Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Agencje oszustów

Janina Blikowska, Marek Kozubal

Właściciel łódzkiej agencji bankowo-ubezpieczeniowej zachęcał klientów do zakładania lokat, choć nie miał do tego prawa

Mirosław G. przez pięć lat prowadził w Łodzi agencję bankowo-ubezpieczeniową pod logo ING. W ofercie miał głównie ubezpieczenia i kredyty hipoteczne. Mógł też w imieniu banku zakładać rachunki oszczędnościowo-rozliczeniowe. Ale zachęcał również klientów do zakładania lokat oprocentowanych na 7 proc. rocznie.

– Proponowane przez niego produkty były korzystnie oprocentowane i do ich zakładania wykorzystywał druki towarzystwa ubezpieczeniowego, w którego imieniu działał. To miało potwierdzać jego wiarygodność i przekonać klientów, że pieniędzmi będzie dysponować uprawniony, wykwalifikowany podmiot – opowiada jeden ze śledczych.

Do niedawna świadczenie usług płatniczych było wolną działalnością gospodarczą. Teraz podlega kontroli Komisji Nadzoru Finansowego

Spłacał długi

Mirosław G. od 2008 r. prowadził działalność w zakresie usług finansowych w punkcie przy ul. Sienkiewicza w Łodzi, ale sam także docierał do klientów. Chętnych na założenie wysoko oprocentowanej lokaty nie brakowało.

W kwietniu Mirosław G. zamknął agencję i zniknął. ING Bank, z którym współpracował, powiadomił prokuraturę. Tam zaczęli się zgłaszać poszkodowani. Na razie jest to kilkanaście osób, które straciły niemal 4 mln zł. Łódzka prokuratura podejrzewa jednak, że poszkodowanych może być co najmniej kilkadziesiąt osób. Śledczy nie wykluczają, że klienci powierzyli Mirosławowi G. co najmniej kilkanaście milionów złotych.

W czerwcu mężczyzna skontaktował się z prokuraturą. Powiedział, że nigdzie się nie ukrywa, tylko wyjechał do Niemiec. Żądał dla siebie listu żelaznego gwarantującego nietykalność. Przez swojego pełnomocnika tłumaczył, że wyjechał za Odrę i nie wiedział, że toczy się przeciw niemu jakieś postępowanie.

Ostatecznie w połowie czerwca sam zgłosił się do prokuratury, gdzie postawiono mu zarzuty oszustwa. Na razie podejrzewa się go o oszukanie 44 osób, a do przestępstw miało dochodzić w latach 2008–2013. Mirosław G. trafił do aresztu. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Co się stało z pieniędzmi klientów? – Trafiały na jego prywatne konto bankowe. Część przeznaczył na spłacenie własnych długów – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury. Kolejnymi przyjmowanymi „lokatami" często spłacał poprzednich klientów. Z czasem jednak do towarzystwa ubezpieczeniowego zaczęli się zgłaszać oszukani, żądając zwrotu zainwestowanych kwot. Według śledczych pokrzywdzeni wpłacali od 4 tys. zł do 400 tys. zł.

Śledczy na poczet ewentualnych roszczeń poszkodowanych zabezpieczyli dom podejrzanego (zabezpieczenie na hipotece). Szukają innego majątku mężczyzny, ponieważ nie odnaleźli pieniędzy klientów placówki, którą prowadził. Krzysztof Kopania dodaje, że poszkodowani mogą złożyć wniosek o naprawę szkody w postępowaniu karnym. Mogą też sami wystąpić z pozwem cywilnym. – Przed sądem będziemy się domagać, aby w wyroku uwzględniono naprawienie szkody – zapowiada prokurator Kopania.

Towarzystwo nic nie wiedziało

Marta Pokutycka-Mądrala, rzecznik ING Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie, przyznaje, że przedsiębiorca prowadził działalność agencyjną w imieniu spółki ING Usługi Finansowe na rzecz ING Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie, ale nie miał prawa do zakładania lokat.

Firmie zależy na jak najszybszym wyjaśnieniu wszystkich okoliczności tej sprawy. – Mamy status pokrzywdzonego w postępowaniu karnym – dodaje rzeczniczka. Jej spółka współpracuje z wymiarem sprawiedliwości. – Cały czas analizujemy sytuację. Jej złożoność polega na tym, że Mirosław G. pod szyldem naszej firmy i marki oferował fikcyjne produkty finansowe, do czego nie był upoważniony – podkreśla Marta Pokutycka-Mądrala.

Mirosław G. nie był agentem ubezpieczeniowym, lecz samodzielnym przedsiębiorcą, osobą fizyczną prowadzącą własną działalność gospodarczą. W jej ramach zawierał m.in. umowy ubezpieczeniowe na rzecz ING Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?