Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Petrokartel

Jakub Wozinski

Największym sprzymierzeńcem islamskich reżimów od lat są ekolodzy. Blokując wydobycie ropy z nowych złóż w krajach rozwiniętych, napychają portfele muzułmańskim radykałom

Dokładnie 53 lata temu w Bagdadzie utworzono największy w historii kartel. Jego założycielami nie były jednak prywatne firmy, lecz żądne zysku państwa. Mowa oczywiście o OPEC, czyli Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową, zrzeszającej przede wszystkim kraje arabskie oraz kilka niepokornych państw, takich jak Wenezuela czy Angola. Po raz pierwszy cały świat usłyszał o OPEC w czasie kryzysu energetycznego z lat 1973–1974, kiedy to naftowy kartel, który kontrolował 60 proc. światowego wydobycia ropy, ograniczył produkcję, aby zwiększyć zyski ze sprzedaży. Cena ropy poszybowała wówczas do niespotykanego wcześniej poziomu, a arabscy szejkowie dorobili się fortun.

Pokonać dyktat OPEC

Do podobnych działań regularnie dochodzi co jakiś czas, choć świat nauczył się coraz lepiej radzić sobie z manipulacjami Arabów i ich egzotycznych sojuszników. W 2005 r. kraje OPEC kontrolowały już tylko 40 proc. światowych zasobów ropy, a obecnie ich wpływ na rynek energii nieustannie spada. Choć ropa naftowa niezmiennie pozostaje najważniejszym surowcem energetycznym na świecie, rozwijane są nowe technologie, które wkrótce mają zdecydowanie obniżyć zapotrzebowanie na ropę. Mowa tu w szczególności o gazie łupkowym, który ma niezwykle szerokie zastosowanie, a którego obfite złoża znajdują się także poza zasięgiem kartelu OPEC.

Pewną przeszkodą pozostają dla siebie także sami członkowie OPEC, którzy od lat mają spore trudności z zachowaniem dyscypliny. Ustalane na wspólnych spotkaniach limity wydobycia oraz pasma cenowe są przez niektórych członków zwyczajnie lekceważone. Nie od dzisiaj wiadomo bowiem, że każdy kartel wymaga ścisłej współpracy, o którą jednak trudno, gdy w gronie decydentów znajdują się szejkowie, latynoscy dyktatorzy oraz wodzowie murzyńskich plemion.

Wpływ OPEC na ceny paliwa i energii nie może być oczywiście bagatelizowany, jednakże od wielu lat arabski kartel służy władzom państw jako wymówka i uzasadnienie dla wielu nieuczciwych posunięć na rynku energii. Na przykład w Polsce, gdzie cena litra benzyny lub oleju napędowego wynosi obecnie ok. 5,60 zł, ponad połowę tej kwoty stanowią narzucone przez państwo podatki. Gdyby nie akcyza, VAT, opłata paliwowa czy też zawyżone za sprawą przywilejów państwowych marże dystrybutorów oraz rafinerii, paliwo kosztowałoby o połowę mniej. Tymczasem nasze Ministerstwo Finansów przy okazji każdej drastycznej podwyżki cen paliw stosuje od lat tę samą wymówkę, zasłaniając się cenami ropy na światowych rynkach. Opinia publiczna niestety dała się przekonać, że narzut podatkowy jest całkowicie nieelastyczny, co jest oczywistym nonsensem.

Sojusznicy reżimów

Choć prawdą jest, że ceny ropy prawie od dekady pozostają na bardzo wysokim poziomie, działania OPEC nie są jedynym tego powodem. Ceny rosną nie tylko w wypadku ograniczenia podaży (do czego zawsze dążył kartel), lecz także wtedy, gdy zwiększa się popyt. Za ten zwiększony popyt odpowiada Azja i jej nienasycony głód energii. Przynosi to zyski krajom OPEC oraz Rosji, ale z pewnością ich wpływy byłyby mniejsze, gdyby nie najlepsi sojusznicy islamskich reżimów – naiwni (?) ekolodzy z Zachodu.

Stany Zjednoczone i Kanada należą do największych krajów na świecie, a znajdujące się na ich terytorium złoża – do najbardziej zasobnych. Niestety, za sprawą ekoterrorystów spora część z nich pozostaje wciąż niewykorzystana. W szelfie Zatoki Meksykańskiej oraz na dzikich obszarach Alaski zalegają potężne złoża, które nie mogą być eksploatowane tylko i wyłącznie ze względu na narzucone odgórnie normy środowiskowe. Podejmowane wielokrotnie próby zwiększenia wydobycia są nieustannie torpedowane przez ekologów, którzy powołują się na zagrożenie dla unikatowej flory i fauny.

Chociaż amerykański sektor naftowy od lat jest powiązany z kręgami władzy (prezydenci Bush senior i junior byli jego najbardziej wpływowymi lobbystami), to od lat 70. stracił pozycję światowego lidera. Mimo posiadanych wpływów nie jest w stanie sprostać ideologom ekoterroryzmu, którzy skutecznie blokują większość nowych projektów. Nastawienie proekologiczne stało się ważnym elementem politycznego image'u, dlatego politycy mainstreamu wolą nie poświęcać swoich karier dla batalii z zielonymi. Co prawda Kanada i USA znacząco zwiększyły ostatnio wydobycie, lecz to nadal zbyt mało, aby dogonić Rosję czy też Arabię Saudyjską.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?