Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Bezbronny jak sprzedawca

Jakub Wozinski

Prawo konsumenckie w Polsce faworyzuje konsumentów kosztem przedsiębiorców, choć państwo bardzo stara się stworzyć wrażenie, jakby było dokładnie odwrotnie

Całokształt polskiego ustawodawstwa regulującego przedsiębiorczość wykorzystuje terminologię sugerującą, jakoby państwo, wespół ze zwykłymi ludźmi, walczyło o podstawowe prawa z przeważającymi siłami wroga, czyli rynkiem. Świadczy o tym chociażby odmieniane przez wszystkie przypadki słowo „minimum” (minimum socjalne, płaca minimalna, minimalne świadczenia), które mają na celu stworzenie wrażenia, że oto biurokraci zmagają się z dominującymi przedsiębiorcami o chociażby skromne uposażenie dla rzekomo pokrzywdzonych przez wolny rynek. Tego typu zaklinanie rzeczywistości odpowiednim nazewnictwem dokonuje się właściwie na każdym odcinku zmagań, które obywatele muszą toczyć z państwem.

Darmowe wypożyczalnie sprzętu

Ten dziwaczny stan rzeczy przejawia się dość wyraźnie chociażby w sferze e-zakupów, które z każdym rokiem stają się w Polsce coraz bardziej popularne (w 2013 r. zakupy w Internecie osiągnęły wartość ponad 26 mld zł). Zgodnie z obowiązującymi przepisami każdy konsument ma prawo zwrócić kupiony towar bez podania żadnego powodu w ciągu 10 dni od dokonania zakupu. Za sprawą tej regulacji polscy sprzedawcy zostali zmuszeni do ponoszenia niemałych strat wynikających z tego, że klienci najzwyczajniej w świecie celowo kupują towary do jednorazowego użytku, aby następnie zwrócić je i otrzymać pieniądze z powrotem.

Na porządku dziennym są dziś zakupy ubrań, np. sukienek wieczorowych, które klientki zwracają tuż po imprezowym weekendzie. Wielu turystów czyni podobnie np. z namiotami, które po kilkudniowym wyjeździe wysyłają z powrotem do sklepu. Z kolei właściciele sklepów RTV mają nieraz do czynienia z klientami, którzy „kupują” telewizory bądź projektory w celu obejrzenia meczu lub walki bokserskiej, aby następnie zwrócić je, gdy już spełnią swoją rolę. Znane są także przypadki zakupu kompletu krzeseł, które tuż po przyjęciu weselnym wracały z powrotem do e-sklepu prowadzącego sprzedaż mebli. Ponieważ ustawy nie nakładają na klientów żadnych ograniczeń w zakresie podawania przyczyn zwrotu, e-sklepy stały się dla wielu osób darmowymi wypożyczalniami sprzętu. Obowiązek utrzymywania tych darmowych wypożyczalni ustawodawca przeniósł na sprzedawców.

Ciężko dziś oszacować dokładny zakres strat ponoszonych przez handlowców w branży e-commerce, lecz są to straty zauważalne. Same zwroty stanowią ok. 10 proc. obrotu sklepów internetowych, co nawet przy założeniu, że oszustwa klientów stanowią niewielki procent przypadków, daje wielomilionową sumę. Przeprowadzone w ubiegłym roku badania wśród właścicieli sklepów internetowych pokazały, że aż 75 proc. z nich boryka się z nadużyciami prawa do zwrotu towarów.

Polski przepis nadający konsumentom prawo do zwrotu towaru bez podania przyczyny w ciągu 10 dni od dokonania zakupu w większości krajów europejskich nie obowiązujeDodatkowe straty sprzedawcy ponoszą z racji nieodsyłania przez klientów oryginalnych opakowań oraz pełnej dokumentacji towaru. W wielu przypadkach nawet tak, wydawałoby się, drobny brak uniemożliwia ponowne sprzedanie towaru przez sklep. Na dodatek wielu klientów „kupuje” kilka produktów jednocześnie po to, aby uzyskać darmową przesyłkę. Wszystko to pokazuje skrajny brak logiki ustawodawców, którzy nadając konsumentom prawo do zwrotu nieużywanego towaru, powinni od nich także wymagać, aby faktycznie nie używali kupionego sprzętu oraz postępowali fair wobec drugiej strony transakcji.

Bez możliwości obrony

W ponoszeniu przez sprzedawców kosztów bardzo „pomaga” Inspekcja Handlowa, która pilnie sprawdza, czy sklepy nie tworzą mechanizmów zabezpieczających przed klientami regularnie zwracającymi towar bez przyczyny, np. nie odmawiają zwrotu więcej niż jednej rzeczy. Na dodatek zwracane rzeczy najczęściej noszą ślady użytkowania, co w praktyce dyskwalifikuje je do ponownej sprzedaży. Wejście w spór prawny najczęściej nie wchodzi w rachubę ze względu na koszty, dlatego sprzedawcy zmuszeni są posłusznie akceptować nawet najbardziej rażące przypadki nadużywania przepisu o zwrotach.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej