Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Tajni w stajni

Stanislas Balcerac

Co kraj, to obyczaj. Nasi ludzie honoru spotykają się wieczorową porą na cmentarzach.

Włoscy dżentelmeni preferują pogawędki na zapleczach sklepów mięsnych lub restauracji, przynajmniej według scenariusza z Hollywood. Może dlatego po powrocie z Włoch Jerzy Starak otworzył na zapleczu stajni w warszawskich Łazienkach klub dla dżentelmenów o nazwie Cavallo (Koń). Starak wyruszył na Zachód w tym samym okresie co Jan Wejchert i Marian Zacharski, ale twierdzi szarmancko, że wyjechał dla kobiety i wrócił też dla kobiety. Pomyśleć, że Anny Chapman nie było wtedy jeszcze na świecie. Po Okrągłym Stole Starakowi zaczął się lać strumień pieniędzy z nieba (i z rajów podatkowych). Mali przedsiębiorcy mają pieniędzy jak na lekarstwo, za to Jerzy Starak ma już trzy Polfy (Starogard Gdański, Lublin i Warszawa). Łazienki Królewskie, zbudowane pod protektoratem rosyjskim, stały się więc naturalną dekoracją dla naszego króla farmacji. Na zapleczu stajni w Łazienkach spotykała się przez lata elita III RP, w tym dwóch asów wywiadu PRL: Janusz Luks i Sławomir Petelicki. Inny as, niedawno zwolniony z więzienia były dyrektor generalny FOZZ Grzegorz Żemek, wolał biesiadować w sąsiedniej Belvedere, luksusowej restauracji Staraka. Chyba nie ufa zapleczu stajni. Czyż nie dobija się koni?

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE