Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Między tronem a ołtarzem

Tomasz Krzyżak

Kościołowi zarzuca się, że miesza się do polityki. Ale jak oddzielić sacrum od profanum?

Prawie połowa (49 proc.) Polaków uważa, że Kościół wywiera w Polsce zbyt duży wpływ na politykę, a 70 proc. nie zgadza się, by Kościół i księża katoliccy wypowiadali się w bieżących sprawach politycznych – wynika z badania zrealizowanego wiosną tego roku przez TNS Polska na zlecenie Instytutu Spraw Publicznych. Jednocześnie ponad jedna trzecia Polaków sądzi, że ten wpływ jest odpowiedni. Większego chciałoby jedynie 5 proc. badanych. Cofnijmy się do badania OBOP z 1991 r. na temat udziału Kościoła w życiu politycznym – aż 71 proc. badanych uznało wówczas, że udział ten jest zbyt duży. Siedem lat później (1998 r.) o dużym wpływie Kościoła na politykę przekonanych było 66 proc. Polaków, a w 2004 r. tylko 48 proc. Porównując te wyniki, widać, że dziś nastąpiła pewna stabilizacja w ocenach dotyczących udziału Kościoła w polityce. Jednoprocentowa różnica między badaniem z 2004 r. (48 proc.) a tym z tego roku (49 proc.) mieści się w granicy błędu statystycznego. Uprawnione jest zatem twierdzenie, że w kwestii wpływu Kościoła na politykę jesteśmy podzieleni po równo. Połowa z nas zgadza się co do tego, że w demokratycznym państwie Kościół ma prawo uczestnictwa w życiu publicznym. Połowa nie. Ale jednocześnie aż 70 proc. z nas odmawia duchownym prawa do wypowiadania się w kwestiach polityki.

Katolik a polityka

„W społeczeństwie demokratycznym rządzi większość. Pluralizm poglądów i postaw ludzi tworzących nasze społeczeństwo jest faktem. Przyjmujemy ten fakt do wiadomości. Niemniej trzeba jasno stwierdzić, że wierność prawdzie obowiązuje wszystkich, również prawodawców. Prawdy nie ustala się przez głosowanie, dlatego nawet parlament nie jest powołany do tworzenia odrębnego porządku moralnego niż ten, który jest wpisany głęboko w serce człowieka, w jego sumienie" – mówił kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski, podczas uroczystości Bożego Ciała 30 maja 2013 r.

„Warszawskie referendum na rok przed wyborami jest aktem politycznym o jednoznacznym celu. Ma obalić panią prezydent wywodzącą się z partii rządzącej, żeby łatwiej było obalić cały rząd" – stwierdził abp Józef Kowalczyk, prymas Polski, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" 20 sierpnia 2013 r.

„Dobry katolik miesza się do polityki, dając z siebie to, co najlepsze, aby rządzący mógł rządzić" – powiedział papież Franciszek podczas mszy w Domu św. Marty 16 września 2013 r.

„Wolno księdzu zajmować w kwestiach świeckich jakieś stanowisko, formułować oceny rzeczywistości społecznej, politycznej, ekonomicznej, choć – nie ukrywam – to dość ryzykowne" – zauważył ks. Kazimierz Sowa w wywiadzie dla „Newsweeka".

„Duchowni mogą mieszać się do polityki, bo polityka nie jest tylko dla polityków, ale dla wszystkich obywateli. Wspierałem w wyborach prezydenckich Jarosława Kaczyńskiego dlatego, że uważałem, że należy kontynuować prezydenturę Lecha Kaczyńskiego" – przyznał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w rozmowie z portalem Onet.pl.

Świadomie przywołuję te wypowiedzi. Swego czasu wzbudziły bowiem żywą dysputę na temat udziału Kościoła w polityce. Bo jak je interpretować w kontekście braku zgody społeczeństwa na to, by Kościół i księża wypowiadali się w sprawach politycznych? Czy przywołane stwierdzenia są wtrącaniem się w życie publiczne?

Przeświadczenie o tym, że Kościół miesza się do polityki, nie jest czymś nowym. Niemal przez cały okres PRL władza ludowa usiłowała wmówić to społeczeństwu. Stojący na czele polskiego Kościoła kardynał Stefan Wyszyński był traktowany przez aparatczyków z PZPR jako lider partii. Silne i mocne słowa Prymasa Tysiąclecia często odnosiły się do tematów politycznych. A sam kardynał był – choć się od tego odcinał – bardzo sprawnym politykiem. Nie byłoby Sierpnia '80, Okrągłego Stołu i w konsekwencji upadku komunizmu, gdyby nie twarda postawa Wyszyńskiego. Przez całe lata 70. i 80. Kościół był ostoją wolności. Świątynie były postrzegane jako miejsca, w których wolno więcej. Księża podtrzymywali nadzieję na lepsze jutro. Nikt wówczas nie mówił, że wtrącają się do polityki. Ba, niektórzy księża byli do tego wręcz zachęcani.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez