Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Mistrzostwa Polski Match Play 2012 rozegrano na polu golfowym Sierra Golf Club w okolicach Wejherowa

Golfistą być!

Grzegorz Benda

Podobno prawdziwi golfiści idą do pracy, aby się zrelaksować. Może zatem warto zainteresować się grą w golfa? Choćby po to, by nasza praca stała się relaksem i przyjemnością. Istnieje jednak bardzo poważne ryzyko, że to golf stanie się najważniejszy

Pola golfowe w Polsce

Za pierwsze polskie pole golfowe uważa się 9-dołkowe pole „Warszawskiego Golf Clubu" przy ulicy Nowosielskiej (obecna ulica Bartycka), który powstał w 1928 r. W przedwojennej Rzeczypospolitej w 1938 r. klub został przeniesiony do Powsina i przemianowany na „Polski Country Club".W Europie jest dziś około 6500 pól golfowych i ponad 4 mln golfistów. Na całym świecie w golfa gra 160 mln ludzi. Polski Związek Golfa zrzesza obecnie 60 klubów, w których regularnie gra około 3500 amatorów

Przed 1939 r. na ziemiach dzisiejszej Polski działały pola golfowe w Warszawie, Powsinie, Gdańsku, Łańcucie, Wrocławiu, Katowicach i Szczawnie Zdroju. W 1932 r. wydano pierwszy polski „Podręcznik do gry w golfa", którego autorem był Adam Gubatta. Wybitnym polskim ówczesnym golfistą był Karol hr. Radziwiłł, którego pojedynek z księciem Yorku na polu w Łańcucie w 1935 r. opisywały gazety w całej Europie.

W 1939 r. istniały już cztery pełnowymiarowe (18-dołkowe) pola golfowe: w Gdańsku, Łańcucie, Katowicach i Powsinie. W okresie wojennym, jak i w polityce sowieckich sąsiadów, nie było miejsca na taką dyscyplinę. Poprzedni ustrój wykorzenił golfa z Polski, bo miał być on rzekomo zabawą arystokratów, czymś obcym i niezrozumiałym dla pracującego społeczeństwa Polski Ludowej. Na początku lat 90. powstały dwa pierwsze ośrodki golfowe: w Rajszewie pod Warszawą i w Kołczewie pod Międzyzdrojami. Otwarcie tego pierwszego w 1992 r. jest początkiem prawdziwego zmartwychwstania golfa na terenie Polski. To tam w lipcu 1992 r., na dopiero co zalesionym terenie zebrała się wokół małego baraku grupka osób, by rozegrać pierwszy polski turniej.

W 1993 r. w Rajszewie działalność rozpoczął klub „First Warsaw Golf & Country Club". W tym samym czasie do życia powołane zostały dwie organizacje mające na celu promocję golfa w naszym kraju: Polski Związek Golfa, który zrzesza amatorów, oraz PGA Polska, który integruje w swych szeregach graczy zawodowych. Związek Golfa zrzesza obecnie 60 klubów, do których należy ok. 3 500 graczy posiadających licencję sportową (kartę handicapową). Związek jest organizatorem cyklu turniejów mistrzowskich oraz serii zawodów juniorskich. W 2012 r. PZG uzyskał status organizacji pożytku publicznego.

Elegancja i elitarność

I ty też, drogi czytelniku, możesz zostać wciągnięty w tę grę. Od czego zacząć? Chyba od przyjrzenia się jej troszkę z boku. Może od (co szczerze polecam) obejrzenia któregoś z amerykańskich (nasi reżyserzy jak na razie tematu poważniej lub mniej poważnie na razie jakoś nie dotknęli) fabularnych filmów. Choćby takich jak „Najwspanialsza gra w dziejach". Film z 2005 r., oparty na wydarzeniach, które rozegrały się w czasie turnieju U.S. Open w 1913 r., kiedy to 20-letni Francis Ouimet, golfista-amator z Massachusetts, zszokował wszystkich, pokonując brytyjskiego mistrza świata Harry'ego Vardona, jednego z najsławniejszych zawodowców. „Nazywał się Bagger Vance" – o upadłym bohaterze, utraconej miłości i magii golfa. Film w rezyserii Roberta Redforda w gwiazdorskiej obsadzie: znakomity Matt Damon, piękna Charlize Theron i urokliwy Will Smith. To kolejna opowieść o tym, jak amator staje do walki z mistrzami. Na trzeci wieczór polecam uroczą komedię „Tin Cup", której akcja rozgrywa się w środowisku zawodowych graczy w golfa, gdzie dwóch mistrzów (w ich rolach Kevin Costner i Don Johnson) rywalizuje ze sobą o miano najlepszego i o piękną kobietę (Rene Russo). Te filmy mają dodatkową wartość „pedagogiczną", bo w dwóch z nich bohaterami są amatorzy, ale... niechaj nie wydaje się komuś, że to łatwa gra.

W środowisku golfistów krąży taki oto dowcip („z brodą"): Do golfowego klubu przyjęto nowego członka. Bardzo się przechwalał i opowiadał o swoich nieprawdopodobnych golfowych sukcesach. Prezes klubu zaprosił go więc na pole i poprosił o pokaz umiejętności. Facet grał fatalnie. Kijem częściej trafiał w... ziemię niż w piłkę. Do dołka nie trafiał ani razu, ale na koniec zapytał: – No i co pan sądzi o mojej grze? Prezes chciał być delikatny i nie zrazić swego nowego kolegi, więc odpowiedział: – No cóż, pańska gra jest bardzo interesująca, ale nie sądzę żeby... wyparła golfa.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość