Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Niewykorzystane partnerstwo

Paweł Łepkowski

Chociaż Polska jest jednym z sześciu największych państw Unii Europejskiej, to nie należy do czołówki europejskich partnerów gospodarczych Chin. Mimo ogromnych możliwości, jakie oferuje Państwo Środka, polskie inwestycje są tam ledwo zauważalne

Jak istotnym elementem chińskiej gospodarki staje się handel elektroniczny, dowodzi fakt, że rząd Chińskiej Republiki Ludowej nadał mu ważne znaczenie strategiczne nawet w pięcioletnim planie gospodarczym. Władze w Pekinie przewidują, że do końca przyszłego roku ogólna wartość chińskiego rynku e-commerce wzrośnie czterokrotnie od czasu jego powstania w 2010 r. i na koniec obecnej pięciolatki (2015 r.) wyniesie 2,9 bln dolarów (blisko 480 mld dolarów obrotów), co będzie stanowiło 9 proc. całkowitego handlu detalicznego.

Tempa wzrostu tego sektora nie da się porównać w zasadzie z żadnym innym przedsięwzięciem gospodarczym. Stwarza on niezwykłe możliwości zarówno dla klientów korporacyjnych, jak i dla indywidualnych inwestorów. W marcu 2014 r. ,,Dziennik Gazeta Prawna” ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że co szósty Polak robi zakupy w sklepach zagranicznych. Na trzecim miejscu w tym zestawieniu znalazły się chińskie portale handlowe. Oferują one najniższe ceny za coraz lepszej jakości produkty. Do niedawna dominowała na nich sprzedaż ubrań i zabawek, ale coraz częściej zdarzają się także duże, komercyjne kontrakty handlowe.

W 2011 r. TNS OBOP opublikował badania dotyczące tego, jak Polacy oceniają samochody chińskich marek. Wyniki wskazują na rosnące zainteresowanie i wzrost zaufania do jakości chińskich produktów. 71 proc. badanych brało pod uwagę zakup chińskiego samochodu, kojarzonego w większości wypadków z niską ceną, znakomitym wyglądem i zastosowaniem zaawansowanych technologii.

Z kolei przebojem polskiego eksportu do Chin są wyroby spożywcze. Listę polskich hitów na rynku Państwa Środka otwiera mleko w proszku. W zeszłym roku sprzedano ponad 1,3 tys. ton tego produktu, a nasi przedsiębiorcy zarobili na tym 3,6 mln euro. Chińczycy zdecydowanie chcą od nas importować przetwory mleczne i mięso. W czerwcu zeszłego roku jeden z podpisanych kontraktów opiewał na 30 mln zł. Podobnym popytem cieszą się polskie słodycze, wyroby drobiowe, warzywa i owoce. W maju 2013 r. aż 70 polskich firm wystawiło swoje wyroby na międzynarodowych targach spożywczych SIAL w Szanghaju.

Ale nie tylko produkty polskiego rolnictwa, sadownictwa (głównie jabłka) czy pszczelarstwa cieszą się rosnącą popularnością w Chinach. Także jachty, buty, biżuteria bursztynowa, a nawet przetwarzany w naszym kraju norweski i szkocki łosoś znajdują nabywców wśród mieszkańców wielkich chińskich metropolii. W przeciwieństwie do nie najlepszej renomy, jaką miał dotychczas w Polsce napis „made in China”, jego polski odpowiednik wzbudza wśród chińskich klientów duże zaufanie. Zapoczątkowana w zeszłym roku przez polskie Ministerstwo Gospodarki kampania „Made in Poland”, reklamująca 15 branż o szczególnym potencjale eksportowym, przyniosła wymierne korzyści polegające na zwiększeniu obrotów handlowych z Państwem Środka.

Ambasador Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce Xu Jian podkreśla, że oprócz wymiany towarowej „z roku na rok intensyfikuje się też wymiana w dziedzinie kultury i edukacji. Zatem współpraca dwustronna między UE a Chinami rozgrywa się na wielu poziomach”. Rząd chiński planuje w ciągu najbliższych pięciu lat stworzyć specjalną strefę ekonomiczną w Europie Środkowo-Wschodniej. To sygnał dla polskiego małego i średniego biznesu, który będzie miał okazję zbudować całą bazę doradczo-usługową dla chińskich inwestorów i w ramach współpracy wkroczyć na rynek chiński.

1 2 3
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy