Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Rekonstrukcja rzadu Tuska to zabieg w stylu ?z PAX-u do szmaksu?, jak powiedzialby Jan Pietrzak

Drużyna marzeń

Marcin Hałaś

Herbata nie robi się słodsza od samego mieszania. Znajomości tej kardynalnej zasady zabrakło Donaldowi Tuskowi podczas celebracji medialnego widowiska zwanego „rekonstrukcją rządu”

Dla Tuska idea rekonstrukcji rządu długo była tym, czym dla budowniczych socjalizmu komunizm. Według dowcipu z czasów PRL pierwszy sekretarz miał obwieścić: „Towarzysze, komunizm na horyzoncie". Kiedy jeden z mniej lotnych działaczy zadał mu pytanie, co to jest horyzont, pierwszy sekretarz udzielił odpowiedzi prostej jak konstrukcja cepa: „To punkt, który się oddala, kiedy się do niego zbliżamy". Zapowiedzi rekonstrukcji rządu już zaczynały osiągać status wizji podobnej do marzenia o komunizmie, kiedy wreszcie „nadeszła wiekopomna chwila". Takie chwile (czy też – używając nowomowy speców od politycznego marketingu – eventy) mają w filozofii partii rządzącej zazwyczaj coś przykryć. Nie da się ukryć, że nagłe przyspieszenie dynamiki rekonstrukcyjnej może być związane z ujawnieniem gigantycznej korupcji podczas rządowych przetargów na usługi informatyczne. Tak na marginesie – ci wszyscy, którzy twierdzili, że event pod nazwą „polska prezydencja w Unii Europejskiej" był iście Barejowskim misiem na miarę naszych czasów, zyskali ostateczne potwierdzenie tak sformułowanej tezy. Czy pamiętacie państwo wielkie dmuchanie propagandowego balonu z okazji tego wydarzenia, tak naprawdę technicznego, rotacyjnego? Kto twierdzi, że był to w jakikolwiek sposób istotny epizod, niech bez pomocy kwerendy źródłowej (zastąpionej dziś przez „wujka Google") szybko odpowie na pytanie: jakie państwo obecnie sprawuje prezydencję w UE? Niemniej jednak miś polskiej prezydencji był naprawdę imponujący i kosztowny. Ta wystawność – teraz wiemy to z całą pewnością – nie wynikała z niczego innego, tylko z tego, że w odpowiednich rządowych agendach byli ludzie, którzy postanowili wziąć z tego swoje 10 procent. Jedyna różnica: nie brali jako konsultanci, lecz jako „ustawiacze" przetargów.

Miarą groteski rekonstrukcji rządu wydają się słowa Tuska wypowiedziane przy tej okazji: „Czuję się jak trener reprezentacji – tak jak kiedyś Kazimierz Górski, który nie wziął na mundial Jana Domarskiego. Jestem przekonany, że moi nowi współtowarzysze taką energię prezentują". Mniejsza o przejęzyczenie – Domarski akurat na mistrzostwa pojechał, tutaj chodzi o fakt zasadniczy: po 6 latach sprawowania urzędu premier RP nadal odwołuje się do przykładów z dziedziny futbolu. Jego horyzonty myślowe to wciąż horyzonty trampkarza, nikt z dworu pochlebców nie uświadomił mu, że rządzenie krajem to nie meczyk piłki nożnej. Ta sytuacja nawet mogłaby się wydać śmieszna, gdyby nie była przerażająca.Każda zmiana będzie tylko grą pozorów, jeśli nie zacznie się od Donalda Tuska

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?