Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Rozstrzelany za dezercję

Agnieszka Niemojewska

Eddie Slovik, szeregowiec z US Army, miał pecha. W czasie II wojny światowej był jedynym amerykańskim żołnierzem rozstrzelanym za dezercję. Mimo że sądzono ponad 21 tys. spośród blisko 50 tys. dezerterów, wyroki śmierci usłyszało tylko 49 z nich. I tylko na Sloviku wyrok wykonano

Owszem, w tym samym czasie rozstrzeliwano wielu innych spośród „amerykańskich chłopców”, ale te wyroki śmierci zasądzane były za morderstwa i gwałty na miejscowej, wyzwalanej (!) ludności. Jak wspomniałam, na przełomie lat 1943–1944 żołnierze US Army masowo dezerterowali. Większość ze strachu i obawy o utratę życia, często jednak po wielomiesięcznym uczestnictwie w walkach. Inni – bo właśnie w tym celu przybyli do Włoch czy Francji (choć ci byli w zdecydowanej mniejszości).

Złoto dla zuchwałych

Powyższy śródtytuł to jednocześnie tytuł doskonale zrealizowanego filmu z roku 1970, który właśnie m.in. o tym problemie opowiada (w konwencji komedii wojennej; świetne role Clinta Eastwooda, Telly’ego Savalasa, przede wszystkim zaś Donalda Sutherlanda). Co bowiem robią dzielni „amerykańscy chłopcy” tuż po tym, jak wykurzą z francuskiego miasteczka ostatnich hitlerowców? Radośnie kradną zdeponowane w tamtejszym banku sztaby złota warte 16 milionów dolarów. I w Tygrysie – kupionym od Niemca za milion dolarów! – umykają w siną dal…

W nowo wydanej książce Charlesa Glassa „Dezerterzy. Ostatnia nieopowiedziana historia II wojny światowej” (Rebis) możemy przeczytać: „Pod koniec wojny Londyn, Rzym czy Neapol roiły się od band dezerterów rabujących wojskowe składy i kontrolujących czarny rynek. Paryż, w którym żandarmeria toczyła z nimi nocne strzelaniny, przypominał Chicago z czasów prohibicji”. W 1944 r. amerykańska żandarmeria ścigała m.in. gang Lane’a, założony przez 23-letniego szeregowca Wernera Schmeidela, a działający w Rzymie i okolicach (herszta schwytano – w czerwcu 1945 r. powieszono go za morderstwo, ale gang działał nadal).

Natomiast „we Francji amerykańscy dezerterzy wraz z korsykańskimi przestępcami parali się kradzieżą i handlem papierosami, whisky, ropą naftową i inną kontrabandą. Francuscy cywile zaczęli nawet milej wspominać rzekomo »poprawne« zachowanie żołnierzy niemieckich podczas czteroletniej okupacji Francji, porównując je z terrorem, jaki po wyzwoleniu szerzyły w tym kraju bandy amerykańskich dezerterów, którzy gwałcili i rabowali do woli”.

Byli i tacy, którzy najpierw dosłużyli się odznak za bohaterstwo, później jednak schodzili na ścieżkę zbrodni. Jak choćby kapral Alfred T. Whitehead, chłopak z Tennessee, który za odwagę okazaną w czasie walk w Normandii został odznaczony Srebrną i Brązową Gwiazdą, później jednak zdezerterował i stał się gangsterem w wyzwolonym Paryżu, gdzie „żył z kelnerką i rabował alianckie składy zaopatrzeniowe, jak również restauratorów i zwykłych obywateli” (Charles Glass poświęca mu w swej książce osobny rozdział).

Ówczesny „Time” obwieszczał na swych łamach: „Nieoficjalne targowiska, na których handlują amerykańscy żołnierze, wyrastają jak grzyby po deszczu wokół Łuku Triumfalnego, placu Pigalle i pod wieżą Eiffla, w bistrach, restauracjach, koło jeepów stojących w korkach ulicznych”. Jak przekonuje Glass, kontrabanda oferowana przez Amerykanów była niebotycznie droga: „karton zawierający pięćdziesiąt paczek papierosów sprzedawano za tysiąc dolarów, a dziewięciokilogramową puszkę kawy za dwieście”.

Jednakże większość dezerterów nie brała udziału w tym nielegalnym i zbrodniczym procederze. „Amerykańscy chłopcy” uciekali z jednostek, ponieważ nie chcieli walczyć i ginąć. Przypadek Eddiego Slovika był szczególny – on nawet nie uciekł.

Buntownik bez powodu

Edward Donald Slovik urodził się 18 lutego 1929 r. w Detroit w rodzinie o polskich korzeniach. Jako nastolatek często wchodził w konflikt z prawem. Pierwszy raz został aresztowany, gdy miał zaledwie 12 lat włamał się wraz z kolegami do odlewni metali kolorowych, by ukraść trochę brązu. W latach 1932–1937 był kilkakrotnie zatrzymywany za drobne kradzieże z włamaniem oraz za zakłócanie spokoju.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE