Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Rafal Otoka-Frackiewicz

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Żyjemy w krainie szczęśliwości. Tak przynajmniej wynika z badań opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą": „81 proc. Polaków jest bardzo i dosyć szczęśliwych; 79 proc. pozytywnie ocenia całe swoje dotychczasowe życie" i generalnie u 80 proc.

Polaków wzrosło poczucie szczęścia i bliskości osiągnięcia nirwany. Mając na uwadze fakt, że blisko 60 proc. Polaków żyje w ubóstwie, to albo jesteśmy narodem idiotów, albo autor badań daje ostro w palnik.

Wyniki badań ilustrowane były zdjęciem trzech roześmianych dziewcząt, które miały – w zamiarze wydawców Gazety.pl – symbolizować uradowane swym życiem społeczeństwo. Szybko zniknęło pod naporem komentarzy mówiących, że niebogi śmieją się zarówno z tekstu, jak i jego autora Janusza Czapińskiego. Swoją drogą, to jeden z najbardziej doświadczonych osobników ostatniej dekady. Kiedy pojawił się w mediach, zaskakiwał świeżością i ciekawymi spostrzeżeniami. Im jednak dalej w las, tym bardziej widać było, że to zawodnik krótkodystansowy. Rozsądek i poczucie przyzwoitości zostały zastąpione przez kompletne oderwanie od rzeczywistości. No, ale jeśli miast po bramach zaczyna pijać się na salonach, nietrudno utracić z nią kontakt i zacząć się bujać w kosmicznej pustce.

A propos. Rosjanie wyznali, że: „Na obecną chwilę nie jesteśmy zdolni do walki z pozaziemską cywilizacją. To nie jest zadanie dla nas. Mamy zbyt wiele problemów na Ziemi". Oświadczenie to złożył zastępca szefa Centrum Testów i Kontroli Systemów Kosmicznych im. Titowa Siergiej Biereżnoj i wywołało ono masę spekulacji. Lewica uznała je za absurdalne, prawica mająca spore doświadczenie z rozgryzaniem rosyjskiej nowomowy doszła do wniosku, że Rosjanie wskazali, z kim nie są w stanie walczyć, dając do zrozumienia, że walczyć mogą ze wszystkimi innymi. Osobiście skłaniam się do innego wniosku. Kilka lat temu ONZ ogłosił powstanie funkcji „rzecznika do spraw kontaktów z obcymi cywilizacjami". Jeśli dodać do tego kilkakrotne w ciągu ostatnich lat wypowiedzi rządów Kanady i Australii dotyczące kontaktów z obcymi, wygląda na to, że nasza dziura budżetowa czy globalny kryzys to małe miki przy tym, co nas czeka, skoro Rosjanie już dziś wywiesili białą flagę.

Tymczasem do działań zbrojnych ruszył Jerzy Buzek i napisał na swoim Twitterze: „Ostatnie wypowiedzi Jacka Rostowskiego w stosunku do Leszka Balcerowicza, pełne insynuacji, są skandaliczne i poniżej wszelkich standardów". Niby nic takiego nie oznajmił, a wywołał burzę medialną, w efekcie której połowa PO, z Niesiołowskim na czele, musiała nabrać wody w usta. No bo jak to? Jedna z gwiazd Platformy atakuje członka rządu? No, przecież to niemożliwe, żeby potwierdziło się to, co wypisuję w „Mowie..." od kilku tygodni, i Buzek jest już jedną nogą u Gowina.

Nogami do nowego projektu przebiera zresztą o wiele więcej platformersów z Brukseli. W chwili, gdy Buzek wydusi wreszcie z siebie oburzenie, wstręt i brak nadziei dla dalszego funkcjonowania, w PO zniknie im z połowa europarlamentu. Ciekawe, czy – tak jak były premier – nabrali już anglosaskiej ogłady i luzu. Ten bowiem nowo poznanym osobom od dłuższego już czasu przedstawia się: „Jerzy Buzek, ale mów mi Jerry". Sądzicie, że żartuję? Z odejściem Wiplera z PiS też żartowałem.

Hufce Wiplera zabrały się tymczasem za robienie sondaży. Nie, nie takich, w których mają 19 proc. poparcia społecznego. Chłopaki wyciągnęli wnioski z majowej wtopy i teraz zamówili ponoć sprawdzian popularności polityków, których mogliby namówić na świecenie twarzami w ich kampanii wyborczej. Pominę pierwsze miejsca, żeby mieć o czym pisać w kolejnych numerach „URze", i podam ostatnie. Panie i panowie, politykiem, który jest najbardziej znienawidzony wśród prawicowych wyborców, jest... Michał „Misiek" Kamiński. Biedaczek, tak liczył na załapanie się do nowego rozdania, a tu taka lipa.

Niech jednak nie płacze i rąk nie łamie. Taki na przykład Adam Bielan też był po odejściu z PiS skazywany na trwałe odcięcie od pieniędzy podatników, a tymczasem jest całkiem poważnie brany pod uwagę przez Jarosława Kaczyńskiego na miejsce Hofmana. Ten ostatni, jak wiadomo, ostro ostatnio nawywijał swym przyrodzeniem, co zniechęciło mocno Prezesa. Zniechęciło do tego stopnia, że wujek Hofmana, Adam Lipiński, stwierdził, że nie da rady kryć rodzinnego fircyka, i sam zaproponował Kaczyńskiemu Bielana jako następcę.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość