Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Nadal bez tarczy

Leszek Pietrzak

Sytuacja na Ukrainie po raz kolejny przypomina, jak ważna jest dla naszego bezpieczeństwa narodowego sprawa tarczy antyrakietowej

Sytuacja uległa jednak zmianie w listopadzie 2007 r. po zwycięstwie wyborczym Platformy Obywatelskiej. Rząd Donalda Tuska porzucił dotychczasową determinację strony polskiej w sprawie tarczy. Szef MSZ Radosław Sikorski zaczął nawet głosić tezę, że tarcza antyrakietowa w Polsce powinna zostać skonsultowana z Rosjanami, a sam Tusk coraz  niechętniej odnosił się do tego projektu. W lipcu 2008 r. rząd Tuska dał stronie amerykańskiej kolejny czytelny sygnał, ogłaszając, że na razie nie dojdzie do podpisania polsko-amerykańskiej umowy w sprawie tarczy. W odpowiedzi  sekretarz stanu USA Condoleezza Rice po podpisaniu 9 lipca umowy o instalacji tarczy z Czechami zrezygnowała z przyjazdu do Warszawy. Tak naprawdę o zawarciu polsko-amerykańskiej umowy, którą ostatecznie sygnowano 20 sierpnia 2008 r. w Warszawie, zadecydowały dwa czynniki: agresja Rosji na Gruzję oraz wyjątkowa determinacja samego Lecha Kaczyńskiego. Jednak wtedy nikt nie przypuszczał, że nowy prezydenta USA Barack Obama zmieni politykę zagraniczną i wycofa się z realizacji projektu tarczy w Polsce i Czechach w wynegocjowanym wcześniej kształcie.

Szanse powrotu do projektu

Od tamtej pory minęło prawie pięć lat i wiele zmieniło się zarówno w Polsce, jak i na świecie. Po pierwsze: nie ma już prezydenta Kaczyńskiego, największego orędownika tarczy antyrakietowej. Po drugie: Rosja powróciła do twardego imperializmu z czasów sowieckich, stając się dzisiaj prawdziwym zagrożeniem nie tylko dla Europy. Najlepiej potwierdzają to ostatnie wydarzenia na Ukrainie czy obserwowana obecnie wzmożona aktywność Rosji w rejonie bałtyckim czy w Naddniestrzu. Ale zasadniczej zmianie uległy przede wszystkim rosyjsko-amerykańskie relacje, które dzisiaj są znacznie bliższe tych z czasów zimnej wojny. Sam Obama zrozumiał wreszcie, że polityka resetu w stosunkach z Rosją   nie ma po prostu racji bytu. Taka sytuacja na pewno będzie  sprzyjać powrotowi do projektu budowy tarczy antyrakietowej w Polsce i być może w Czechach. Zresztą już w zeszłym roku strona amerykańska dawała Polsce czytelne sygnały, że jest tym zainteresowana. Wspomniane wizyty Johna Kerry’ego i Chucka Hagla były tego dowodem. Ale wydarzenia ostatnich tygodni na Ukrainie, a zwłaszcza eskalowanie politycznego i militarnego napięcia przez stronę rosyjską, na pewno były momentem przełomowym w polityce zagranicznej Obamy.  Jest już dla niego jasne, że tylko twardy ruch wobec Rosji może ją zmusić do zaprzestania agresywnej polityki. Amerykańskie sankcje, jakiekolwiek by były, mogą się okazać niewystarczające. Takim ruchem mógłby być jednak otwarty powrót USA do projektu tarczy antyrakietowej w Europie Środkowej. Nic bowiem tak nie hamuje rosyjskich zapędów imperialnych jak zdecydowane działania i demonstracja siły, zwłaszcza w pobliżu granic Rosji. To jednak nie oznacza, że Amerykanie będą rzeczywiście chcieli – jak dzisiaj zapowiadają – sfinalizować budowę tarczy w Polsce do 2018 r. Ten projekt może jedynie posłużyć im jako narzędzie  wyhamowania rosyjskiej imperialnej polityki w Europie. W gruncie rzeczy celem Ameryki wydaje się dzisiaj raczej ratowanie zasadności jej światowego przywództwa, szczególnie mocno zakwestionowanego w Unii Europejskiej po ujawnieniu afery podsłuchowej.

Optymalna polityka bezpieczeństwa

Mimo to przed Polską pojawia się kolejna szansa wykorzystania w swoim interesie coraz gorszych relacji między USA a Rosją. Jest to o tyle istotne, że do tej pory to właśnie rosyjski sprzeciw wobec amerykańskiej tarczy w Polsce był podnoszony jako istotny argument przy ocenie politycznej zasadności realizacji tego projektu. Tarcza była bowiem od samego początku prawdziwą solą w oku Kremla, a nawet powodem osobistej wściekłości Putina, który nie uznaje naszego prawa do wzmocnienia własnego bezpieczeństwa. Założenie, że rezygnacja Polski ze starań o amerykańską tarczę może się przyczynić do poprawy relacji z Rosją, była od początku błędna. Doświadczenia polityki polsko-rosyjskiego pojednania jasno pokazują, że dla Kremla rezygnacja z tarczy nie była i nigdy nie będzie wystarczającym dowodem przyjaźni z naszej strony.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE