Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Opozycji zalezy, by Schetyna byl tym, ktory rzuci wyzwanie polityczne Tuskowi. Tylko czy on sam w to jeszcze wierzy?

Upadek kanclerza

Mariusz Gierej

Grzegorz „Zniszczę Cię” Schetyna, przed którym kiedyś drżały tłumy platformersów, znacznie złagodniał i nie potrafi już gryźć jak dawniej. W stadzie wilków oznacza to śmierć polityczną

Po pierwsze, zesłał Schetynę do Komisji Spraw Zagranicznych, na czym ten zupełnie się nie zna i nie umie wykorzystać stanowiska szefa tego gremium, mimo że to naprawdę nie najgorsza pozycja. Kolejnym ruchem było wkroczenie CBA (pod wodzą Wojtunika) do MSW wiosną 2012 r. i wycięcie resztek ludzi Schetyny pod zarzutem ustawiania przetargów. Bezpośredni atak na Schetynę nie wchodził w grę, ale jego ludzie stracili już parasol ochronny. Ich protektor jednak nie zamierzał się temu biernie przyglądać.

W maju doszło do serii spotkań Schetyny z ważnymi ludźmi w Polsce. W towarzystwie Mirosława Drzewieckiego spotkał się m.in. z Józefem Birką i Marianem Kmitą, zaufanymi ludźmi Zygmunta Solorza. O czym rozmawiano, można się tylko domyślać. Po tym spotkaniu Solorz wraz z BCC Goliszewskiego sponsorował kongres pokrzywdzonych przedsiębiorców Niepokonani 2012 w Pałacu Kultury, gdzie padło wiele gorzkich słów pod adresem rządu. To spowodowało dalszą wymianę ciosów. Tego samego dnia CBA wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Siatkowej kierowanego przez Mirosława Przedpełskiego, zaufanego człowieka Solorza. To oczywisty przypadek, ale przesłanie było jasne. Wojna trwała w najlepsze, a jej ofiarą padł m.in. szef ABW Krzysztof Bondaryk, też związany z Solorzem. Doszła do tego zimna wojna między Tuskiem a Komorowskim i masa drobnych złośliwości. Na dodatek Tusk zaczął tracić sympatię części mediów. Schetynie stało się obojętne, czy Platformie może grozić katastrofa.

Filary potęgi, filary klęski

Schetyna swoją potęgę opiera teraz na kilku filarach: na panowaniu w regionie dolnośląskim i mazowieckim (tu z pomocą Halickiego), w Komisji Spraw Zagranicznych, w której się okopał, i na szefie klubu Grupińskim. O ile jeszcze pół roku temu wydawało się, że te filary są nie do ruszenia, o tyle dziś wszystkie się chwieją.

Schetynie wymyka się władza w jego regionie, który po wejściu do rządu zostawił w rękach zaufanych ludzi. Tyle że to ludzie znacznie mniejszego formatu – nie szanują innych, niszczą ich i robią to bez odrobiny finezji, jaką niewątpliwie ma Schetyna. Zamordyzm wprowadzony w regionie okazuje się przeciwskuteczny. Pierwsze efekty już mamy. W strukturach wrocławskich wygrał człowiek Tuska Jacek Protasiewicz, i to ogromną przewagą głosów i przy poparciu prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Choć zaplecze Schetyny bagatelizuje sprawę, partyjny aktyw ma już dość brudnych gierek. Trwa liczenie szabel i wszystko wskazuje na to, że Schetyna sromotnie przegra w regionie.

Na Mazowszu sytuacja też nie wygląda kolorowo. Przestraszony spadającymi notowaniami PO Halicki zaczyna dezerterować i szykuje się do Brukseli. Szefem warszawskich struktur PO została Hanna Gronkiewicz-Waltz, co sprytnie podczepiono pod wzmocnienie jej przed referendum. Nie oznacza to jeszcze całkowitego odsunięcia ludzi Schetyny od władzy, niemniej czyni porządny wyłom.

Co do reszty aktywów do niedawna potężnego Grzegorza Schetyny, to sytuacja też się bardzo skomplikowała. Schetyna w walce z Tuskiem przeholował. Łódka o nazwie PO tak się rozchybotała, że za moment może zatonąć. Zrozumiał to nawet prezydent Komorowski, który od jakiegoś czasu nie wchodzi w paradę premierowi. W końcu będzie potrzebował zaplecza podczas kampanii prezydenckiej. Wielu jeszcze się nie zorientowało, że Schetyna nie może już liczyć na Komorowskiego, a na pewno nie na jego otwarte wsparcie. Członkowie PO postanowili zaś zewrzeć szeregi i zapomnieć o wzajemnych urazach. Nawet wśród przeciwników Schetyny nie ma radości z powodu jego kłopotów. Co nie oznacza, że ktoś mu odpuści, po prostu wszystko ma się odbywać bez udziału publiki. Sam Schetyna nie może już wskazać palcem na Gowina i powiedzieć: to on rozbija Platformę. Podjudzając Gowina do walki przeciwko Tuskowi, liczył, że go osłabi, ale jednocześnie się nie spodziewał, że Gowin zdecyduje się opuścić PO. Teraz brak zderzaka może się okazać bardzo bolesny. Tym bardziej że na zewnątrz nie ma się na kim oprzeć. Bo na kim? Na Palikocie? Na Kwaśniewskim? Oni się sami rozbili o ścianę.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej