Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

W Niemczech odbyły się wybory i nie wiedzieć czemu – wbrew standardom europejskim mówiącym, że szefem państwa musi zostać ktoś lubiany za granicą – wygrała Angela Merkel.

Gowin, nawet biorąc pod uwagę jego dotychczasowe sukcesy i niezwykłą charyzmę, nie wygląda co prawda na kolejną Kluzik-Rostkowską, ale cholera wie, co mu do głowy wpadnie, kiedy Jerzy Buzek wejdzie wreszcie na twardo do tworzonego projektu i zepchnie go ze sceny

swym ego. Tymczasem przy Woronicza Buzek już dziś jest witany jako premier. I to nie kurtuazyjnie, na okoliczność ech przeszłości, ale z nadzieją na przyszłość. A ci tam w TVP zawsze mieli nosa do takich spraw.

Wracając do Kutza. Dawno temu, kiedy TVP produkowała dokumenty, a nie „tańce z rozgwiazdami", powstał dokument o łódzkiej Filmówce, w którym wypowiadali się nestorzy szkoły. Bez zbędnych niuansów opisywali rektorów, najsłynniejszych studentów i biedę generującą oryginalne pomysły, które przeszły do historii kinematografii. Z fragmentu o Kutzu wynikało, że nie był zbyt lubiany, gdyż dostał się do szkoły dzięki punktom za pochodzenie. Wprawdzie jego droga filmowa udowodniła, że warto było dać mu szansę, ale po latach nietrudno o konstatację, że człowiek może się wyprowadzić ze „wsi", ale „wieś" z człowieka wyplenić niezwykle trudno, a im jest starszy, tym bardziej ciąży ku korzeniom. I proszę odczytać to czysto metaforycznie, gdyż daleki jestem od krzewienia kretyńskiego określenia „słoiki", które nie wiedzieć czemu w państwie składającym się głównie z potomków chłopów pańszczyźnianych robi jakąś karkołomną karierę.

Pozostając przy dziwakach i świrach. Przy okazji tematu Smoleńska wyciągniętego znów przez „Gazetę Wyborczą" w studiu Polsatu doszło do niesłychane ciekawej sytuacji. Tematem dyskusji było to, czy wypadkami lotniczymi powinni się zajmować laicy. Prowadząca program Agnieszka Gozdyra mocno się przyłożyła do zebrania odpowiednio światłych ekspertów i na ekranie pojawili się parapremier Piotr Gliński i... Daniel Olbrychski. Ten pierwszy – o dziwo – wypadł absolutnie profesjonalnie. Drugi z uczestników powinien wywołać społeczną debatę o eutanazji. Oto próbka jego talentu: „Gdyby Jan Paweł II ożył i pojawił się na Krakowskim Przedmieściu, pisowcy twierdziliby, że to sobowtór podstawiony przez Tuska". Przyznać muszę, że nie mogę się doczekać starości. Jeśli jazda pana Daniela jest naturalna, to sporo zaoszczędzę na alkoholu i narkotykach.

Wracając na chwilę do kwestii niemieckiej, spieszę donieść naszym władzom, że odkryłem ogromne pokłady faszyzmu. Na oko ważą kilkaset ton i mają kształt swastyki. Spodziewam się ostrej reakcji ministra Sienkiewicza, który na widok nędznych napisów na białostockich murach złapał się za głowę i wypowiedział wojnę ekstremistom. Panie Bartłomieju, nasi skini śpią w nogach przy tym, co zobaczy pan, wpisując w Google Maps słowa kluczowe: Eniwetok Road, San Diego.

A propos Podlasia, mała uwaga. Panowie ze służb odpowiedzialnych za malunki w Białymstoku. Nasi skini zaprzestali malowania swastyk gdzieś w połowie lat 90. i przerzucili się na nieco mniej debilne celtyki. Chyba czas wpuścić na pokład młode pokolenie, bo wasi specjaliści od prowo, zdobywający szlify w latach 80., ewidentnie wypadli z obiegu.

Wiadomość z ostatniej chwili: w piątek Bank Śląski poinformował swoich klientów o zawieszeniu współpracy z bankami nad Adriatykiem. Powodem mają być „niepokojące informacje dotyczące niestabilnej kondycji finansowej kilku słoweńskich banków". Czyżby nadciągał kolejny sukces strefy euro?

1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy