Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Wspolne posiedzenie rzadu gen. Sikorskiego i Rady Narodowej w Angers we Francji w 1940 r.

Francuska epopeja Sikorskiego

Leszek Pietrzak

Klęska wrześniowa wyniosła ponownie do władzy gen. Władysława Sikorskiego. Z polityka i generała wyrzuconego na margines II Rzeczypospolitej stał się premierem i naczelnym wodzem polskiej armii we Francji. Anglikom i Francuzom dawał najlepszą gwarancję akceptacji ich polityki

Była godzina czwarta po południu 30 września 1939 r. Wojna w Polsce dobiegała kresu. Broniła się jeszcze załoga Helu atakowana przez Niemców z morza i powietrza, a na Lubelszczyźnie, w rejonie Parczewa, boje z Sowietami toczyła Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie" gen. Franciszka Kleeberga. Było już jednak jasne, że to ostatnie akordy wrześniowej walki Polaków. Tego dnia po południu w budynku ambasady polskiej w Paryżu przy Rue Saint-Dominique 57 atmosfera była szczególna. Za chwilę miało się odbyć zaprzysiężenie nowego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Władysława Raczkiewicza, któremu urzędujący prezydent Ignacy Mościcki przed wyjazdem do Rumunii postanowił przekazać władzę. Gdy wszystko było już gotowe i ambasador Juliusz Łukasiewicz dał znak, ceremonia mogła się wreszcie rozpocząć. Władysław Raczkiewicz, z ręką na Ewangelii i oczami skierowanymi na leżący obok krzyż, uroczystym głosem wypowiadał słowa konstytucyjnej przysięgi. Bogu i Polsce ślubował wierne spełnienie obowiązku uwolnienia ojczyzny od jej najeźdźców. Po tym akcie obecni na sali, w której odbywała się uroczystość, złożyli prezydentowi życzenia i gratulacje. Następnie głos zabrał gen. Władysław Sikorski, wzywając obecnych do zjednoczenia wszystkich wysiłków w celu utworzenia nowej armii polskiej we Francji. Jeszcze tego samego dnia prezydent Władysław Raczkiewicz powierzył misję stworzenia nowego polskiego rządu właśnie gen. Sikorskiemu. W ten sposób osiągnięto wówczas rzecz najważniejszą dla Polski: ciągłość jej władz państwowych, która w wyniku internowania w Rumunii prezydenta Ignacego Mościckiego i premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego została realnie zagrożona. Jeszcze tego samego dnia wieczorem prezydent Raczkiewicz w przemówieniu wygłoszonym do rodaków w kraju za pośrednictwem paryskiego radia stwierdził: „W ramach konstytucji kwietniowej postanowiłem te jej przepisy, które uprawniają mnie do samodzielnego działania, wykonywać w ścisłym porozumieniu z prezesem Rady Ministrów". W ten sposób 30 września 1939 r. gen. Władysław Sikorski otrzymał w prezencie od losu nie tylko tekę premiera, ale i znacznie silniejszą pozycję niż wszyscy jego poprzednicy. Do tego miesiąc później mógł jeszcze dołożyć funkcję naczelnego wodza i generalnego inspektora Sił Zbrojnych, które miały powstać we Francji. Od czasów Piłsudskiego był to drugi tak udany powrót do polskiej polityki! Jednak w przeciwieństwie do Piłsudskiego był to powrót całkowicie legalny.

Alianci wolą Sikorskiego

Nie byłoby premiera Sikorskiego bez wsparcia Francji i Anglii. W aspekcie międzynarodowym sytuacja Polski skomplikowała się, gdy 17 września prezydent Ignacy Mościcki wraz z rządem opuścili kraj i przedostali się do Rumunii. Wprawdzie Mościcki przed wyjazdem złożył dymisję i wydał dekret o przekazaniu władzy Władysławowi Raczkiewiczowi, ale sprawa przejęcia władzy nadal była niejasna i stała się przedmiotem intryg politycznych  w otoczeniu polskich władz internowanych w Rumunii. Przebywający w Rumunii prezydent Mościcki po pewnym czasie zmienił swoją wcześniejszą decyzję i na swego następcę zaproponował ambasadora we Włoszech gen. Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego. Kandydaturę tę zdecydowanie odrzucili Francuzi. O swoich zastrzeżeniach wobec Wieniawy poinformowali szefa brytyjskiej dyplomacji lorda Edwarda Halifaxa. Ten polecił zbadać sprawę Wieniawy brytyjskiemu ambasadorowi w Paryżu sir Ericowi Phippsowi, który opierając się głownie na źródłach francuskich, ustalił, że Wieniawa ma w Rzymie opinię człowieka uzależnionego od alkoholu, hazardu i narkotyków. Brytyjczycy mieli spore pretensje do Francuzów, że nie konsultują z nimi sprawy nowego polskiego prezydenta, który zgodnie z konstytucją miał wyznaczyć kandydata na premiera rządu polskiego. Po odrzuceniu kandydatury Wieniawy Mościcki wskazał na znanego pianistę i byłego premiera Ignacego Paderewskiego, a potem jeszcze na gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Jednak kandydatury Paderewskiego i Sosnkowskiego nie zyskały wystarczającego wsparcia i ponownie wrócono do kandydatury Raczkiewicza.

Poprzednia
1 2 3 4 5

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe