Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

W głównym nurcie wodospadu

pitu pitu

Europejska polityka sprowadza się do chowania głowy pod kocem i kombinowania, którego z sąsiadów pierwszego rzucić na pożarcie krokodylom

Wyniki eurowyborów będą znane dopiero za miesiąc, więc musimy jakoś wytrzymać tę presję niepewności. Czy dzieci pójdą we wrześniu do szkoły? Czy słońce będzie wschodzić na wschodzie? Czy ocaleją wyspy Kiribati i siedliska kaldezji dziewięciornikowatej, a my sami nadal będziemy iść drogą pokoju i tolerancji, a takoż szczęścia, zdrowia i sybaryckiego dobrobytu? Wszak wszystkie sprawy nieba i ziemi od tego zależą, czy dobrze wybierzemy spośród tej zgrai przechodzonych cyrkówek, dwugłowych cieląt i wyleniałych politycznych rentierów, których naszą wolą i mocą wyślemy do Parlamentu Europejskiego. Wiem, bo mówili w telewizorze. Ja tam nie wątpię w ich kompetencje i jestem pewien, że sprostają zadaniom. W końcu taki poseł – wszystko jedno, brukselski czy warszawski – to jest prosta maszyna do obsługiwania dwóch guzików na pulpicie i jeżeli nie zapije, poradzi sobie koncertowo. Tego da się wyuczyć nawet szympansy, a ciskać łajnem w klatkę potrafią sami z siebie. Kogokolwiek więc wybierzemy albo i nie wybierzemy, będzie dobrze, czyli bez znaczenia.

Nasza na nowo odkryta Realpolitik opiera się na wierze, że jeżeli rzep dość mocno wczepi się w ogon, to zdoła zamerdać psemZupełnie co innego mnie martwi. Gdy obserwowałem ukraińską drogę do samozagłady, po prawdzie mało co mnie w tym poruszało. Odkąd wszystkie rzezie na świecie transmitowane są w telewizji, widziałem już tyle tłumów wymachujących flagami, tyle trupów, lamentujących kobiet i dzieci o mokrych oczach, że musiałbym zwariować, biorąc to wszystko na klatę subtelnej wrażliwości. Stąd dymiący hormonami gówniarze, szarżujący w Kijowie z drewnianymi tarczami na karabiny maszynowe, nie przerwali mi nawet przeżuwania kanapki z pasztetową.

Naprawdę przygnębiający jest widok oszukanego i bezbrzeżnie bezradnego dorosłego mężczyzny, który musi publicznie przełykać swoją bezsilność. A cała kompania takich wąsatych ojców rodzin, niemających na swoją obronę nic prócz wyciągniętej z kąta sowieckiej flagi, maszerujących bez broni, by prosić wroga o zwrot choć części utraconej godności, to jest prawdziwa otchłań emocjonalnego Tartaru. Dla mnie to najsmutniejszy odcinek tego żenującego serialu. Słysząc, jak ci biedni żołnierze dodają sobie animuszu okrzykami, że Ameryka i cały Zachód z nimi, zastanawiałem się tylko, jakież to cyniczne i wredne sukinsyny były zdolne zaszczepić w nich taką zbrodniczą iluzję.

Byłbym już o tym całkiem zapomniał, gdyby nie konieczność zatankowania etyliną mego czerwonego bolidu. Zaszalałem i nalałem do pełna, a za ladą pan Krzysztof – jak wnosiłem z plakietki na koszuli – okazał się osobą otwartą, sympatyczną i skorą do rozmowy, więc pozwoliłem sobie na głupawy żart, że w zaistniałej sytuacji warto mieć w baku dość benzyny, by na niej dojechać do zachodniej granicy. Pan kasjer aluzję chwycił w lot, lecz tylko spojrzał na mnie jak na kosmitę. – E tam – odparł flegmatycznie – przecież nikt nie napadnie na taką potęgę jak Unia Europejska!

Aż paragon fiskalny zmiął mi się z wrażenia, bo całkiem poważnie to powiedział, bez cienia sarkazmu i zgrywy. I nie byłoby w stoickiej pewności siebie sprzedawcy nic szczególnego, gdyby nie ten drobiazg, że przeświadczenie o stojącej za nami mitycznej potędze Zachodu wpoiła milionom panów Krzysztofów dokładnie ta sama ponura ekipa polskich polityków, których widzieliśmy śpiewających o solidarności i europejskich wartościach na estradach Majdanu. Dziś w polskiej kampanii wyborczej z kołchoźników znów płynie, rzężąc od przesterów, ta sama melodia, która otumania po równi – jak widać – krymskiego sołdata i sprzedawcę ze stacji benzynowej z kujawskiej równiny.

Mniejsza o to, że na peryferiach tej rzekomej potęgi, w krajach, które dwie dekady dłużej od nas budowały swą nowoczesność i pomyślność na światłych podstawach idei europejskich, zostały tylko splądrowane do cna ekonomiczne zgliszcza i społeczne biedaszyby. Mniejsza też, że jeżeli za militarną siłę Zachodu uznać NATO, to jedyne dwie nieironiczne armie tego paktu, czyli amerykańska i turecka, znajdują się poza Europą.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej