Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Kozakow zaporoskich cechowala fantazja, odwaga i porywczosc

Rzeczpospolita Trojga Narodów

Krzysztof Jóźwiak

To nie gra słów – takie państwo dzięki podpisaniu unii hadziackiej naprawdę kiedyś powstało. Niestety, jego żywot był bardzo krótki

Zamysły Wyhowskiego spotkały się z inicjatywą człowieka, którego horyzonty myślowe sięgały znacznie dalej niż zielone stepy Ukrainy. Mowa tu o Jerzym Niemiryczu, drugim niegdyś po Wiśniowieckim posiadaczu ziemskim na Zadnieprzu. Mający kozackie korzenie myśliciel, pisarz i arianin wykształcony w Akademii Rakowskiej i na uczelniach zachodniej Europy, od 1636 r. był sędzią trybunału koronnego oraz posłem na Sejm. Wykorzystywał tę funkcję do obrony praw i wiary innowierców (między innymi w 1638 r. usiłował obronić w Sejmie swoją Alma Mater, czyli Akademię Rakowską, przed likwidacją, niestety na próżno). Być może coraz silniejsza w Rzeczypospolitej nietolerancja dla innowierców była jedną z przyczyn podjęcia przez niego kontrowersyjnej decyzji o przyłączeniu się podczas potopu szwedzkiego do obozu Karola Gustawa. Polska szlachta uważała go odtąd za zdrajcę i trzeba przyznać, że miała ku temu mocne podstawy. Służba w szwedzkiej armii i udział w pracach nad traktatem w Radnot, który miał na celu rozbiór Rzeczypospolitej między Szwecję, Siedmiogród, Brandenburgię, Kozaków i Litwę, chwały mu bowiem nie przynosiły. Działalność dyplomatyczna w służbie króla szwedzkiego dała mu jednak szansę na realizację idee fixe, jaka od dawna dręczyła Niemirycza, a mianowicie uzyskania dla Ukrainy niepodległości lub przynajmniej szerokiej autonomii. Jego opus magnum miała się stać unia przekształcająca Rzeczpospolitą Obojga Narodów w państwo o trzech równorzędnych członach.

Po 10 latach bratobójczej wojny domowej z Kozakami, czterech latach wyniszczającego konfliktu z Rosją i trzech latach potopu szwedzkiego otrzeźwienie przyszło także po stronie polskiej. Posłowie na Sejm, który zebrał się w 1658 r. w Warszawie, zdawali sobie sprawę, że aby ocalić chwiejące się w posadach państwo, potrzebne są poważne zmiany ustrojowe. „Utrwalała się głośno wypowiadana opinia, że nie wystarczy ułożyć się z Kozakami, jako z poddanymi, Ukrainie potrzebne są bowiem prawa, które jednoczą Koronę z Litwą" – tak scharakteryzował panujące ówcześnie nastroje Paweł Jasienica w swoim trzytomowym dziele „Rzeczpospolita Obojga Narodów". Właśnie wtedy Sejm postanowił wysłać nad Dniepr pełnomocne poselstwo pod przewodnictwem Stanisława Kazimierza Bieniewskiego. Był to zręczny dyplomata, który już kilkukrotnie posłował do Kozaków i dobrze znał tamtejsze realia. „Stanisław Kazimierz Bieniewski i Jerzy Niemirycz zdołali wspólnym wysiłkiem intelektualnym politycznie zmaterializować prądy pojednawcze nurtujące w tragicznych i zmąconych dziejach trzech krajów – Polski, Litwy i Ukrainy. Dokonali próby utorowania drogi zgodzie narodów" – twierdził Paweł Jasienica. Co ciekawe, obaj panowie niezbyt za sobą przepadali, jednak dla dobra społeczności, które reprezentowali, potrafili wznieść się ponad osobiste animozje.

Wielkie dzieło

„Pakta Hadziackie autentyczne, 16 septembra postanowione. W imię Pańskie Amen. Ku wiecznej pamięci teraz i na potym będącym zawżdy" – takim zwrotem rozpoczyna się dokument, który powoływał do życia Rzeczpospolitą Trojga Narodów. Jego treść możemy precyzyjnie odtworzyć, ponieważ do dziś zachowały się obie jego kopie (przechowywane są w Bibliotece Czartoryskich w Krakowie). Król Polski wybaczał Kozakom bunt, który, jak zapisano, rozpoczęli nie z własnej woli, ale z potrzeby obrony przed represjami (w domyśle ze trony magnaterii) i „przepominając wszystko, co się w zamieszaniu stało", wzywał do jedności. Kozacy zaś „nie pogardzając łaską Jego Królewskiej Mości Pańską, dobrotliwego Pana dobroć pokornie przyjmując, do tej familiej przystępują".

Szczegóły ugody spisano w 11 pun- ktach. Jako pierwsze omówiono kwestie religijne, co dobitne świadczy o tym, jak duże znaczenie miały one w wielonarodowej Rzeczpospolitej i jak wiele szkody uczyniło odejście w XVII w. od zasad tolerancji obowiązujących w czasach jagiellońskich i zapisanych ostatecznie złotymi głoskami w akcie konfederacji warszawskiej w 1573 r. Odtąd prawosławie stawało się religią równoprawną z katolicyzmem, i to nie tylko na terenie Rusi, ale na całym obszarze Rzeczypospolitej. Metropolita kijowski i pozostali biskupi prawosławni mieli wejść do senatu, przyrzeczono także ostateczne zniesienie, i to na terytorium całego państwa, zawartej w Brześciu unii kościelnej. „A Unia, która dotąd Rzeczpospolitą mieszała, tak się znosi w Koronie i w Wielkim Księstwie Litewskim, aby, kto chce, do rzymskiego, a kto chce – do greckiego unitskiego nabożeństwa powracał" – głosił tyczący się tego zapis.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy