Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Biskupin zbudowano okolo 738 r. p.n.e., niewiele pozniej niz starozytny Rzym

Polskie Pompeje

Krzysztof Jóźwiak

80 lat temu odkryto starożytną osadę w Biskupinie. Spór o to, kim byli jej budowniczowie, długo rozpalał umysły polskich i niemieckich naukowców. I do dzisiaj nie został ostatecznie rozstrzygnięty

I wtedy nieoczekiwanie w sukurs polskim naukowcom przyszedł Walenty Szwajcer i jego biskupińskie znalezisko. Już pierwsze wykopaliska pokazały, że osadę wzniosła mniej więcej w VIII w. p.n.e. wspólnota zaliczana do tzw. kultury łużyckiej. Ta nieźle rozpoznana archeologicznie kultura rozwijała się na ziemiach współczesnej Polski w epoce brązu i wczesnej fazie epoki żelaza (od około 1350 r. p.n.e. do ok. 450 r. p.n.e.). Józef Kostrzewski i wielu innych polskich historyków i archeologów żywiło ówcześnie przekonanie, że owa cywilizacja bez większych zastrzeżeń może być utożsamiana z kulturą prasłowiańską. Odkrycie Biskupina było więc w ich oczach „ostatecznym dowodem" potwierdzającym słowiański rodowód Wielkopolski. Rozbudowana, doskonale rozplanowana i rozwinięta kulturowo osada miała także świadczyć o wysokim poziomie cywilizacyjnym naszych przodków, a jej obronny charakter o potrzebie zabezpieczenia się przed najazdami dzikich i agresywnych plemion germańskich.

Ostatni przed wybuchem wojny sezon prac wykopaliskowych na terenie Biskupina zakończył się dosłownie kilka dni przed wkroczeniem wojsk niemieckich do Polski – 25 sierpnia. Hitlerowcy wysłali do Biskupina specjalny oddział SS-Ausgrabung Urstätt, pod dowództwem Hauptsturmführera prof. dr. Hansa Schleifa, ucznia prof. Kossinny. Mimo intensywnych prac nazistom nie udało się udowodnić pragermańskiego charakteru osady. Postanowili więc zniszczyć zrekonstruowane budynki, a relikty zasypać ziemią, co spowodowało bardzo duże zniszczenia. Po wojnie archeolodzy polscy, pod kierunkiem prof. Zdzisława Rajewskiego, wznowili badania i kontynuowali je do roku 1974. Odbudowano także zniszczone przez Niemców obiekty i umocnienia.

Przez wiele dziesiątków lat archeolodzy nie potrafili wystarczająco dokładnie określić, kiedy rozpoczęto wznoszenie Biskupina. Na podstawie analizy porównawczej przedmiotów znajdowanych w wykopaliskach datowali osiedle na wczesną epokę żelaza. Przełomowe okazały się dopiero badania dendrologiczne, polegające na analizie kolejności przyrostu słojów drzew. Na tej podstawie badacze doszli do wniosku, że drewno dębowe na budowę grodziska zostało ścięte w latach 747–722 p.n.e. Ponad połowę budulca uzyskano zimą 738/737 r. p.n.e. Oznacza to, że Biskupin był niemal rówieśnikiem starożytnego Rzymu, który według historyka Tytusa Liwiusza założył Romulus w 753 r. p.n.e. Niestety, „pałucki Rzym" przetrwał jedynie około 150 lat. Najprawdopodobniej wzrastający poziom wód w jeziorze spowodował zalanie osady i przymusową migrację jego mieszkańców.

Tajemniczy lud

Dzisiaj archeolodzy zgodnie odrzucają tezę zarówno o prasłowiańskim, jak i pragermańskim rodowodzie kultury łużyckiej. Ze względu na brak źródeł pisanych nie da się powiązać żadnej grupy etnicznej z kulturami epoki brązu. Nie można bowiem oderwać etnosu od języka, jakim posługuje się dana grupa. A nikomu jeszcze nie udało się udowodnić, że budowniczowie Biskupina i wielu innych, podobnych osad posługiwali się na co dzień językiem słowiańskim, germańskim, iliryjskim czy jeszcze innym. Być może mroki prehistorycznych czasów uda się nieco rozświetlić, korzystając z metod analizy kopalnego DNA, ale na razie takie badania są jeszcze w powijakach.

Nie umniejsza to faktu, że kultura łużycka była jedną z ciekawszych i lepiej rozwiniętych kultur archeologicznych występujących na ziemiach Polski i wciąż warto zgłębiać historię tego tajemniczego ludu. Jego członkowie potrafili wytwarzać zaawansowane technologicznie naczynia ceramiczne i przedmioty z brązu, w wysokim stopniu rozwinęli też sztukę uprawy roli. Nadal jednak najbardziej zachwycają ich obronne grody, takie jak Biskupin, Izdebno czy gigantyczne, zajmujące obszar 6 ha Sobiejuchy.

Mimo upływu lat Biskupin nic nie stracił ze swojej atrakcyjności. Obecnie muzeum obejmuje nie tylko zrekonstuowany gród na półwyspie, ale również położoną po sąsiedzku wioskę wczesnośredniowieczną i rekonstrukcję osady neolitycznej. Dużą popularnością cieszą się od lat coroczne festyny archeologiczne. Według Wiesława Zajączkowskiego, dyrektora Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, w obrębie samego półwyspu nie należy się już spodziewać poważniejszych badań archeologicznych. Badaczy kusi jednak dno biskupińskiego jeziora, które wciąż przykrywa gruba, ponad 2,5-metrowa warstwą mułu. Być może pod nią kryją się jeszcze odpowiedzi na niektóre pytania dręczące badaczy „polskich Pompejów".

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej