Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Wielka wymiana twarzy

Edyta Hołdyńska

Rekonstrukcja rządu Donalda Tuska to nic innego jak zmiana aktorów w rolach ministrów

Wraz z dymisją szefów resortów nie zmieniają się rządowe plany i strategie. Nowi członkowie rządu z reguły nie są nawet specjalistami w dziedzinach, nad którymi obejmą w Polsce władanie.

Poprzednicy odchodzą, ale daleko im do poczucia porażki. Jacek Vincent-Rostowski, Joanna Mucha, Barbara Kudrycka, Krystyna Szumilas, Marcin Korolec i Michał Boni nie ponieśli kary za swoje przewinienia. Premier, mimo że odwołuje ich ze stanowisk, nie krytykuje ich działań. Były minister finansów Jacek Vincent-Rostowski, mimo że miał pod ręką rekordową liczbę, bo aż dziewięciu wiceministrów, pomylił się w obliczeniach dochodów i wydatków budżetowych na bieżący rok aż o 24 mld zł. – W warunkach kryzysu pomyłki są nieuniknione – komentuje jednak i słowa zrozumienia słyszy także od swojego zwierzchnika Donalda Tuska. Na plotki o ówczesnej dymisji odpowiada rozbawiony. Polakom nie jest jednak do śmiechu. Premier postanowił wymienić Rostowskiego dopiero kilka miesięcy później, hurtem z innymi. Minister finansów odchodzi jednak w świetle chwały. – Odchodzę ze spokojem, bo wiem, że bezpiecznie przeprowadziłem Polskę przez kryzys – pisze w oświadczeniu Rostowski. – Dzisiaj polska gospodarka jest po bezpiecznej stronie. Stoimy na progu skoku rozwojowego, co widać w danych z ostatniego kwartału i w stale podnoszonych prognozach instytucji międzynarodowych.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?