Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Kogo okraść?

Paweł Zarzeczny

Aby mieć pieniądze, trzeba – jak ten Robin – kogoś okraść. I nie widzę dla Polski innej szansy na dobrobyt niż nacjonalizacja...

Była kiedyś taka piękna opowieść o Robin Hoodzie z lasu w Sherwood, hrabstwo Nottingham. Ten Robin, cudownie strzelający z łuku, łupił bogatych i pieniądze rozdawał biedakom. Było pewnie w tym wiele lipy, bo i cóż miałby zrobić na przykład nędzarz ze złotym dukatem? Jak nic zostałby zatrzymany przez straż w pierwszym lepszym miasteczku. Ale – legenda miała się dobrze blisko tysiąc lat. Bo oddawała dosyć drażliwy problem: jedni mają za dużo, inni za mało, wypadałoby coś zaradzić. Ale... W dawnych czasach puszczano w polskiej telewizji „Dobranockę dla dorosłych", w genialnych rolach m.in. Kobuszewskiego i Kociniaka (pani Kowalska pokazywała biust, to właśnie było dla dorosłych). I w jednym z odcinków Robin zabiera bogatemu i daje biednemu. Bogaty krzyczy – teraz to ja jestem biedny! No to Robin zabiera biednemu (bogatemu) i daje bogatemu (biednemu). I tak razy kilkanaście, co powoduje, że wariuje...

My tego nie rozstrzygniemy za życia naszego, skoro przez tyle stuleci nie udało się osiągnąć równowagi. I nawet sławetny dąb Robina nie ma równowagi – jak byłem w tym całym lesie, to chwiał się, podtrzymywany setkami drewnianych i metalowych podpórek, co czyni zeń botaniczną karykaturę. Ale – niech żywi nie tracą nadziei!

Otóż w zeszły czwartek byłem na promocji książki Janusza Szewczaka (to nie tylko kolega, ale i główny ekonomista ostatniego polskiego banku, SKOK). Tytuł: „Polska kraj absurdów". Na okładce dreamliner lądujący na niedokończonym pasie. Wstęp brawurowy. Mądrości podanych w całkiem nieekonomiczno-hermetyczny sposób – multum. Ale ja też mam lekkie zacięcie rachunkowe i dyskusję zaczynam tak: aby mieć pieniądze, trzeba jak ten Robin kogoś okraść. I nie widzę dla Polski innej szansy na dobrobyt niż nacjonalizacja.

Zaraz jakiś protest, że przecież właśnie rząd robi skok (małymi literami) na OFE (dużymi), no i to zamach na własność prywatną! Coś niedozwolonego w wolnym świecie. Ja, że skok na OFE, to skok na własność polską, polskich obywateli, a ja proponuję skok na własność zagraniczną. Czyli to, co robią Wielka Brytania, Rosja, Stany – od lat kilku. Janusz odpowiada, że nacjonalizacja źle brzmi i niedobrze się kojarzy. Ja, że przecież ministerstwo nacjonalizacji nazwać można ministerstwem rozwoju, po orwellowsku. I że byłby dobrym ministrem. A ja rzecznikiem.

Co ja bym robił? Na przykład wyjaśniał te absurdy, ale medialne. Na przykład huzia na Józia, czyli na Jarka Kaczyńskiego, że chce podnieść podatki dla najbogatszych do 39 procent (Robin!). I że jak to zrobi, brrr, to najbogatsi się wyprowadzą. A wynocha! Na przykład do Danii, Szwajcarii, Niemiec. Zapłacicie tam 50 procent, a Angela wyśledzi nawet wasze zaskórniaki w Zurychu. I do pudła zamyka, zdaje się, że tuż po wyborach czeka na areszt prezydent Bayernu Monachium, najlepszej kamandy Europy, Hoeness...

Wy się nie Kaczyńskiego bójcie, nie Kościoła. Ha, ja faktycznie winienem być rzecznikiem rozwoju. Jakie jest najbardziej klerykalne państwo? Wmówili wam, że Polska? Otóż nie. W takich Niemczech prezydentem jest ksiądz, a kanclerzem córka księdza. No i co, mądrale?

Oj, świat się pogmatwał. Mianowicie Rosja ma wysłać obserwatorów do Syrii, co powstrzyma atak amerykańskich rakiet... Tylko po co Rosja ma ich wysyłać, skoro są tam, w Damaszku, od kilkudziesięciu lat? Media to chyba najbardziej niedoinformowany odłam ludności. Ale ja postaram się to kiedyś naprawić, oby nie w następnym wcieleniu.

Do którego, choćby za wizję nacjonalizacji, wiele firm chętnie by mnie przeniosło.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość