Najnowsza interwencja Uważam Rze

Zmierzch Europy?

Niedawno słuchałem audycji w jakimś radiu, w której jeden ze znanych ekonomistów twierdził, że centra biznesu i finansów już od pewnego czasu opuszczają Europę i lokują się na Wschodzie, w krajach azjatyckich. W wielu krajach Azji i Afryki, a także Ameryki Południowej, określanych do niedawna Trzecim Światem, powstały dzielnice biznesowe, jakich mogą zazdrościć Londyn, Paryż czy inne europejskie metropolie. Infrastruktura tych państw, jak choćby lotniska, także zadziwia rozmachem i nowoczesnością. Zastanawiałem się, dlaczego tak się dzieje, że Europa coraz bardziej zostaje w tyle i to za państwami, których mieszkańcy jeszcze niedawno nam, Europejczykom, zazdrościli. Uważam, że główną przyczyną jest to, że tam jest wolność, a w Europie jej nie ma. Jeśli mieszkaniec wspomnianych krajów ma pomysł na biznes, ma możliwości i chce go robić, to po prostu go robi. Nie musi prosić żadnego biurokraty o pozwolenie, załatwiać setek niepotrzebnych papierków i formalności. A jak już ten swój interes prowadzi i płaci podatek, to nie drży z obawy przed rozlicznymi kontrolami. W Europie setki tysięcy biurokratów pracuje nad tym, by jak najszczegółowiej kontrolować każdy przejaw życia i wtłaczać go w wymyślone przez siebie schematy. W krajach Azji, Afryki i innych reguluje to wszystko samo życie. Jeśli będziesz źle prowadził swój biznes, to nie zarobisz i szybko go stracisz. Rynek i konkurencja, a nie urzędnicy wymuszają poprawność i narzucają reguły. Jeśli na przykład chcesz mieć zakład krawiecki, to stawiasz maszynę do szycia na ulicy i nikomu nie przyjdzie do głowy, by ci tego zabronić, bo ulica należy do wszystkich, także do ciebie. Jeśli masz samochód i chcesz wozić ludzi lub towary, to nie musisz załatwiać koncesji, zezwoleń itp. Po prostu wozisz. Jak będziesz to robił źle, nie będziesz miał klientów i zamówień. Mieszkańcy niektórych, wspomnianych wyżej państw przez całe swoje życie nie muszą chodzić do urzędu, by załatwiać formalności albo robią to raz na kilka lat.

Europą rządzą biurokraci, coraz bardziej oderwani od potrzeb ludzi i od rzeczywistości, zamknięci w swoich pałacach, wożeni limuzynami z ciemnymi szybami i obracający się wśród podobnie myślących biurokratów i polityków. Tworzą oni coraz bardziej odrealniony świat papierków, sprawozdań i formularzy. Biurokraci uważają w swojej masie, że mając poparcie polityków, są niezniszczalni i mogą wszystko. Ale nie biorą pod uwagę tego, że w starożytnym Rzymie też patrycjuszom nie mieściło się w głowie, że ich porządek i imperium mogą zniszczyć barbarzyńskie plemiona z północy. W latach 70. XX wieku żaden z przywódców ówczesnego ZSRR nie sądził, że jeszcze przed końcem stulecia ich państwo i cały blok sowiecki oraz Układ Warszawski przestaną istnieć, a niektórzy z nich będą patrzeć na ten upadek. Sądzę, że współczesna klasa polityczna i powiązane z nią struktury biurokratyczne także nie wyobrażają sobie Europy i świata bez siebie.

W Europie każdy nowy polityk i biurokrata, jak tylko dorwie się do władzy, myśli, że jak wyda dziesiątki zarządzeń, okólników i pozmienia obowiązujące dotąd prawo, to będzie ważny i zapisze się w historii. Stąd nieustanne reformy wszystkiego i drobiazgowe regulacje prawne bez związku z życiem i potrzebami mieszkańców. Ludzie mają już tego dość. Wielu młodym, którzy mają szerszy obraz świata, po prostu nie chce się pracować, bo coraz bardziej gubią się w systemie biurokratycznym, który panuje w Europie, i coraz mniej go rozumieją. Stąd tak wysokie bezrobocie wśród absolwentów szkół i uczelni. Młodzież boi się wchodzić w tryby machiny wymyślonej przez biurokratów i przez nich kontrolowanej. Nie widzi sensu pracy, bo wie, że nieodpowiedzialni politycy i tak wszystko zmarnują. Młodzi czekają na normalność, na wolność, na to, by pozwolono im żyć i pracować bez kagańca. Człowiek zawsze będzie wybierał wolność, obojętnie, czy jest to wolność osobista, polityczna czy wolność pracy i biznesu, i będzie za nią podążał. Dlatego Europa się wyludnia, młodzież nie chce mieć dzieci, bo nie widzi tu perspektyw, bo wszystko krępują wszechobecna biurokracja i urzędowa, drobiazgowa regulacja wszystkiego.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość