Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Nadal bez tarczy

Leszek Pietrzak

Sytuacja na Ukrainie po raz kolejny przypomina, jak ważna jest dla naszego bezpieczeństwa narodowego sprawa tarczy antyrakietowej

Od pewnego czasu w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego krąży informacja, że prezydent USA Barack Obama ma 4 czerwca przylecieć do Polski. Oficjalnym celem kilkugodzinnej wizyty Obamy w Warszawie ma być 25. rocznica wyborów z 4 czerwca 1989 r. Obama zapewne chciałby upamiętnić polską drogę do demokracji, której pierwszym ważnym krokiem były właśnie tamte wybory. Eksperci BBN podkreślają jednak, że gdyby wizyta Obamy doszła do skutku, to o wiele ważniejszy będzie jej wymiar bieżący. Nie sposób bowiem obecności prezydenta USA w Polsce nie rozpatrywać w kontekście ostatnich działań Rosji wobec Ukrainy i związanego z nimi naszego bezpieczeństwa narodowego. A jeśli ten ostatni temat pojawi się w rozmowach, nie da się uniknąć kwestii amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

Tak naprawdę każda wizyta wysokiego przedstawiciela USA w naszym kraju przywołuje temat tarczy antyrakietowej w Polsce, wyzwalając przy tej okazji kolejne nadzieje na realizację tego projektu. Tak właśnie stało się w listopadzie 2013 r., gdy do Warszawy zawitał sekretarz stanu USA John Kerry, który jeszcze raz zapewnił Polaków, że Stany Zjednoczone będą wypełniać swoje zobowiązania w zakresie obrony przeciwrakietowej. Kerry na wspólnej konferencji prasowej z szefem polskiego MSZ Radosławem Sikorskim zapewnił nawet, że około 2018 r. w Polsce będzie działała tarcza antyrakietowa.

Trzy miesiące później, w styczniu 2014 r., do Polski przyjechał sekretarz obrony USA Chuck Hagel. Wśród wielu punktów programu jego wizyty koncentrującej się przede wszystkim na pogłębieniu polsko-amerykańskiego partnerstwa i tym razem najważniejsza stała się tarcza antyrakietowa w Polsce. Również Hagel zadeklarował, że ma ona powstać do 2018 r. jako jeden z elementów, które w przyszłości wzmocnią bezpieczeństwo Polski. Być może zatem rzekoma wizyta Obamy w Polsce 4 czerwca także będzie okazją, aby dać Polakom kolejny sygnał, że tarcza ma coraz większe szanse na realizację. Pewne jest jedno: z uwagi na rozwój wydarzeń na Ukrainie Obamie potrzebne są w tej chwili mocne argumenty w relacjach z Rosją. A tarcza szybko może się stać takim argumentem. Tylko czy rzeczywiście zostanie zbudowana?

Polskie starania o tarczę

Budowa tarczy antyrakietowej byłaby nie tylko gwarancją naszego bezpieczeństwa, ale także kołem zamachowym polskiej gospodarkiO potrzebie zainstalowania amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce nasi eksperci zajmujący się bezpieczeństwem państwa mówili od dawna, sugerując kolejnym rządom podjęcie inicjatywy w tej sprawie. Ale  dopiero po zwycięstwie wyborczym PiS jesienią 2005 r. rząd otwarcie zadeklarował, że chce uczestniczyć w amerykańskim systemie obrony przeciwrakietowej. Budowa tarczy antyrakietowej stała się odtąd priorytetem naszej polityki zagranicznej. Jej gorącym zwolennikiem od początku swojego urzędowania był prezydent Lech Kaczyński, który chciał, aby w przyszłości bliska współpraca wojskowa z Amerykanami i budowa tarczy w ramach tej współpracy były drugim obok NATO zasadniczym filarem polskiego systemu bezpieczeństwa narodowego. To Lech Kaczyński pierwszy oficjalnie poruszył sprawę tarczy w rozmowie z prezydentem  George’em Bushem podczas wizyty w Waszyngtonie w lutym 2006 r. Polsko-amerykańskie rozmowy w tej sprawie, toczące się od kwietnia 2006 r., odbywały się pod swoistym patronatem prezydenta Kaczyńskiego. Były trudne, ponieważ strona polska chciała przy okazji uzyskać dodatkowe gwarancje bezpieczeństwa. Wysiłki te jednak zaowocowały już w styczniu 2007 r., gdy USA zwróciły się do Polski z oficjalną notą w tej sprawie. Amerykanie zaproponowali wówczas ulokowanie na naszym terytorium bazy rakiet przechwytujących, uzupełniającej dwie bazy zlokalizowane  na Alasce i w Kalifornii. Konsekwencją tej noty było rozpoczęcie oficjalnych negocjacji w sprawie tarczy. Ich przebieg spowalniały nieco aspekty prawne i techniczne związane z realizacją projektu. Mimo wszystko 22 maja 2007 r. prezydent Lech Kaczyński uzgodnił wspólne stanowisko obu krajów w sprawie tarczy, co dodatkowo stworzyło korzystną atmosferę dla projektu. Dzień później, gdy do Warszawy przybyła amerykańska delegacja z zastępcą  sekretarza stanu Johnem Roodem na czele, wskazano już konkretną lokalizację stacji bazowej. W lipcu podczas kolejnej wizyty prezydenta Kaczyńskiego w Waszyngtonie  potwierdzono, że kwestia budowy tarczy jest przesądzona.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej