Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Nie szkodził Kościołowi?

Leszek Pietrzak

Mamy uwierzyć, że Tomasz Turowski, rezydent wywiadu PRL w Watykanie, nie szpiegował papieża, tylko dbał o jego bezpieczeństwo

W połowie września „Warszawska Gazeta" poinformowała, że Tomasz Turowski, człowiek PRL-owskiego wywiadu w Watykanie, stał się posiadaczem luksusowego apartamentu w centrum Moskwy i limuzyny z kierowcą, którą oddała mu do dyspozycji Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB), następczyni KGB. Z kolei kilka dni temu w „Gazecie Wyborczej" ukazał się tekst Wojciecha Czuchnowskiego „Wyznania szpiega PRL w Watykanie", zapowiadający książkę tegoż dziennikarza „Kret w Watykanie". To wywiad rzeka z Turowskim. Z reguły takie książki powinny być warte przeczytania, ale już z artykułu Czuchnowskiego można się zorientować, że nie warto tego robić, a nawet nie trzeba. To typowa propaganda PRL-owskich szpiegów, jaką zawsze możemy usłyszeć, gdy publicznie otwierają oni usta. Ale Czuchnowski dodatkowo tę propagandę lukruje, aby była jak najbardziej strawna dla potencjalnego konsumenta. Z tekstu Czuchnowskiego możemy się dowiedzieć, że Turowski nie szpiegował Kościoła, a jedynie Watykan, że tak w ogóle to komunistyczne władze PRL i ich wywiad bały się o Jana Pawła II. Bały się o jego bezpieczeństwo i właśnie tym problemem zajmował się Turowski w Watykanie z ramienia wywiadu PRL. Krótko mówiąc – Turowski był tym, który miał na uwadze dobro Kościoła i polskiego papieża.

Czy to wszystko może dziwić? Nie. To typowy język propagandy i argumentacja z czasów Jaruzelskiego i Kiszczaka, już dawno mianowanych przez „GW" ludźmi honoru. Każdy funkcjonariusz wywiadu posługuje się nimi sprawnie. Gdy dwa lata temu napisałem tekst „SB-eckie sekrety w Watykanie", opierając się na dokumentacji rzymskiej rezydentury wywiadu PRL, jaka znajduje się w IPN, zostałem zaatakowany przez jej byłego szefa płk. Edwarda Kotowskiego, który zagroził mi sądem i „puszczeniem w skarpetkach" za to, że usiłuję zarzucić mu szpiegowanie polskiego papieża. Kotowski sprawę postawił jasno, stwierdzając, że nie szpiegował papieża, tylko prowadził „dialog z Kościołem". Znając polskie sądy, a zwłaszcza ich znajomość historii, nie ryzykowałem starcia z rzymskim rezydentem, bo z pewnością sąd przyznałby rację jego wywodom, a mnie posądził o napisanie nieprawdy. Przyjąłem do wiadomości, że Kotowski prowadził „dialog z Kościołem". I może w wypadku Turowskiego też warto przyjąć do wiadomości, że nie szkodził Kościołowi, a rozpracowując Watykan, dbał o bezpieczeństwo polskiego papieża.

A co do Czuchnowskiego – to nie jest żaden dziennikarz. Kojarzę go raczej ze znaną firmą detektywistyczną z Czerskiej. Pamiętam, jak w 2009 r., gdy pracowałem w BBN, Czuchnowski siedział w krzakach przy ul. Karowej i co chwilę robił mnie i moim kolegom zdjęcia ukrytym aparatem. Czy to jest dziennikarstwo? Rosjanie mają na to swoją nazwę. My takiego słowa jeszcze się nie dopracowaliśmy.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość