Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Maska buntu

Agnieszka Niemojewska

Zanim w akcie niezgody na rzeczywistość zastąpimy własną twarz maską Guya Fawkesa, wskazane byłoby przyjrzeć się uważniej tej postaci

5 listopada. W telewizyjnych programach informacyjnych regularnie powraca temat manifestacji organizowanych tego dnia pod szyldem ruchu Anonymous w wielu krajach, w tym również na ulicach większych polskich miast. Anonymous to niesformalizowana społeczność, zrzeszająca przede wszystkim młodych użytkowników internetu zaangażowanych ideologicznie i kontestujących instytucjonalne, na ogół usankcjonowane prawnie formy ograniczania szeroko rozumianej wolności obywatelskiej. Występujący pod tą nazwą, koordynując swoje przedsięwzięcia za pośrednictwem elektronicznego medium, ale przenosząc je również do przestrzeni publicznej, protestowali zatem początkowo przeciwko zagrożonej swobodzie korzystania z zasobów sieci i ingerencjom cenzury, obecnie jednak ich sprzeciw obejmuje także wszelkie represyjne systemy władzy, próby narzucania sztywnych porządków wartości, jak nakazy i zakazy umotywowane religijnie, propagowane odgórnie modele życia (konsumpcjonizm) oraz nietykalność struktur rządowych, by wymienić tylko najważniejsze postulaty. Grupa długo utożsamiana była ze środowiskiem hakerów, a jej poczynania opisywano w kategoriach zabawy i happeningu. Gdy jej aktywność osiągnęła wymiar globalny, a zwolennicy i aktywiści stali się tak liczni, że zaczęli być postrzegani przez ośrodki władzy jako znaczący elektorat, internetowa wspólnota zyskała rangę wpływowej, co znaczy tutaj, że skutecznej siły społecznej, co odnotował w swoim rankingu w 2012 r. magazyn „Time". Swoistym identyfikatorem ruchu stała się maska wyobrażająca męską twarz.

Z młodymi ludźmi skrywającymi się za takimi maskami w listopadowe popołudnie rozmawiają reporterzy telewizyjnych serwisów. Padają pytania o motywy zaangażowania i cele protestu. Anonimowi, zgodnie z duchem swoich czasów, „burzyciele ładu" odpowiadają chętnie, bez skrępowania, bez tremy w obliczu kamery – maski dają jednak poczucie bezpieczeństwa. Czekam na pytania podstawowe: czyją twarz przedstawiają maski? Są jedynie atrakcyjną wizualnie metaforą czy przywołaniem konkretnej osoby? Dlaczego ruch wychodzi na ulice tego właśnie dnia? Ale nikt tych pytań nie zadaje, nikt nie odpowiada na nie spontanicznie. Czy to wiedza tak oczywista, że nie warto na nią tracić czasu antenowego, czy z punktu widzenia prymatu aktualności po prostu zbędna? Kiedyś miały swoją wagę korzenie nieposłuszeństwa obywatelskiego, zwłaszcza gdy czynnie się taką postawę wspierało lub gdy się z nią walczyło. Dlatego, choćby z szacunku dla starych obyczajów, warto o nich przypominać.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość