Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

Wyjście z cienia

Rafał Kotomski

Wywiad z Ewą Misiak, prezesem firmy Baby & Care

Dlaczego polski system prawny i gospodarczy sprzyja istnieniu potężnej szarej strefy na rynku opiekunek dla dzieci?

System zdaje się w ogóle tę branże pomijać. Została przeoczona, a być może całkiem zapomniana... Mamy o wiele więcej regulacji dotyczących np. usług sprzątania, a przecież one niosą ze sobą o wiele mniej zagrożeń dla bezpieczeństwem człowieka. Przecież na rynku opiekunek stawiamy na szali życie naszych najbliższych. Niestety, w moim przekonaniu obecny system totalnie nie sprzyja ich legalnemu zatrudnieniu.

A ustawa żłobkowa?

Chwała za to, że podjęto taką próbę, zresztą jedyną. Ale jest wielce niedoskonała, obejmuje dzieci od szóstego miesiąca do trzeciego roku życia. Wszyscy inni są pozostawieni bez regulacji. Poza tym przeciętnemu Kowalskiemu bardzo trudno odnaleźć się w roli pracodawcy, znać wszystkie niezbędne przepisy. Należałoby wprowadzić szereg ułatwień w zatrudnianiu opiekunek, również dla młodszych i starszych dzieci. Trzeba zezwolić rodzicom na przyjęcie kolejnej niani, jeśli pierwsza pójdzie na zwolnienie lekarskie. Dziś prawo to uniemożliwia. Problem polega też na tym, że ustawa żłobkowa zamiast legalizować rynek, wprowadza go tylko do szarej strefy.

Bo ustawodawca najwyraźniej nie rozumie realiów. Przecież pań, które pracują za minimalną kwotę 1600 zł, jest chyba jak na lekarstwo...

Właśnie, a poza tym często opiekunki pracują zazwyczaj więcej niż 40 godzin tygodniowo. Bo przecież dostosowują swój czas pracy do zajęć rodziców. Niemożliwe jest znalezienie kwalifikowanej opiekunki, która pracowałaby za 1600 zł, jak chce ustawa. Zwłaszcza w dużych miastach, gdzie stawka rynkowa to minimum 2,5 tys. zł – dla pani, która pracuje w pełnym wymiarze i na czarno. Gdyby chcieć to zalegalizować, to na papierze pozostanie wymagana prawem kwota, a reszta trafi do szarej strefy. Ludzie po prostu boją się pokazać i wystawić na strzał urzędu skarbowego. Dlatego tak niewielu rodziców korzysta z ustawy żłobkowej.

Ale ucywilizowanie rynku to nie tylko podatki i składki.

Również pewne minimum kwalifikacji, które musi spełniać opiekunka. Wielu rodziców ma złe doświadczenia ze względu na brak profesjonalnej opieki. Przyjęło się, że skoro pani nie znalazła pracy w supermarkecie czy na stacji benzynowej, to może ostatecznie opiekować się naszym dzieckiem. Bo jest kobietą i coś o tym wie. To wierutna bzdura. Żeby zajmować się dzieckiem, trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje i predyspozycje, skończone pewne kursy, bo inaczej taka opieka może się okazać dla dziecka niebezpieczna.

Jak ten profesjonalizm pojmuje obowiązująca ustawa?

Ze strony prawodawcy dostrzegam tutaj bardzo dużą dozę ignorancji. Nie wprowadzono żadnych minimalnych wymagań. Być może wychodząc z założenia, że skoro rynek jest czarny, to trudno go regulować. Państwo powinno jednak przygotować takie akty prawne, by rodzice mogli skorzystać z dobrodziejstwa legalnego zatrudnienia bezpiecznej niani. By nie musieli się bać, że to, co robią, jest na wpół legalne.

Pani firma postawiła sobie za cel legalizację tego nielegalnego rynku. W dodatku bez wsparcia państwa. Czy to w ogóle możliwe?

Ten proces już się odbywa. A nasz biznes pojmujemy jako odpowiedzialny społecznie. Staramy się prowadzić działalność, która wspiera ludzi, a jednocześnie nakręca gospodarkę. Przecież jeżeli pomożemy rodzicom w bezpiecznej opiece nad dziećmi, będą mogli bezpiecznie pracować, wiedząc, że dziecko jest w dobrych rękach. Poza tym ułatwiamy matkom szybszy powrót do pracy, a pracownikom bycie bardziej elastycznymi dzięki temu, że mamy niezwykle szeroki zakres usług opiekuńczych. Właściwie pokrywamy wszystkie obszary, w których rodzina może potrzebować pomocy. Oczywiście postawiliśmy sobie bardzo ambitny cel, jakim jest legalizacja rynku pracy. Zwłaszcza że państwo niespecjalnie nam w tym pomaga. Ale kluczowa jest dla nas usługa zalegalizowania opiekunki, która już pracuje. Wprowadzamy ją do całego systemu prawnego i rejestrujemy jako pracownika. Wykonujemy całą pracę dla rodzica, który staje się tym samym legalnym pracodawcą. To rozwiązanie korzystne dla wszystkich, a my naprawdę staramy się zrobić wszystko, by ten rynek wreszcie w Polsce ucywilizować.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy