Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

O Murzynie, który nie jest małpą

Paweł Zarzeczny

Na wylocie: Żeby jak najlepiej rozwijać w Polsce współpracę między rasami, prezydent raz w roku powinien nadawać emigrantom obywatelstwo

Koleżanka,  nieco  chyba  przeceniając  moje  znajomości,  poprosiła  o  radę.  Mianowicie,  jak  pomóc  jej  ciemnemu  niczym  heban  koleżce  (użyłbym  słowa  –  murzyńskiemu,  ale  ponoć  jest  to  obraźliwe,  ciekawe  tylko,  czemu  zakazano  na  przykład  Niggera  w  Stanach,  a  wciąż  przyzwala  się  na  istnienie  Nigerii,  a  chyba  nawet  Nigru).  No  więc  ten  kolo  jest  załamany,  bo  przebywa  u  nas  już  20  lat,  a  prośby  wszelakie  o  nadanie  obywatelstwa  są  odrzucane.  No,  gdyby  kopał  piłkę,  pewnie  byłoby  łatwiej,  niestety  –  z  talentów  rodzice  dali  mu  tylko  urodę.

Pierwsza  z  rad  wydała  się  najprostsza  i  najszybsza  –  wyjdź  za  niego,  a  potem  się  najwyżej  rozwiedziecie.  Ale  nie,  jej  góralscy  rodzice  nigdy  by  tego  nie  wybaczyli.  No  to  rada  druga.  Niech  przyjdzie  na  niedzielne  spotkanie  FARE  (Futbol  Against  Racism  Europe).  Jest  to  organizacja  donosząca  gdzie  się  da  i  komu  się  da  o  dostrzeżonych  przypadkach  dyskryminacji  rasowej.  Na  przykład  udawanie  na  meczach  dźwięku  małp  czy  rzucanie  bananami  (jeden  z  sędziów  użył  nawet  głupiej  w  swej  istocie  formy,  zwracając  się  do  leżącego  czarnego  piłkarza  –  sam  wstaniesz  czy  chcesz  banana?).

No  więc  to  FARE  wydało  mi  się  dobrą  okazją  (gra  zapowiadana  była  na  wczoraj),  by  poznać  antyrasowych  działaczy  i  poprosić  o  pomoc.  Zawsze  to  łatwiej,  chłopak  zresztą  pięknie  mówi  po  polsku,  skończył  studia,  no  i  tak  od  nas  nie  wyjedzie,  z  papierami  czy  bez...  Czy  musi  pędzić  aż  do  Lampedusy,  wskakiwać  gdzieś  przy  brzegu  do  wody  z  dziurawego  statku,  żeby  nie  odstawili  z  powrotem  na  pokład?  Żeby  ktoś  się  wzruszył  desperacją...  Czy  nie  łatwiej  pomagać  –  skoro  –  zdaje  się  wzywana  jest  do  tego  już  cała  Europa?  Czy  nie  dałoby  się  na  tym  zarobić  i  skorzystać  z  dodatkowych  rąk  do  pracy  –  czyż  nie  tak  zbudowano  Amerykę?

A  może  poseł  Godson  pomoże?  Niestety,  ci  przybysze  zdani  są  u  nas  jedynie  na  handel  nielegalnymi  papierosami  i  podrabianymi  towarami,  a  też  i  sporą  pogardę.  Nie  tylko  u  nas.  W  Anglii  np.  wybuchł  mały  skandal  po  meczu  na  Wembley.  Ale  nie  z  powodu,  iż  wygrali  oni  za  nisko,  bo  wystarczyło,  by  awansować  na  mundial.  Trener  Hodgson  w  przerwie  radził  zawodnikom,  by  zaczęli  „karmić  małpę",  czyli  ciemniutkiego  Townsenda,  podaniami.  Ktoś  doniósł  do  gazet,  ale...  przezwany  „małpą"  Townsend...  w  ogóle  się  nie  obraził,  zresztą  nie  jest  małpą,  więc  o  co  chodzi?!  No,  wreszcie  jakiś  przykład,  że  w  epoce  poprawności  jednak  powinno  się  zezwalać  na  żarty,  które  nie  urażają  dumy  –  na  tej  zasadzie  mamy  milion  dowcipów  o  Polakach,  a  protestuje  jedynie  minister  Sikorski.  A  kolejny  przykład  zmiany  podejścia  nadszedł  z  Włoch  –  federacja  futbolowa  obwieściła,  że  za  obelgi  z  trybun  karani  będą  sprawcy,  a  nie  kluby.  Nie  będzie  zamykanych  stadionów,  bo  wystarczyłaby  jedna  kolejka,  by  zamknąć  je  wszystkie.  I  nikt  się  nie  oburzył,  nawet  FARE.  Nie  ma  odpowiedzialności  zbiorowej  za  ludzką  głupotę.

Żeby  współpracę  między  rasami  rozwijać  jednak  dalej  i  nie  ograniczać  się  tylko  do  sportowców,  warto,  by  prezydent  raz  w  roku  przyznawał  polskie  obywatelstwo.  Nie  za  darmo.  Choćby  za  osiągnięcia  naukowe.  Wtedy  zaczęlibyśmy  pokazywać  Murzynów,  jakimi  są,  coraz  częściej.  A  odwracając  się  do  nich  plecami,  mamy  w  Warszawie  jednego  posła  i  kilka  tysięcy  handlarzy  nielegalnych  papierosów.  I  jest  z  nimi  jak  w  znanym  powiedzeniu:  głupi,  bo  biedny,  biedny  zaś,  bo  głupi.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej