Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Biopaliwa do lamusa?

Tomasz Teluk

Jeśli Unia Europejska przestanie dotować biopaliwa, ich produkcja stanie się nieopłacalna. Takiego scenariusza najbardziej obawiają się rolnicy, którzy przestawili się na biouprawy

Czy rzeczywiście mamy się czym martwić? W końcu ziemie uprawne wrócą do swojej pierwotnej funkcji. Na polach powinno się przecież uprawiać rośliny służące wytwarzaniu żywności, a nie paliw. Polityka walki z globalnym ociepleniem za wszelką cenę wywróciła ten naturalny porządek do góry nogami. Coraz częściej na polskich polach zamiast pszenicy czy żyta kwitnie rzepak albo kukurydza. Polscy rolnicy postawili na biopaliwa. Niewykluczone jednak, że wkrótce przyjdzie im wrócić do tradycyjnych upraw.

Nauka kontra ideologia

Parlament Europejski głosował ostatnio nad ograniczeniem udziału paliw pierwszej generacji (z roślin uprawnych, takich jak rzepak, kukurydza czy trzcina cukrowa) w koszyku energetycznym transportu do 2020 r. Wedle założeń z 1997 r. do tego czasu udział biopaliw w transporcie drogowym miał sięgnąć aż 10 proc., a wyniesie tylko 6 proc., czyli pozostanie mniej więcej na obecnym poziomie. Koronnym argumentem była walka z efektem cieplarnianym. Skrajni ekolodzy i posłuszni im politycy twierdzą, że spalanie rzepaku nie wpływa tak negatywnie na zmiany klimatu jak spalanie ropy naftowej. Producentom biopaliw, którzy do końca życia mieli zbijać fortuny na unijnych dopłatach, plany pokrzyżowali jednak naukowcy.

Pierwszy europarlamentarzystom podpadł prof. Jeffrey Sachs, który powiedział w Brukseli, że w czasach niedoboru żywności na świecie biopaliwa nie spełniają swojej funkcji, ponieważ mogą powodować wzrost cen produktów spożywczych. Dlatego należy zredukować globalne zapasy biopaliw. – W Stanach Zjednoczonych aż jedna trzecia zbiorów kukurydzy trafia do baków – twierdzi Sachs.

Francuski audytor, który badał rynek biopaliw w tym kraju (Francja – obok Niemiec – jest największym ich producentem w Europie), zauważył z kolei, że chociaż rolnicy bardzo zyskują na obecnym kursie polityki europejskiej w tej kwestii, to płacą za to kierowcy: wyższym zużyciem paliwa i wysokimi cenami na stacjach.

Gdyby Unia Europejska zaprzestała dotowania biopaliw, globalne ceny żywności spadłyby nawet o 15 proc., co ma niebagatelne znaczenie w czasach jej niedoboru

Gwoździem do trumny okazała się jednak praca prof. Tima Searchingera z Princeton University, który zauważył, że kraje decydujące się na produkcję biopaliw powinny brać pod uwagę wszystkie konsekwencje związane z dywersyfikacją upraw, w tym koszty pośrednich zmian użytkowania gruntów (Indirect Land Use Change – ILUC). Okazało się, że przenoszenie działalności rolniczej na inne tereny znacząco zwiększa emisję dwutlenku węgla, a wskaźnik ILUC na stałe wszedł do literatury przedmiotu. Searchinger uważa, że uprawiając rośliny na biopaliwa, dla równowagi żywnościowej trzeba przenosić uprawy rolnicze na nowe, dotychczas jałowe tereny oraz zwiększać wydajność plonów. Co prawda od 1950 r. wydajność się potroiła, ale obecnie nie rośnie, a przecież natura też ma swoje ograniczenia. – Jeżeli spojrzymy na ten problem z szerszej perspektywy, zobaczymy, że do 2025 r. ludzie będą musieli produkować o 60 proc. więcej żywności – uważa naukowiec.

Okazało się więc, że przestawienie się na biopaliwa oprócz ryzyka niesie też inne negatywne skutki. Eurodeputowani postanowili, że ILUC wejdzie w życie już niebawem. Zrezygnowano też z wyznaczania kolejnych celów po 2020 r.

Żółta kartka dla bioupraw

Plan Unii Europejskiej był ambitny. Od 1 lipca przyszłego roku nowe instalacje biopaliwowe powinny osiągnąć 60-procentowy próg ograniczenia emisji CO2. Pod koniec 2017 r. Komisja Europejska ma przedstawić kompletny przegląd badań naukowych opartych na parametrze ILUC. Natomiast w 2020 r. ma już być dokładnie wiadomo, co robić dalej: czy udowodnione zostanie powstrzymywanie efektu cieplarnianego przez biouprawy, czy też UE nie będzie ich już dotować. Ten drugi scenariusz mógłby wiele namieszać. Biopaliwoliwa polityka Brukseli kosztowała podatników 6 mld euro rocznie. Szybsze wprowadzenie parametru ILUC może dużo zmienić.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?