Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Niewykorzystane partnerstwo

Paweł Łepkowski

Chociaż Polska jest jednym z sześciu największych państw Unii Europejskiej, to nie należy do czołówki europejskich partnerów gospodarczych Chin. Mimo ogromnych możliwości, jakie oferuje Państwo Środka, polskie inwestycje są tam ledwo zauważalne

W 2013 r. ogólne obroty handlowe Chin z resztą świata wyniosły 4,16 bln dolarów. Ta wartość czyni z Państwa Środka największą pod tym względem gospodarkę świata. Przyczynił się do tego zapewne wzrost inwestycji zagranicznych w Chinach. Został on spowodowany wprowadzeniem przez rząd chiński w 2012 r. rozliczeń faktur w chińskiej walucie (renminbi – RMB). Dzięki temu także polscy przedsiębiorcy i inwestorzy lokujący swój kapitał w Chinach nie muszą już przeprowadzać żmudnej, drogiej i czasochłonnej procedury przetwarzania transakcji w trzech walutach. Z kolei chińscy kontrahenci korzystają z ulg podatkowych, obniżają koszty dostaw przy niezmiennej marży.

Nikt, niezależnie od tego, czy dotyczy to wielkich przedsięwzięć przemysłowych, czy handlu detalicznego, nie musi już dokonywać wyceny w dolarach. Od dwóch lat transakcje można przeprowadzać i fakturować bezpośrednio z polskiej waluty w RMB. Realnie przekłada się to na zmniejszenie kosztów transakcji dla obu stron. Do końca 2011 r. 20 proc. chińskich eksporterów naliczało dodatkowe 3-procentowe marże, które miały pokrywać ryzyko walutowe i koszty przewalutowania. Obecnie nie muszą tego robić, dzięki czemu 40 proc. chińskich firm przestawiło się na wygodny obrót płatnościami w chińskiej walucie. Ta zmiana pomaga polskim firmom zachować większą konkurencyjność dzięki płynności międzynarodowych procesów płatniczych oraz zabezpieczeniu zysków. Między innymi z tego powodu w zeszłym roku nastąpiła intensyfikacja nowych kontaktów biznesowych z Polską, tym bardziej że nasza stabilność polityczna i gospodarcza na tle fluktuacji w strefie euro czyni nasz kraj obszarem atrakcyjnym biznesowo.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego zmiany w rozliczeniach faktur w renminbi są tak ważne dla inwestorów zagranicznych czy importerów współpracujących z Chinami. Należy pamiętać, że RMB przelicza się w Chinach kontynentalnych na CNY, popularnie nazywane juanami (juan to po chińsku pieniądz). Na terytoriach przybrzeżnych, m.in. w Hongkongu, RMB występuje jako CNH (choć formalnie to jedna i ta sama waluta). Sam Hongkong ma prawo do emisji swojej odrębnej waluty, czyli dolara hongkońskiego (HKD). Jednak niebywały wzrost wartości RMB powoduje, że coraz więcej mieszkańców dawnej kolonii brytyjskiej oszczędza i rozlicza się w RMB. Podobna sytuacja panuje w Makao. Trudno się dziwić mieszkańcom obu regionów, skoro stopa wzrostu kursu renminbi w ujęciu miesięcznym jest 15 razy większa niż jakiejkolwiek innej waluty na świecie. Przeciętna miesięczna stopa wzrostu innych walut wynosi 0,7 proc.

Decydując się na inwestycję w Chinach, warto jednak pamiętać, że chociaż RMB jest jedną walutą, rozlicza się ją po dwóch różnych kursach. Zależy to od regionu Chin, w którym kupujemy lub inwestujemy. Chińska waluta umocniła się tak bardzo, że Stowarzyszenie na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej (SWIFT) uznało ją za najbardziej popularną walutę wykorzystywaną w płatnościach na świecie po 2011 r.

Postaw na e-commerce

Także mały i średni biznes może liczyć na pomoc w wejściu na rynek chiński. Pod koniec 2013 r. Pekin zadeklarował pomoc w promocji i wprowadzaniu polskich produktów na rynek Państwa Środka. Także polski rząd deklaruje chęć niesienia tego typu pomocy drobnym i średnim przedsiębiorcom.

Jak miałby wyglądać realny mechanizm wsparcia dla polskich inwestorów w Chinach? Po zeszłorocznym szczycie Chiny – Europa Środkowo-Wschodnia nasz resort finansów deklarował chęć stworzenia programu wzorowanego na gwarancji de minimis dla przedsiębiorstw. Kwoty wsparcia dla przedsiębiorców byłyby ustalane po określeniu zasad przyznawania pomocy. Środki na te programy mają być finansowane przez instytucje Unii Europejskiej.

Aby rozpocząć współpracę z chińskimi partnerami handlowymi, wystarczy skorzystać z niezwykle bogatej oferty usług, jakie świadczy najszybciej rozwijający się na świecie chiński rynek e-commerce. O możliwości tej branży świadczyć może fakt, że przez pierwsze 11 miesięcy działalności dwa największe chińskie portale handlowe – Tmall.com i Taobao.com – osiągnęły obroty o łącznej wartości 160 mld dolarów. Pierwszy portal, należący do Alibaba Group Holding, zamierza do 2017 r. zwiększyć obroty do 120 mld dolarów. Dla porównania amerykański Amazon, który był liderem światowego komercyjnego rynku elektronicznego, może liczyć w najlepszym razie na wynik o 20 mld dolarów niższy. Właściciele Tmall.com przewidują, że liczba ich klientów już w przyszłym roku wzrośnie do 350 mln.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej