Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Czyszczenie kancelarii

Leszek Pietrzak

W Kancelarii Premiera rozdaje karty UOP-owska frakcja pod wodzą Bartłomieja Sienkiewicza i Jacka Cichockiego

Początek ubiegłego tygodnia zaczął się od małego trzęsienia ziemi w Kancelarii Premiera Donalda Tuska. Nieoczekiwanie z pracy zrezygnował dyrektor rządowego Centrum Usług Wspólnych Mateusz Matejewski. Owo centrum odpowiada m.in. za wszystkie przetargi dla administracji. Szybko się okazało, że w ostatnim czasie zmian kadrowych w kancelarii było więcej. Jak ustaliła „Rzeczpospolita", wcześniej odszedł dyrektor generalny KPRM Lech Marcinkowski, a z wnioskiem o rozwiązanie stosunku pracy miał też wystąpić Wojciech Nowicki, podsekretarz stanu w KPRM i jeszcze do niedawna zastępca szefa kancelarii.

Gdy zaczęły się spekulacje na temat przyczyn ich odejścia, KPRM od razu wystosowała komunikat, w którym informowano, że wszyscy dobrowolnie złożyli rezygnację. Jak można by dopowiedzieć ten przekaz: nikt ich do odejścia z kancelarii nie zmuszał. Zabrzmiało to raczej zabawnie. Przez 20 lat swojej urzędniczej kariery nie widziałem ani nie słyszałem, aby ktoś odchodził z takich stanowisk ot tak, po prostu. A zwłaszcza z Kancelarii Premiera! Tym bardziej trudno mi było uwierzyć w oficjalne wyjaśnienia całej sprawy ze strony KPRM. Tacy urzędnicy jak Matejewski, Marcinkowski, Nowicki na temat podejmowanych przez rząd decyzji wiedzą z reguły znacznie więcej od premiera. Tak naprawdę ich „szczera spowiedź" mogłaby dostarczyć kluczowych informacji o całej polityce Tuska. Ale wiadomo, nie każdy lubi się spowiadać.

Co zatem mogło być przyczyną odejścia doświadczonych urzędników, którzy niejednego szefa już przetrwali? Musiała nią być jakaś niesamowita walka frakcji w kancelarii, w wyniku której najzwyczajniej „wypadli za burtę". Wiele wskazuje na to, że górą w tej walce była frakcja UOP-owska, która od kilku miesięcy jest najbliżej Tuska i tak naprawdę rozdaje karty. Jej przywódcami są Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych, oraz Jacek Cichocki, szef KPRM i przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Sienkiewicz to oficer wywiadu UOP i współtwórca Ośrodka Studiów Wschodnich, Cichocki zaś to jego były dyrektor.

Relacje między wywiadem UOP i Agencją Wywiadu a OSW to skomplikowane zagadnienie i na inny felieton. W każdym razie Sienkiewicz i Cichocki to frakcja służb w otoczeniu Tuska, która ma coraz więcej do powiedzenia. To ona zajęła się czyszczeniem kancelarii i otoczenia premiera. Jest to oczywiste w sytuacji, gdy rządowi coraz bardziej zagraża polityczna niestabilność. Co bowiem będzie, jeśli w najbliższych tygodniach z Klubu Parlamentarnego PO odejdzie dwóch, trzech, a może nawet więcej posłów? Nowe wybory! Trzeba więc być przygotowanym na najbliższe wyzwania. Sienkiewicz i Cichocki na pewno dobrze o tym wiedzą. Szybciej, panowie, czas goni! Została jeszcze obsada kancelarii tajnej KPRM. Tam nie tylko trzeba wymienić ludzi, ale i dokonać przeglądu dokumentacji. Tego od czasu Grzegorza Michniewicza chyba nikt nie robił.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej