Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Biskupin zbudowano okolo 738 r. p.n.e., niewiele pozniej niz starozytny Rzym

Polskie Pompeje

Krzysztof Jóźwiak

80 lat temu odkryto starożytną osadę w Biskupinie. Spór o to, kim byli jej budowniczowie, długo rozpalał umysły polskich i niemieckich naukowców. I do dzisiaj nie został ostatecznie rozstrzygnięty

Dla celów badawczych, edukacyjnych i turystycznych zdecydowano się również zrekonstruować niektóre budowle, stosując takie same metody, jakie były w użyciu ponad 2500 lat wcześniej. Do 1939 r. powstała część umocnień i dwie długie chaty. Rozpoczęto także odbudowę bramy głównej, prace zostały jednak przerwane na wieść o wybuchu wojny.

Liczne artykuły w czasopismach krajowych i zagranicznych oraz stałe komunikaty Polskiej Agencji Telegraficznej o sensacyjnych odkryciach, a także nakręcony w 1936 r. dźwiękowy film dokumentalny sprawiły, że Biskupin stał się sławny w całym ówczesnym świecie. Określaną mianem „polskich Pompejów" osadę coraz częściej odwiedzali dostojnicy państwowi i kościelni, a także goście z zagranicy. W 1936 r. do Biskupina zawitali między innymi kardynał prymas Hlond (dwukrotnie), marszałek Polski Edward Rydz-Śmigły, a także prezydent Rzeczypospolitej Polskiej profesor Ignacy Mościcki.

Rosła także liczba odwiedzających Biskupin turystów. Co ciekawe, archeolodzy zamiast opędzać się od ciekawskich natrętów, jak to zwykle czynili, gdy przeszkadzano im w pracy, organizowali dla przyjezdnych wycieczki z przewodnikiem. Bilet kosztował 50 gr. Szacuje się, że do wybuchu II wojny światowej Biskupin odwiedziło około 400 tys. osób, w tym 15 proc. stanowili obcokrajowcy.

Międzywojenna kariera Biskupina była ewenementem. Żadne inne stanowisko archeologiczne w Europie Środkowej nie zdobyło takiej sławy. Oczywiście duży wpływ na to miała wspomniana już unikalność znaleziska, ale decydującą rolę odegrały inne kwestie. Biskupin stał się bowiem potężnym orężem w ręku polskich naukowców toczących zacięty bój z niemieckimi badaczami negującymi prawa Słowian do ziem Europy Środkowej. Stawka tej walki daleko wykraczała poza ramy naukowe.

Karta przetargowa

W 1895 r. na zjeździe Niemieckiego Towarzystwa Antropologicznego w Kassel szef Katedry Prehistorii na Uniwersytecie Berlińskim prof. Gustaw Kossinna (notabene zgermanizowany Mazur) zaprezentował teorię metody osadniczej w archeologii (Siedlungsarchäologie). Kossinna uważał, że jak najbardziej uprawnione jest łączenie kultur archeologicznych z konkretnymi etnosami. Według niego pozostałości archeologiczne na danym terenie były świadectwem zamieszkiwania go przez możliwe do zidentyfikowania (np. poprzez analizę pism starożytnych pisarzy) grupy etniczne. W ten sposób starał się dowieść, że tereny Europy Środkowej od epoki neolitu nieprzerwanie zamieszkiwały ludy germańskie, Słowianie byli zaś biednym i prymitywnym ludem, pierwotnie żyjącym na bagnach Prypeci, który zajął należące do Germanów obszary, wykorzystując ich chwilowe osłabienie. Teoria Kossinny szybko została podchwycona przez niemieckie ruchy nacjonalistyczne, na czele z nazistami, które na jej podstawie formułowały roszczenia terytorialne oraz głosiły wyższość kultury germańskiej nad słowiańską. Mobilizował ich do tego sam Kossinna, który niektóre ze swoich wykładów rozpoczynał pełnym pogardy zdaniem: „Teraz będziemy zajmować się kulturą, a właściwie brakiem kultury u Słowian".

Historia jest jednak pełna paradoksów. Jednym z uczniów Kossinny był Józef Kostrzewski, wtedy jeszcze poddany cesarza niemieckiego. Również jemu metoda osadnicza wydała się przydatna w archeologii, tyle tylko że twórczo ją przetworzył. Uważał, że na terenie Polski od najdawniejszych czasów występowało osadnictwo słowiańskie, a nie germańskie. W ten sposób powstała jedna z głównych teorii wyjaśniających słowiański rodowód – teoria autochtoniczna.

Kostrzewski, który po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został wykładowcą nowo utworzonego Uniwersytetu Poznańskiego, stał się najzagorzalszym wrogiem Kossinny i wspierających go naukowców niemieckich. Spór z każdym rokiem przybierał na sile. Powstawały na ten temat dziesiątki artykułów i innych publikacji. Konflikt przybrał jeszcze na sile, kiedy w 1933 r. w Niemczech do władzy doszedł Adolf Hitler, otwarcie głoszący teorie rasistowskie i szukający dla Niemców „przestrzeni życiowej" na wschodzie Europy. Niemieckie wystawy, konferencje i pseudonaukowe publikacje, których celem było udowodnienie, że ziemie polskie są odwieczną częścią starożytnej wspólnoty germańskiej, trudno było zliczyć.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy