Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Ważna jest interpretacja

Stanisław Hyrnik

Najsłynniejszy w Polsce kolekcjoner zegarków z górnej półki, a zarazem minister w rządzie Tuska – Sławomir Nowak – postanowił uszczęśliwić Polaków kolejnym zwiększeniem biurokracji.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z 7 sierpnia 2013 r. z dniem 4 września br. zmianie uległ wzór wniosku na pozwolenie na budowę i rozbiórkę. Dotąd zajmował on dwie strony, a po „ulepszeniu" zajmuje „tylko" sześć stron. Oczywiście to wszystko po to, by ludziom żyło się dobrze, a ojczyzna rosła w siłę...

Zaprojektowanie samego obiektu to bułka z masłem. Wyzwaniem jest zdobycie wszystkich „niezbędnych" uzgodnień, których uzyskanie w niektórych przypadkach może się ciągnąć latami. Najdłuższy znany mi przypadek wynosi... sześć lat. W tym czasie obiekt mógłby już stać, jego właściciel zarabiać, a ludzie mogliby mieć pracę. Jednak było to niemożliwe, bo wciąż brakowało jakiegoś papierka.

Biurokracja związana z uzyskaniem pozwolenia na budowę jest zatrważająca. Jednak nie ona jest najgorsza. Zaświadczenia, odpisy czy uzgodnienia można zdobyć, jeśli ma się odpowiednią ilość czasu i wytrwałości. Najgorsza jest niejednoznaczność przepisów, która powoduje, że w praktyce dokumentację powinno się przygotowywać nie tylko pod konkretne starostwo, ale wręcz pod konkretnego inspektora sprawdzającego projekt.

To, co jeden przepuści bez żadnego problemu, u drugiego może być problemem nie do przejścia. Najgorsze, że i pierwszy, i drugi mają rację.

Bo nieważne, jakie są przepisy. Ważne, jak się je interpretuje...

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy