Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

?AmbaSSada? Juliusza Machulskiego (premiera: 18 pazdziernika)

Heil!

Wiesław Kot

W najnowszej odsłonie Führer pokaże się w komedii Juliusza Machulskiego „AmbaSSada”. Zagra go tam Robert Więckiewicz. Ale to Hitler farsowy, jak z teatrzyku bulwarowego. A przecież zdarzało się, że kino mawiało o dyktatorze głębsze i całkiem interesujące rzeczy

Hitler plasuje się w ścisłej czołówce bohaterów filmowych – podaje „Guinnessa księga filmu". Nakręcono o nim co najmniej 80 obrazów. Wyprzedzają go jedynie Napoleon Bonaparte, Jezus i Lenin. Hitler prześcignął w tym rozliczeniu Stalina, o którym nakręcono dwa razy mniej filmów. O Churchillu szkoda nawet gadać – zaledwie 21 filmów.

Jak go pamiętamy z celuloidowych obrazków? Hitler w sztabie, w gronie generałów pochyla się nad mapą (w domyśle: wytycza nowe fronty). Hitler filmowany w Berg- hofie przez Ewę Braun kamerą z ręki, na barwnej taśmie. Hitler w ostatnich dniach wojny odznaczający trzęsącą się ręką małych bohaterów z Hitlerjugend, na dziedzińcu bunkra, w którym za kilka dni popełni samobójstwo. Same schematy. Zresztą w większości fabuł Hitler też nie jest pełnokrwistym człowiekiem, lecz figurynką. Aktorzy najczęściej szli na łatwiznę: doczepiali sobie wąsik, grzywkę i imitowali wiecową gestykulację wodza albo zabawnie podskakiwali na odprawach sztabowych, pieniąc się z wściekłości. Tylko nielicznym udawało się wyciągnąć coś więcej z tej postaci.

Hitler na olimpiadzie

Wykreowała go dla kina – na jego własne życzenie – dokumentalistka Leni Riefenstahl. Najpierw w „Tryumfie woli" (1934) o parteitagu w Norymberdze. A potem w filmie o olimpiadzie berlińskiej z 1936 r. „Olimpiada" (1938) miała być olśniewającym popisem niemieckiej tężyzny i świadectwem szlachetnej, germańskiej rywalizacji. Hitler jednocześnie organizował olimpiadę i wydawał Goeringowi dyrektywę: „Niemiecka gospodarka musi w ciągu czterech lat być gotowa do wojny". Na razie jednak jest 1 sierpnia 1936 r. Długo bije mosiężny dzwon, grzmią fanfary, łopoczą flagi. Ekipy maszerują przed trybuną, skąd z wysoka spogląda na nie On. W brązowym mundurze SA, w wysokich butach, z prawą ręką wyrzuconą do góry. Kanclerz Rzeszy, „książę pokoju", jak o nim pisze niemiecka prasa. W ślad za tym w górę wznoszą się w „deutsche Gruss" prawe ręce 110 tys. osób na trybunach. W zachodzącym słońcu płonie olimpijski znicz. Relacjonuje to blisko dwa tysiące dziennikarzy z całego świata. Nieliczni wybrani oglądają galę we właśnie powołanej do życia niemieckiej telewizji. Z tego musi powstać film, który powali świat na kolana, zanim uczynią to niemieckie czołgi.

Dlatego Hitler angażuje młodą, ale szalenie ambitną dokumentalistkę i daje jej do ręki wszystko, czym wówczas dysponowała niemiecka kinematografia. Ona nie ma złudzeń: „Musimy zużyć setki tysięcy metrów taśmy filmowej, wybrać z tego najlepsze partie, zmontować i dodać dźwięk. To ciężka praca, prawdziwa harówka". Leni i jej ekipa dwoją się i troją. Hitlera jednocześnie filmuje po kilka kamer – ze statywów i z ręki. Jego, niepozorna w końcu, postać bywa pokazana przemiennie z wyrzeźbionymi ciałami sportowców – oto triumf ducha myśli wodza rymuje się z triumfem niemieckich mięśni. I znowu: kamera skierowana na wodza, a następnie na wielkie rzesze ludzkie, często we wspaniałej zbiorowej choreografii. Tak, on z wysoka panuje nad wszystkim. Nie przypadkiem kamera pokazuje go zawsze od dołu. Gdy trzeba, Leni każe kopać metrowy dół, byle tylko kamerzysta filmował Führera z pozycji poddanego. Zbliżenia przemawiającego wodza – ach, ta mimika, ta gestykulacja! – ściąga kamera z teleobiektywem. A tłumy z kolei filmowane są z wysoka, z kamer podpiętych pod balony, zawieszone nad stadionem, jakby wódz ogarniał swój naród orlim spojrzeniem. Montaż jest bardzo dynamiczny, dokładny co do jednej klatki. Hitler nie żałował marek. Nakręcono 400 km taśmy, z czego po dwóch latach ślęczenia w montażowni Leni wybrała zaledwie 6 kilometrów. Ale tych kilka kilometrów celuloidu to było mistrzostwo świata.

Nic dziwnego, że nawet już po wojnie Amerykanie uznali „Olimpiadę" za jeden z 10 najlepszych filmów dokumentalnych świata. A z kolei Niemcy z RFN godzili się na publiczne pokazy filmu, ale pod warunkiem że dystrybutor wytnie wszystkie ujęcia przedstawiające Hitlera. Żeby się starszym zbyt wiele nie przypomniało...

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE