Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Fortuna ze śmietnika

Paweł Łepkowski

Każdego dnia ludzie na całym świecie pozbywają się majątku wartego w sumie kilkadziesiąt milionów dolarów. Przeróbka śmieci daje pracę blisko 2 mln ludzi, którzy przetwarzają ponad 600 mln ton surowców wtórnych. Z roku na rok rośnie popyt na tworzywa z recyklingu, a obrót nimi odgrywa istotną rolę we wzroście PKB krajów rozwiniętych

Każdy początkujący biznesmen marzy o rozwoju w branży cieszącej się powszechną estymą. Tymczasem fortuna nie zawsze ładnie pachnie. Naprawdę dochodowy interes to śmierdzący interes. I nie chodzi tu o przenośnię językową odnoszącą się do aktywności na pograniczu prawa, ale o prawdziwą żyłę złota płynącą z każdego gospodarstwa domowego.

Największymi „producentami" śmieci na świecie są Amerykanie. Z tej gigantycznej masy odpadków, którą produkują każdego roku, odzyskują aż 35 proc. surowców wtórnych. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że branża ta jest tak dochodowa, iż od lat jest polem walki między konkurującymi ze sobą rodzinami mafijnymi Ameryki. Najwyższym procentem odzysku surowców wtórnych może pochwalić się Szwajcaria. W tym górskim państwie przerabia się lub odzyskuje połowę wszystkich odpadów. Zbliżonymi wynikami mogą pochwalić się cztery kraje Unii Europejskiej: Austria, Niemcy, Holandia i Szwecja oraz nienależąca do UE Norwegia.

W Polsce recyklingowi poddawanych jest zaledwie ok. 11–12 proc. śmieci, a ponad 70 proc. wszelkich odpadów komunalnych jest składowanych na wysypiskach. Pozostałe trafiają na dzikie hałdy w lasach lub wśród nieużytków rolnych. Problem ten niepokoi resztę Unii Europejskiej. Prawo wspólnotowe nakazuje Polsce podniesienie do 2020 r. poziomu recyklingu i ponownego używania odpadów komunalnych o 50 proc. w stosunku do masy odpadów wytworzonych w 1995 r.

Te normy dotyczą produktów bezpośrednio odzyskiwanych do dalszej produkcji. Istnieją jednak szersze możliwości przeróbki śmieci. Jako przykład może posłużyć produkcja prądu lub ciepła ze spalania odpadów przemysłowych, odpadów leśnych, komunalnych lub wszelkiego typu biomasy powstałej np. po produktach spożywczych czy starych meblach. W krajach skandynawskich w ten sposób uzyskuje się aż 50 proc. ciepła wytwarzanego w sieciach ciepłowniczych, których działanie opiera się na spalaniu wymienionych składników.

Statystyczny mieszkaniec Szwecji wytwarza pół tony odpadów rocznie. Z tego jedynie 3 proc. trafia na wysypiska śmieci, a 97 proc. jest przerabiane. W jaki sposób? Nie tylko w postaci odzyskiwania tłuczki szklanej z butelek, aluminium z puszek po napojach gazowanych czy zakrętek po butelkach plastikowych. Zdaje się, że w dziedzinie wykorzystywania odpadów pomysłowość przedsiębiorców nie ma granic. Na przykład zużyte komputery mogą służyć do odzyskiwania złota i platyny stosowanych jako stopy nadprzewodnikowe, a z przepalonego oleju po frytkach można produkować paliwo samochodowe.

Złoto z twojej komórki

Ale czy działalność w tej branży jest naprawdę aż tak opłacalna? Ile zużytego sprzętu elektronicznego potrzeba, aby odzyskać liczącą się ilość złota? Wbrew pozorom nie są to takie małe ilości. Internauci wyliczyli, że z jednego miliona zepsutych telefonów komórkowych można odzyskać aż: 34 kg złota, 350 kg srebra, 15 kg palladu oraz 15,87 ton miedzi. Samo złoto z tego stosu bezużytecznych telefonów jest więc warte co najmniej 1,5 mln dolarów. Wartość srebra to około 300 tys. dolarów, palladu – ok. 46 tys. dolarów, miedzi zaś – ok. 95 tys. dolarów (co w sumie daje ok. 1,941 mln dol.). Oczywiście uzbieranie miliona zużytych telefonów komórkowych to nie lada wyzwanie. Jeżeli jednak zdołamy zebrać przynajmniej tysiąc bezużytecznych telefonów komórkowych, to z surowców odzyskanych uzyskamy ponad 6 tys. złotych.W Polsce w ciągu najbliższych 16 lat na odzysku i przerobie surowców wtórnych będzie można zarobić w sumie ponad 7 miliardów euro

Myśląc o założeniu tego typu działalności gospodarczej, powinniśmy pamiętać, że magazynowanie tychże elektrośmieci będzie się wiązało także z koniecznością odpowiedniej utylizacji resztek pozostałych po recykligu. Większość współczesnych urządzeń elektronicznych zawiera znaczne ilości rtęci, ołowiu, związków bromu, chromu, kadmu, niklu, PCB, freonu (R-12) oraz azbestu stosowanego do podzespołów o charakterze izolacyjnym. Wymienione substancje są nie tylko szkodliwe, ale wręcz zabójcze dla ludzi i zwierząt. Niezwykle łatwo przenikają do wód gruntowych, gleby i powietrza. Powodują zatrucia, choroby płuc, uszkodzenia układu nerwowego i są odpowiedzialne za epidemię nowotworów.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO