Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Jak zamknąć puszkę Pandory

Rafał Kotomski

Polski wynalazek może zmienić światową branżę opakowań do napojów

– Ogromne znaczenie ma fakt, że nasz projekt gwarantuje produkcję z użyciem technologii wykorzystywanych już dzisiaj w całej branży. Nie trzeba budować nowych, kosztownych maszyn. Obliczamy, że dzięki temu można znacząco obniżyć koszty produkcji. Poza tym nasze zamknięcie daje się formować w dowolne kształty, w zależności od rodzaju opakowania. Dla konsumenta jest bardzo przyjazne i łatwe w użyciu – przekonuje Wesołowski. Nowy produkt charakteryzuje ergonomiczność, a składowanie opakowań z jego zastosowaniem pozwala na zmniejszenie powierzchni w magazynie. Tym samym łatwiej je przewozić niż te, których dziś na przemysłową skalę używają producenci. Polski wynalazek ma również o wiele większą wytrzymałość na nacisk dużych ciężarów.

Twórcy zamknięcia do opakowań postanowili unikać rozgłosu i pójść własną drogą. Bez wsparcia oficjalnych instytucji, mimo że to właśnie ich odkrycie może się okazać jednym z najbardziej praktycznych w ostatnich latach i znaleźć zastosowanie na skalę przemysłową. – Wiedząc o tym, zbudowaliśmy prototyp. Zarejestrowaliśmy go w Urzędzie Patentowym RP, przeszedł też procedurę PCT, czyli międzynarodowej konwencji o wynalazkach. Poszukiwanie unijnych dotacji uznaliśmy za pełne biurokratycznych przeszkód i postanowiliśmy z niego zrezygnować. Poza tym nie byliśmy w stanie przeznaczyć na badania tak wysokich kwot, jakich wymagają urzędnicy – mówią. Prototyp, który wyprodukowali na własny koszt, już spotkał się z zainteresowaniem największych firm opakowaniowych na świecie. Również funduszy inwestycyjnych. Trwają negocjacje i testy, które mają doprowadzić do wprowadzenia produktu na rynek. Informację o wynalazku „Uważam Rze" publikuje jako pierwsze. Autorzy projektu dopiero planują jego oficjalną prezentację.

Sztuczna armata i cyberoko

  • Co roku polscy wynalazcy mogą przedstawiać swoje projekty Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. W 2012 r. na wsparcie 135 innowacji zaprezentowanych przez krajowe firmy przeznaczyła ona ponad 600 mln zł. Ale tych, którzy starali się o państwową dotację, było dwa razy tyle, a kwota, o jaką się ubiegali, przekroczyła 2 mld zł. Na wsparcie innowacyjnych rozwiązań PARP wydaje pieniądze unijne. Zazwyczaj można się starać o refundację połowy kosztów projektu, choć w niektórych wypadkach jest to nawet 90 proc. Przedsiębiorcy z sektora małych i średnich firm narzekają jednak, że minimalna wartość wkładu własnego, która wynosi 4 mln zł, to istotna przeszkoda. Niewielu z nich stać na samodzielne zainwestowanie tak dużej kwoty. Dodatkowym utrudnieniem są wymogi biurokratyczne procedury unijnej. Wynalazki ocenia grupa ekspertów powołanych przez państwową agencję. Prezentacja trwa krótko, a na jej przygotowanie autorzy projektu czasami mają zaledwie tydzień. Eksperci tworzą ranking, na podstawie którego przyznawane są konkretne kwoty. Cała procedura trwa zazwyczaj wiele miesięcy, choć można ją skrócić, jeśli przystąpi się do specjalnych programów pilotażowych.
  • Część wynalazków nie została jeszcze opatentowana ani w kraju, ani za granicą. Dlatego PARP gwarantuje ich poufność, nie wymieniając nazw firm i innowacyjnych rozwiązań. Rodzimi wynalazcy zajmują się projektami o bardzo zróżnicowanym ciężarze gatunkowym. Tomasz Knefel, 30-letni przedsiębiorca z Kielc, skonstruował na przykład maszynę do imitowania wystrzałów z broni palnej. Jego wynalazek ma zmniejszyć koszty przy tworzeniu coraz popularniejszych rekonstrukcji historycznych i produkcji filmów wojennych. Bo zamiast prochu czy ślepych nabojów można byłoby używać o wiele tańszego prądu z niewielkiego akumulatora.
  • Andrzej Bartoszkiewicz, właściciel firmy z Nowej Soli, okazał się o wiele bardziej praktyczny. Wymyślił system segregacji odpadów polegający na stworzeniu sieci pawilonów ze wstępną segregacją. Każdy z nich miałby obsługiwać kilkaset rodzin. Pomysł, jak dowodzi wynalazca, jest nowatorski, bo pozwala odzyskiwać znacznie więcej śmieci niż dotychczas. A z recyklingiem Polska od lat ma spore kłopoty i płaci z tego powodu wysokie kary do budżetu unijnego. Wynalazek Bartoszkiewicza znalazł praktyczne zastosowanie, a lubuski przedsiębiorca zbudował pawilony z segregacją w kilku polskich miastach.
  • Szansę na zastosowanie w praktyce ma również cyberoko, nad którym pracowali wspólnie naukowcy z Politechniki Gdańskiej i terapeutki z zakładu opiekuńczo-leczniczego w Toruniu. Urządzenie wynalezione przez ten zespół to system komputerowy pozwalający m.in. śledzić aktywność elektryczną mózgu i wzroku. Zdaniem naukowców i ekspertów może znacząco wesprzeć diagnozę, terapię i rehabilitację osób po urazie lub udarze mózgu. Projekt Cyberoko w tym roku wygrał konkurs „Polski wynalazek 2013" ogłoszony przez TVP.
1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy