Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Będzie wojna! Zakrzyknął prezes jednego z banków w Polsce i zarządził audyt bezpieczeństwa. Za znalezienie dziur obiecał sowitą premię i pojechał na Kanary.

W firmie rozpoczął się szał i informatycy na wszelkie sposoby starali się złamać zabezpieczenia, aż wreszcie któremuś się udało i cały bank przez kilka dni musiał uspokajać klientów, że nic się nie stało, a ich kasa jest bezpieczna.

Tymczasem, jak donoszą źródła zbliżone do polskiego wywiadu, dziennie granice Polski przekracza około 300 Ukraińców, którzy kierowani są do ośrodków dla uchodźców. Mając nadzieję na powstrzymanie tej fali, w TVN wyemitowano reportaż pokazujący, w jak podłym stanie są owe ośrodki. Nie wzięto jednak pod uwagę, że na Ukrainie nikt nie ogląda TVN i problem, zamiast zanikać, narasta. Te same źródła jeszcze w styczniu szacowały, że łącznie może przyjechać do nas ze dwa miliony wyzwolonych spod reżimu Janukowicza Ukraińców.

To powyższe to oczywiście jakieś bzdury, gdyż każdy, kto słuchał orędzia Donalda Tuska, wie, że pogrążająca się w chaosie Ukraina jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, 11 myśliwców pozbawionych uzbrojenia chroni nasze niebo, a brutalny w swej wymowie zakaz wjazdu do USA 11 ruskich dyplomatów szachuje Putina nie zgorzej niż Wojny Gwiezdne Reagana. Po co więc ktokolwiek miałby gdzieś uciekać, przygotowywać się i zbroić?

Że co? Że podczas orędzia Tuskowi latały ręce, a cała jego mowa ciała mówiła: „Ludzie! Pakujcie się i w nogi!"? No, a jak miał niby stać spokojnie, skoro na bank pamięta, jak w 2012 r. zadzwonili do niego z Moskwy z pytaniem, czy Polska nie chciałaby znowu swojej części Ukrainy i Białorusi? Tak przynajmniej utrzymują inne źródła, które jednocześnie podrzuciły arcyciekawy dialog z Berlina, którego finał zna każdy, kto słyszał Merkel mówiącą: „Putin zwariował". Otóż w trakcie rozmów z Merkel Putin miał jej zaproponować przymknięcie oczu na aneksję zachodniej Polski. „Zachodnią Polskę to ja już mam" – miała stwierdzić trzeźwo Angela, ale żeby nie kończyć rubasznej dysputy, zaczęła dopytywać o Królewiec. I tak żartując sobie, ustalili, że Krym to w sumie wewnętrzna sprawa Rosji.

Swoją drogą to zabawne, jak na naszych oczach realizują się scenariusze rozpisywane w latach 90. przez gości typu Żyrinowski czy Dugin. Już wtedy mówili o Polsce jako kordonie sanitarnym między światłą Europą i jeszcze jaśniej oświeconą Rosją. Jeszcze zabawniejsze jest to, że kiedy ktokolwiek brał ich wtedy poważnie, był obsobaczany przez „Wyborczą" jako ciemniak pozbawiony wiedzy o Rosji, która przecież w najlepszym wypadku przestała istnieć, w najgorszym zmieniła się nie do poznania i ma teraz twarz pijanego Jelcyna. Ba. Jelcyn dawno leżał w piachu, kiedy podobne bajdy przeczytać można było na temat Putina, a Endrju Wajda ze szlochem kładł kwiaty na grobach gości, którzy swego czasu wyzwalali Krym spod faszyzmu. Pamiętacie rok 2010?

Dziś Czerska strzyka jadem w kierunku wschodnim, a redaktor Michnik, który jeszcze wczoraj nazywał Polaków Rosjanami Europy (a Rosjan Polakami Azji), obrzuca prezydenta Rosji inwektywami. Lada chwila wyczytamy na łamach jego periodyku, że Smoleńsk to jednak nie był wypadek. Obrońcą Kościoła już się Michnik ogłosił, więc kto wie, kto wie... Wróćmy jednak do Rosjan. Skoro nie brano ich na poważnie, sądząc, że jedynie ironizują, z typową dla siebie rubasznością rozjeżdżając czołgami Gruzinów, Czeczenów i parę pomniejszych nacji, to może dziś warto zacząć brać ich na poważnie? Nie dalej jak kilka dni temu w BBC World Service wystąpił rosyjski dziennikarz, który wprost stwierdził zszokowanemu prowadzącemu, że spodziewa się, że wschodnia Ukraina stanąć może w ogniu z winy puczystów, którzy nie będą potrafili ogarnąć tamtejszej kuwety. Czystym przypadkiem Rosja ma już gotowy plan na tę okazję i nie dopuści do destabilizacji regionu.

Chłop dorzucił jeszcze jedną informację, która ciałem stała się dwa dni później. Otóż pytany, czy nie obawia się wyrzucenia Rosji z G8, stwierdził ze śmiechem, że w sumie mu to powiewa, ale chciałby zobaczyć jak owe – tu cytat – G6, G2 czy G0 będzie rozwiązywać problemy geopolityczne bez Rosji. Jego śmiech dziwnie brzmiał w martwej ciszy studia, więc szybko wrzucono jakiś wesoły dżingiel.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe