Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Powiedzieli

Co bardziej panią bawiło: wyśmiewanie absurdów polskiej rzeczywistości tamtej doby czy rozwiązywanie zagadek kryminalnych?

Absurdów do wyśmiewania nie trzeba było wyszukiwać, same się rzucały w oczy. Pisanie zaczęłam od felietonów o kolorystyce we wnętrzach zakładów pracy. Zlecenia dostawałam z „Kultury i Życia", pisma Centralnej Rady Związków Zawodowych, gdzie pracowała moja ciotka, która jako redaktorka mi te felietony ugrzeczniała (...).

Co na to cenzura? W tamtych czasach każda publikacja musiała przez nią przejść.

Oni mieli u siebie na ścianie długą listę zakazanych słów i w razie wątpliwości sprawdzali, czy dane sformułowanie jest dopuszczalne. Kiedyś zatrzymano mi całą książkę z powodu zwrotu „parszywe pieniądze", bo uznano, że to się kojarzy z antysemityzmem. Zamieniłam na „parszywe dolary" i nikt już nie miał zastrzeżeń. Zatrzymano mi też wydanie „Upiornego legata". Powieść uznano za „niemoralną", ponieważ przestępcy byli sympatycznymi ludźmi z towarzystwa i na końcu nie dosięgła ich kara. Zmieniłam im kategorię przestępstwa i jakoś przeszło. Miałam też problemy z książką „Krokodyl z kraju Karoliny". Intryga była tam oparta na podsłuchu telefonicznym, a przecież „w Polsce nie istnieje podsłuch telefoniczny"! No to napisałam, że broń Boże, to nie my bez przerwy podsłuchujemy, tylko nas – siła wroga, kapitalistyczna.

Znała pani wszystkie słowa na indeksie?

Oczywiście, i starałam się ich unikać, ewentualnie przestawiać. Dzięki temu w książce dla dzieci „Skarby" dokładnie opisałam proceder wyjazdów naszych fachowców na kontrakty do krajów arabskich. Bałam się, że zatrzymają, a cenzura w ogóle się w tym nie połapała. Jedną z powieści – „Dzikie białko", dalszą część „Lesia" – napisałam w jasnowidzeniu: 30 lat temu przewidziałam to, co mamy dzisiaj. Wszystko się sprawdziło, nawet jest gorzej.

Joanna Chmielewska w ostatnim wywiadzie dla „Gali"

—wyb. ns

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy