Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Fałszywa potęga eksportu

Janusz Korwin-Mikke

Celem gospodarki jest zawsze import, a nie eksport. W kraju chcemy mieć jak najwięcej towarów, a nie jak najmniej

Niedawno na spotkaniu w Myszkowie jeden z dyskutantów wykazał niespotykaną troskę o los Chin. Twierdził mianowicie, że gdy zbankrutują Stany Zjednoczone i reszta świata białego człowieka, to Chiny utracą główne rynki zbytu, nastaną niepokoje społeczne, grozić może wprowadzenie demokracji, co zlikwidowałoby wzrost dobrobytu.

Cóż, w USA po 1828 r. zaczęto wprowadzać coraz więcej demokracji, jednak nawet po jej pełnym triumfie sto lat później Ameryka przez dłuższy czas jeszcze z rozpędu się rozwijała. Co prawda już tylko w stosunku do krajów europejskich i ich kosztem, bo inne kraje, z Japonią na czele, rozwijały się szybciej. Jednak nie w tym problem, lecz w wierze, że o potędze kraju decyduje eksport.

Złudzenie dobrobytu

Jest to wiara fałszywa, typowa dla panującej obecnie w ekonomii szkoły etatystycznej. Według Hitchcocka film powinien zaczynać się od morderstwa, a potem napięcie powinno już stopniowo narastać. Najpierw użyję więc argumentu decydującego, co w XXI wieku powinno wystarczyć. Niestety: w demokracji liczy się ilość, a nie jakość, więc potem będę ten argument wzmacniał.

Argument decydujący jest taki – powiedzmy, że spełni się marzenie wielu postępowców i powstanie jedno państwo światowe. Eksport spadnie wtedy do zera, natomiast gospodarce to raczej pomoże. Przynajmniej dopóki władze tego państwa nie zaczną się wtrącać do polepszania gospodarki. W każdym razie od samego połączenia i likwidacji w tym momencie wszelkiego eksportu nastąpi raczej poprawa niż pogorszenie. Zróbmy teraz odwrotny eksperyment myślowy. Powiedzmy, że rozpada się obecny okupant ziem polskich, III Rzeczpospolita, i powstają dwa państwa: POpolska, głównie zurbanizowana, i PiSpolska, głównie rolnicza. Otóż każde z tych państw będzie miało eksport większy od obecnej Polski. Bo do POpolski trzeba by przesyłać mąkę na chleb w zamian za noże, łyżki i widelce w POpolsce produkowane, a w PiSpolsce jednak potrzebne. Co wcale nie oznacza, że Polska z tego powodu miałaby się lepiej ,raczej przeciwnie. Innymi słowy, nie ma żadnego związku między eksportem a dobrobytem.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez