Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Jak zarobić na strachu przed wojną

Tomasz Teluk

Na giełdzie największe zyski zawsze przynosi gra z trendem. Nie inaczej dzieje się w czasach militarnych napięć, choć w polskich warunkach łatwiej zbić fortunę na emocjach niż na realnym udziale w działaniach wojennych

Polacy należą do zapobiegliwych narodów, więc będą też gromadzili kruszce. Historia uczy, że w czasach wojny pieniądz papierowy traci na wartości, zyskują zaś monety złote i srebrne, sztabki inwestycyjne, numizmaty czy precjoza. – Zamieszanie na Ukrainie było zapalnikiem dla wzrostu popytu na złoto. Nasze oddziały w całej Polsce przeżywają oblężenie – mówi Wojciech Kaźmierczak, prezes Mennicy Wrocławskiej, czołowego dystrybutora na polskim rynku złota.

– Zasadniczy wpływ na popyt ma giełdowa cena złota, powiązana oczywiście z wydarzeniami na świecie. Od stycznia złoto odrabia straty z ubiegłego roku, a obecna cena jest najwyższa od sześciu miesięcy. Kryzys finansowy nie zdążył się skończyć, a już mamy do czynienia z najpoważniejszym kryzysem politycznym od lat. W takiej sytuacji złoto jest naturalną odpowiedzią na potrzebę ochrony oszczędności – dodaje Kaźmierczak.

Polaku, obroń się sam!

Branżami, które wkrótce mogą przeżywać hossę, są rynek survivalowy oraz sprzedaż broni. Polacy zawsze kochali broń i byli wielbicielami militariów, teraz więc do woli mogą realizować swoje hobby. – Dziś dostałem mail z ofertą zakupu broni bojowej – karabinu półautomatycznego. Pomyślałem ironicznie, że już zaczyna się szaleństwo wojny, ale potem sam zacząłem się nad tym poważnie zastanawiać – przyznaje na Facebooku Dominik Tarczyński. Firmy handlujące militariami pierwsze zaczęły wykorzystywać zagrożenie konfliktem z Rosją do zwiększania swoich zysków, zachęcając Polaków do zakupu broni do ćwiczenia celności czy profesjonalnych karabinów i pistoletów.

W ofercie jednego z czołowych sprzedawców na naszym rynku można znaleźć cały arsenał przydatny do samoobrony. To, co w czasach pokoju jest pasją, w razie zagrożenia może się stać umiejętnością warunkującą przeżycie. W ofercie firmy są repliki pistoletów i rewolwerów najlepszych firm produkujących broń, takich jak Beretta, Colt, Smith&Wesson czy Makarov. Są nawet automatyczne pistolety maszynowe Uzi, wiatrówki Browninga czy Walthera. Jest w czym wybierać – z osprzętu są celowniki laserowe i optyczne, można kupić profesjonalne karabinki pneumatyczne czy broń sportową bocznego zapłonu.

Nie zawiodą się także zwolennicy survivalu, czyli umiejętności przetrwania w każdych warunkach. Dla nich przeznaczone są buty taktyczne, odzież maskująca, łuki, kusze, noże, maczety, race, noktowizory oraz zestawy pierwszej potrzeby zawierające krzesiwo, linkę stalową, leki pierwszej potrzeby, zestaw do uzdatniania wody i scyzoryk. Coraz popularniejsze stają się survivalowe szkolenia i kursy.

Według danych policji w Polsce zarejestrowano prawie pół miliona sztuk legalnej broni. Ponad połowa to broń myśliwska. Pozwolenia wydano prawie 334 tys. obywateli, czyli mniej niż 1 proc. ludności Polski. Najłatwiej stać się u nas posiadaczem broni myśliwskiej. Warunkiem jest zdanie egzaminu i spełnienie wymagań Polskiego Związku Łowieckiego. Podobnie jest w wypadku broni sportowej – tutaj konieczna jest licencja Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Kolekcjonerzy, zbieracze pamiątek czy zwolennicy samoobrony muszą natomiast liczyć na przychylność policji. Uzyskanie pozwolenia na broń nie jest proste, bowiem decyzje podejmowane są zazwyczaj arbitralnie. W naszym kraju panuje raczej przekonanie, że im mniej broni w domach, tym mniej incydentów i nieszczęśliwych wypadków.

Według symulacji w razie wybuchu wojny rosyjska armia w ciągu kilku godzin zajęłaby wschodnią Polskę i okolice Warszawy. Niewykluczone, że wizja realnego konfliktu zbrojnego zmieni podejście Polaków i władz do kwestii samodzielnego zapewnienia sobie bezpieczeństwa.

1 2 3 4 5
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej