Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Słodko-gorzki

Rafał Kotomski

Bukareszt jako miasto egzotyczne i europejskie

Bukareszt to w przypadku Małgorzaty Rejmer miłość od pierwszego wejrzenia. Od początku ujęło ją miasto łączące w sobie tysiące sprzeczności.

Miasto egzotyczne, a jednocześnie niepowtarzalnie europejskie. Miasto poranione, zniszczone chorymi wizjami architektonicznymi dyktatora Nicolae Ceaus,escu, które już na zawsze odebrały rumuńskiej stolicy możliwość pysznienia się z powodu jednej z najpiękniejszych secesji na Starym Kontynencie. Autorkę ujęli głównie mieszkańcy Bukaresztu. Wielu z nich dźwiga na sobie brzemię nieodległej przeszłości. Właśnie ofiarom komunistycznej dyktatury pisarka poświęca wiele uwagi. Z empatią opowiada historie rodzin niszczonych przez Securitate, rozdzielonych na wiele lat, napiętnowanych w społeczności, w której aż roiło się od donosicieli. To historie ludzi przeciętnych, Rumunów dnia codziennego, których nazwisk zapewnie nikt nie będzie kiedyś pamiętał.

W książce Rejmer nie brak też opowieści o kolorowych ptakach, jak uliczny artysta Ion Barladeanu, tworzący niezwykłe kolaże – wycinanki z gazet odnalezionych na bukareszteńskich śmietnikach. Artysta niby jest człowiekiem wolnym, ale wciąż to Ceaus,escu zdaje się pętać jego wyobraźnię. I tak jest chyba z całym Bukaresztem, co autorska książki konstatuje jako puentę – to miasto słodko-gorzkie, z ironicznym poczuciem humoru, ale bez łatwego piękna. A jednak Małgorzata Rejmer nie wyobraża sobie, by tam wciąż nie wracać. Po prostu za bardzo tęskni.

Małgorzata Rejmer

Bukareszt. Kurz i krew

Czarne

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO