Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

I ty zostaniesz ochroniarzem

Rafał Kotomski

Przeszkolony? Niekarany? Możesz ochraniać budynek sądu lub prokuratury. Za 3,50 zł na godzinę!

Wyjaśnijmy przy tym, że stawka uzyskana w przetargu wcale nie oznacza, iż taki właśnie będzie zarobek ochroniarza stojącego przy sądowych drzwiach. Najczęściej propozycja dla takiego pracownika to 3–3,50 zł za godzinę. – Nierzadko ci ludzie zmuszeni są pracować nawet po 300 godzin miesięcznie, żeby zarobić kwotę, która przynajmniej nie będzie uwłaczać ich godności. Nietrudno sobie jednak wyobrazić, jaka może być wówczas jakość takiej pracy – zauważa rozmówca „Uważam Rze". Jego zdaniem wszystkie praktyki odbywają się przy całkowitej bierności państwa. – Nikomu nie zależy na tym, by cywilizować rynek firm ochroniarskich. Nie wiem, czy jest w Polsce druga branża, w której pod wpływem konkurencji i bierności urzędników poziom usług tak radykalnie by się obniżył. Dzisiaj ich jakość jest naprawdę żałosna – twierdzi nasz informator.

Pod okiem stróża

Ludzie z branży machają ręką i nie ukrywają, że rynek firm ochroniarskich dawno już „zszedł na psy". Standardem jest poszukiwanie do ochrony osób, które mają możliwie wysoką grupę inwalidzką i nie spodziewają się zarobków większych niż 5–7 zł za godzinę. Branżę zdominowały firmy o statusie zakładów pracy chronionej, które mogą liczyć na państwową dopłatę do każdej pensji osoby niepełnosprawnej. Dziś to 75 proc. najniższego uposażenia. – Dlatego nie mówmy o branży ochroniarskiej, a raczej w znakomitej większości o branży zatrudniającej stróżów i dozorców – przekonuje rozmówca „Uważam Rze", dodając, że umiejętności takich pracowników nie mają nic wspólnego z zapewnieniem bezpieczeństwa strzeżonych instytucji. Jego firma przegrała jeden z przetargów, w którym warunkiem było zatrudnienie ochroniarzy na pełen etat. Mimo że warunek ten spełniała jako jedna z nielicznych spółek na polskim rynku. Okazało się, że konkurencyjna firma nie ma ani jednego stałego pracownika, a proponuje jedynie zlecenia, co znacznie obniża profesjonalną wartość strażników. – Zgłosiliśmy sprawę policji, bo ta nadzoruje przecież spółki ochroniarskie. Zwłaszcza że sprawa dotyczyła obiektu podlegającego obowiązkowej ochronie. Ale nasza interwencja niczego nie zmieniła, bo policja stwierdziła, że sprawa jej nie interesuje i powinna być załatwiona pomiędzy zleceniodawcą i zleceniobiorcą – opowiada mężczyzna.

Do końca 2013 r. można było się jeszcze łudzić, że jakość pracowników ochrony weryfikują licencje, które musieli posiadać. Teraz praktycznie każdy może zostać agentem, o ile nie będzie pracował na terenie obiektów, w których prawo nakazuje obowiązkową ochronę. Wystarczy zaświadczenie o niekaralności, a później ukończenie wewnętrznego szkolenia w spółce. – Nędzne stawki, które obowiązują w branży, to gwarancja, że do ochrony przychodzą albo zupełni desperaci, albo osoby, które nie radzą sobie na rynku pracy. Za 3–4 zł na godzinę na pewno nie będzie pracował ktoś, kto z zawodu jest ochroniarzem – przekonuje rozmówca „Uważam Rze".

Od kwietnia 2014 r. pracodawców na rynku ochroniarskim czeka nowa jakość. Znacznie ograniczone zostaną refundacje, które przysługują z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Przez całe lata wytworzył się, nie tylko zresztą w firmach zajmujących się ochroną, patologiczny mechanizm zarabiania na państwowych dotacjach. W momencie gdy zostaną one drastycznie ograniczone, można się spodziewać, że pracodawcy odbiją to sobie na stawkach pracowników lub znacznie ograniczą zatrudnienie.

– Paradoks polega na tym, że przy dzisiejszym systemie największą dotację od państwa pracodawcy dostają na osoby z upośledzeniem psychicznym. Niestety, z pewnością również i tacy ludzie bywają ochroniarzami. Mimo że sami potrzebują pomocy i trudno wyobrazić sobie, by mogli dobrze wypełniać zawodowe obowiązki – twierdzi przedstawiciel spółki ochroniarskiej.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej