Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Podczas spotkania z gen. Jaruzelskim Zelazna Dama namawiala go do legalizacji ?Solidarnosci?

Po co Jaruzelski zabiegał o Thatcher

Leszek Pietrzak

Wizyta Margaret Thatcher w 1988 r. miała świadczyć o poparciu dla polityki komunistów. Żelazna Dama nie dała się jednak złapać w pułapkę

Choć premier Wielkiej Brytanii należała do najbardziej znienawidzonych zachodnich polityków, ekipa Wojciecha Jaruzelskiego zabiegała o jej wizytę wiele miesięcy. Dopiero po latach się okazało, że miała być ona kluczowym elementem budowy poparcia Zachodu dla polskich władz, które podjęły ostatnią próbę ratowania stojącego nad przepaścią państwa.

W środę 2 listopada 1988 r. na płycie lotniska Okęcie Żelazną Damę witał premier Mieczysław Rakowski z kompanią reprezentacyjną wojska i reprezentanci reżimowych mediów. Dla Rakowskiego, który pełnił urząd dopiero od pięciu tygodni, było to pierwsze powitanie zagranicznego gościa. I to od razu nie byle jakiego. Thatcher, obok prezydenta USA Ronalda Reagana, była wówczas najważniejszym politykiem świata zachodniego i władze PRL wiązały z jej wizytą spore nadzieje. W drodze do hotelu rządowego przy ul. Parkowej Thatcher nawiązała do niedawnego wywiadu Rakowskiego dla BBC, w którym mówił o zachodzących w Polsce zmianach, i kupiła go komplementem „Your English is excellent" („Pana angielski jest doskonały"). Jak każdy PRL-owski przywódca, także pochmurny zazwyczaj Rakowski łasy był na pochlebstwa zagranicznych gości. Tego samego dnia Thatcher spotkała się z prymasem Polski kardynałem Józefem Glempem.

Napięty program

Następne dwa dni roiły się od spotkań. 3 listopada przed południem Thatcher odwiedziła kościół św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, w którym swoje kazania wygłaszał zamordowany cztery lata wcześniej kapelan „Solidarności" ksiądz Jerzy Popiełuszko, i złożyła wiązankę kwiatów na jego płycie nagrobnej. Wyraźnie zaskoczył ją tłum wiernych, którzy na jej widok odśpiewali pod kościołem polski hymn. Widać było, że Thatcher cieszy się sympatią zwykłych Polaków. Aby być bliżej ludzi, premier odwiedziła także Halę Mirowską, jeden z najpopularniejszych wówczas punktów handlowych stolicy. I przyczyniła się do chwilowej poprawy sytuacji zwykłych ludzi. Tysiące warszawiaków stanęły tego dnia w kolejce do hali, chcąc skorzystać ze znacznie lepszego zaopatrzenia. Wiedzieli oni, że w dniu wizyty Brytyjki półki sklepowe wyjątkowo będą pełne.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe