Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Bezbronny jak sprzedawca

Jakub Wozinski

Prawo konsumenckie w Polsce faworyzuje konsumentów kosztem przedsiębiorców, choć państwo bardzo stara się stworzyć wrażenie, jakby było dokładnie odwrotnie

Choć oczywistością jest, że zakup przez Internet może się nie udać lub też zakupiony produkt może różnić się od oferowanego w sieci, obecny stan rzeczy dowodzi, iż przepis pozwalający na zwrot towaru w ciągu 10 dni od zakupu jest całkowicie błędny. E-sklepy powinny same posiadać prawo ustalania warunków przeprowadzania zwrotu towarów, a klienci z pewnością najczęściej korzystaliby z tych, których zasady i praktyka byłyby najbardziej uczciwe, przejrzyste i cieszące się dobrą opinią internautów. Istniejące obecnie przepisy uniformizujące całą branżę są niekorzystne dla większości sprzedawców, choć pierwotnie wprowadzano je, aby walczyć z nieuczciwymi praktykami niektórych e-sklepów. Skutkiem tego obecnie nie istnieje żaden skuteczny mechanizm obrony przed osobami, które traktują sklepy jak wypożyczalnie sprzętu.

Sytuacji sprzedawców zajmujących się handlem w Internecie nie ułatwia także fakt, że w Polsce nie istnieje ani jedno biuro oraz ani jeden urząd świadczący darmowe porady dla przedsiębiorców. Rzecz nie w tym, iż państwo powinno takie usługi świadczyć – mogą się tym z powodzeniem zająć prywatne podmioty – lecz w zakresie pomocy udzielanej sprzedawcom i konsumentom istnieje ogromna dysproporcja. Rzeczników praw konsumenta zatrudniają powiaty, miasta i gminy oraz niektóre urzędy centralne, co oznacza, że konsumenci mają do wyboru naprawdę sporą liczbę instytucji świadczących darmowe porady, a sprzedawcy – ani jednego. Stanowi to odbicie sposobu myślenia, które dominuje w kraju postkomunistycznym, takim jak Polska, gdzie „prywaciarz” to wciąż osoba, którą się zwalcza, a nie której się pomaga.

Taki układ instytucjonalno-prawny w dziedzinie e-zakupów stanowi w istocie odbicie całego systemu, w ramach którego działają polscy przedsiębiorcy: zamiast traktowania ich na równi z klientami i pracownikami wciąż traktuje się ich jako zło konieczne. Ustawy regulujące zakupy na odległość poświęcają zdecydowanie więcej uwagi prawom konsumenta niż sprzedawcy, wychodząc niejako z założenia, że sprzedawca i tak zawsze sobie poradzi, kupujący zaś jest bezbronny i nieporadny.

Tymczasem sprzedawcy ponoszą coraz częściej dodatkowe koszty także z tytułu odsetek, jakie za okres do otrzymania zwrotu pieniędzy życzą sobie niektórzy klienci. Regulująca całą branżę ustawa o prawach konsumenta zastrzega wyraźnie, że za każdy dzień liczony od dokonania przedpłaty należą się odsetki. Przy zakupie droższych towarów można w ten sposób zarobić, nawet po odliczeniu kosztów przesyłki zwrotnej. Dodatkowe pieniądze konsumenci wyłudzają, strasząc sprzedawców pozwami za wszelkie próby zmiany regulaminu zabezpieczające przed nadużywaniem prawa do zwrotu produktu. Zazwyczaj sprzedawcy boją się większych strat i polubownie wypłacają liczące nawet kilka tysięcy złotych kary.

Kozioł ofiarny

Choć zwykło się uważać, że to sklepy internetowe oszukują klientów (dostarczanie towarów nieazgodnych z opisem lub też problemy z przesyłką są wciąż sporym problemem), o oszustwach klientów mówi się wciąż zbyt mało. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że konkurujący ze sobą sprzedawcy nie wymieniają ze sobą informacji tak często, jak czynią to konsumenci, którzy mają dostęp do wszelkiego rodzaju forów dyskusyjnych oraz portali, na których oceniane są funkcjonujące na rynku podmioty. Niemniej jednak problem nadużyć i oszustw dokonywanych przez klientów to chleb powszedni każdego sprzedawcy, choć mówienie o tym nie jest równie popularne, co narzekanie na firmy i przedsiębiorców.

Warto mieć na uwadze, że Polski przepis nadający konsumentom prawo do zwrotu towaru bez podania przyczyny w ciągu 10 dni od dokonania zakupu w większości krajów europejskich nie obowiązuje. Na Zachodzie o warunki zwrotu towaru należy spytać sprzedawcę w momencie zakupu, w przeciwnym razie swoich praw można dochodzić jedynie w razie niezgodności produktu z opisem lub jego wadą. Polskie przepisy są w tym względzie wyjątkowo niekorzystne dla sprzedających.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe