Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Rafal Kasprow

Jak to się robi w Warszawie

Jan Piński

Firmy public relations zarabiają na przekazywaniu informacji od klienta do dziennikarzy. Jeżeli nic specjalnego się nie dzieje w firmie, to zwykle firma PR ma budować markę i przekazywać informacje o działalności klienta.

W przypadku gdy klient ma kłopoty wizerunkowe, rolą firmy PR jest dopilnowanie, aby wersja jej klienta przebiła się do mediów. Jeżeli prywatne firmy zatrudniają specjalistów od wizerunku, nie wywołuje to kontrowersji. Pytania powstają, gdy zatrudnia ich kontrolowana przez państwo spółka i płaci za ich działania, które np. mają wpływać na politykę rządu. Nie tylko kadrową, ale także fiskalną.

Taka właśnie sytuacja dotyczy firmy MDI Strategic Solutions należącej do byłych dziennikarzy Rafała Kasprówa i Macieja Gorzelińskiego i kontrolowanej przez państwowego giganta zajmującego się wydobyciem surowców KGHM Polska Miedź.

Firma MDI twierdzi, że wygenerowała i wypromowała w 2012 r. 127 pozytywnych tekstów i 12 programów telewizyjnych poświęconych KGHM – ujawnił w ubiegły poniedziałek tygodnik „Wprost". Była to trzecia z kolei publikacja Cezarego Łazarewicza na temat zakulisowych prób wpływania na media i manipulowania opinią publiczną, które wywołały prawdziwą burzę w środowisku dziennikarskim. Pierwszy z tekstów Łazarewicz opublikował w „Tygodniku Powszechnym". Dwa kolejne – w tygodniku „Wprost", dla którego stale pracuje. Zdaniem Latkowskiego na wydawcę tego tygodnika, podobnie jak dziennikarza i samego redaktora naczelnego, były wywierane naciski, aby nie dopuścić do publikacji niewygodnych dla MDI informacji.

Właściciele MDI skierowali pozew z art. 212 Kodeksu karnego (pomówienie) przeciwko Cezaremu Łazarewiczowi za... samo wysłanie pytań do jednej z firm. Tuż przed publikacją Kasprów i Gorzeliński zaatakowali w internecie redaktora naczelnego „Wprost" Sylwestra Latkowskiego, przypominając jego kryminalną przeszłość (nigdy nie ukrywał, że został skazany i odsiedział w więzieniu kilkanaście miesięcy) i sugerując, że jest zamieszany w morderstwo sprzed 20 lat. Latkowski ujawnił także mechanizmy nacisku na wydawcę „Wprost", któremu grożono ujawnieniem korespondencji handlowej między MDI a nim.

W całej tej awanturze medialnej, atakując dziennikarzy, firmie MDI udało się metodą tzw. zamiany kontekstu odwrócić uwagę od głównego problemu. To znaczy od tego, czy prezes spółki kontrolowanej przez Skarb Państwa ma prawo wynajmować firmy specjalizujące się we wpływaniu na opinię publiczną, aby mieć lepszy wizerunek. Czy ma prawo wydawać pieniądze (pośrednio również podatników, bo KGHM Polska Miedź wpłaca dywidendę do budżetu państwa), aby zwalczać politykę rządu, promować kontrowersyjne inwestycje spółki czy też chronić zarząd przed odwołaniem. Ministerstwo Skarbu i zarząd KGHM nie chciały komentować kwestii wynajmowania agencji PR do kwestionowania polityki rządu.

Działalność MDI można poniekąd porównać do czeczeńskiego bojownika Salmana Radujewa, który, gdy wybuchała jakaś kuchenka gazowa w Rosji, twierdził w mediach, że była to akcja czeczeńskich bojowników. W raporcie MDI dla KGHM uzasadniającym wypłatę wynagrodzenia figuruje m.in. współpraca z prof. Robertem Gwiazdowskim, prezydentem Centrum im. Adama Smitha. Uzasadniając otrzymanie pieniędzy od KGHM, firma MDI napisała: „Współpraca z Robertem Gwiazdowskim, prezydentem Centrum im. Adama Smitha, w przygotowaniu komentarza, który ukazał się w »Rzeczpospolitej« pt. »Podatek szczególnie zły«".

– Nigdy nie rozmawiałem na tematy podatkowe z Rafałem Kasprówem. Nie miał on ani jego wspólnik nic wspólnego z powstaniem mojego felietonu. Owszem, rozmawialiśmy, ale na temat ropy i gazu. Chyba powinienem się zgłosić do nich po część honorarium – mówi prof. Gwiazdowski. I dodaje, że wszystko to przypomina mu historię pewnej sprzątaczki z ambasady USA, która brała pieniądze za załatwianie wiz do Ameryki. – Ona była uczciwa. Jak klient nie dostał wizy, to oddawała pieniądze – mówi prof. Gwiazdowski.

PS Również ja – po wysłaniu pytań do firmy MDI o jej działalność – zostałem przez nią oskarżony o szantaż.  Artykuł opublikowałem więc po przesłuchaniu z zawiadomienia MDI jako świadek w tej sprawie.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO