-Mazurskiem lokatorzy są rozgoryczeni działaniami prezesów spółdzielni, którzy stołki zajmują od dekad i zdążyli już sporo zarobić.

Pensja i samochód z kieszeni lokatorów

Miesięczna pensja prezesa olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Pojezierze Wiesława Barańskiego wynosi ponad 30 tys. zł i jest o 10 tys. zł wyższa od pensji głowy państwa oraz o 20 tys. zł wyższa niż miesięczny dochód prezydenta miasta. Swoje dochody Barańskiemu przez lata udawało się utrzymywać w tajemnicy. Do czasu, kiedy Wiesław Szmidt, jeden z lokatorów, zażądał ich wyjawienia. W 2012 r. sąd zadecydował, że prezes musi powiedzieć, ile zarobił.

Lokatorzy poczuli się oszukiwani. Narzekali, że za ok. 400 zł czynszu nie dostawali nawet podstawowej konserwacji i remontów, a szefowie spółdzielni pławią się w luksusach. Kolejny spółdzielca, Lech Krygier, śmiało ogłosił w mediach, że patologia w Pojezierzu trwa w najlepsze. Sąd przyznał rację również jemu. W wyroku oddalającym skargi prezesa uzasadnił, że spółdzielcy mają prawo czuć się pokrzywdzeni. O nieprawidłowościach w spółdzielni mogą świadczyć, oprócz wspomnianej już wysokiej pensji, m.in. nowe, luksusowe auta zakupione dla zarządu spółdzielni.

Starsze kobiety skarżyły się na nierówne chodniki i brak oświetlenia, przez co łamały sobie kości. W listopadzie 2012 r. w Olsztynie prezes Barański zakupił więc 40 kamer za ponad milion złotych. Okazało się jednak, że spółdzielnia nie ma uprawnień, by monitorować miasto. Bezpieczeństwo spółdzielców Barański zdecydował więc przekazać pod czujne oko pracowników obsługujących miejski monitoring. W 30-metrowym pomieszczeniu, w którym strzeżono bezpieczeństwa Olsztyna, nie było już jednak miejsca na kolejne ekrany, a w budżecie miasta pieniędzy na dodatkowe etaty. Osiedla pozostały niestrzeżone.

Uciekli ze spółdzielni

Krótko potem prezes Pojezierza zorganizował huczną imprezę z okazji 55-lecia spółdzielni. Zaprosił władze miasta i znane osobistości. Dla samych spółdzielców nie znalazły się miejsca. – Na takie brylowanie na 50-lecie spółdzielni pan prezes wydał ponad 123 tys. zł – mówi Wiesław Szmidt. – Minęło pięć lat, jest mało okrągła rocznica 55 lat i prezes urządza kolejną fetę. Jeszcze większą i droższą, bo za 127 tys. zł! Prezes robi takie imprezy dla lansowania samego siebie za pieniądze spółdzielców. My, mieszkańcy, jesteśmy dla niego zwykłym plebsem – dodaje mieszkaniec osiedla.

Kilka miesięcy później, już w 2013 r., w samym centrum miasta powstał nowy budynek Pojezierza. W nowym pięciokondygnacyjnym budynku znajdzie się 20 mieszkań o powierzchni od 47 do 80 mkw. Spółdzielnia podaje nr telefonu, pod którym chętni mogą się dowiedzieć szczegółów na temat sprzedaży. Już następnego dnia telefonistka odpowiada, że 17 mieszkań już sprzedano. Nowymi właścicielami będą m.in. synowie prezesa i członków zarządu spółdzielni. Za okazyjną cenę 3858 zł za mkw. Średnia kwota za mieszkanie w Olsztynie, nawet poza centrum, to 4700 zł za mkw. Niedługo potem posypały się oferty sprzedaży mieszkań od świeżo upieczonych właścicieli. Teraz wybrańcy zarabiają dziesiątki tys. zł na obrocie nowymi nieruchomościami Pojezierza.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?