Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Głowa smoka

Krzysztof Jóźwiak

Szanghaj, tak jak przed laty, znów jest najbardziej kosmopolityczną metropolią Państwa Środka i jego finansową stolicą. Nawet krótka wizyta w tym mieście będzie ekscytującym przeżyciem

Komunikacja

Nawet krótki, weekendowy lub biznesowy wypad do Szanghaju wiąże się z wykupieniem wizy. Na  szczęście bez problemu i dość szybko (około czterech dni) powinniśmy ją otrzymać w ambasadzie ChRL w Warszawie lub konsulacie w Gdańsku. Ubiegając się o wizę turystyczną, do paszportu i wniosku wizowego ze zdjęciem należy dołączyć wydruk biletu lotniczego w obie strony oraz potwierdzenie rezerwacji hotelowych. Koszt wizy to 220 zł.

Loty do Szanghaju oferuje wiele linii lotniczych, w tym oczywiście ci najwięksi jak KLM, Lufthansa czy Emirates (poza promocjami koszt przelotu w obie strony wynosi od 3 tys. w górę.) Najtaniej (ok. 1700–2000 zł) zapłacimy, podróżując rosyjskim Aerofłotem. Korzystną ofertę ma również fiński Finnair.

Dobrą porą na odwiedzenie Szanghaju jest wiosna, kiedy temperatury utrzymują się na poziomie dwudziestu kilku stopni Celsjusza, ale nie jest jeszcze tak duszno i parno jak latem. Zimą średnia temperatura wynosi około 15–17 stopni powyżej zera. Niezależnie jednak od pory roku, wybierając  się w tamten rejon, warto pamiętać o zabraniu parasola lub kurtki przeciwdeszczowej. W Szanghaju pada bowiem niezwykle często, a wysokość rocznych opadów oscyluje w okolicach 113 cm. Kiedy odwiedziłem to miasto w czerwcu ubiegłego roku, przez cały mój pobyt słońce nie wyjrzało ani razu zza chmur, a wierzchołki drapaczy chmur niknęły w kłębowisku ciemnych nimbostratusów (w rezultacie musiałem m.in. zrezygnować z podziwiania panoramy Szanghaju z tarasu widokowego ulokowanego na setnym piętrze World Financial Center).

Ze znalezieniem noclegu nie powinniśmy mieć najmniejszego kłopotu, do wyboru mamy zarówno luksusowe hotele (najczęściej zgrupowane w pobliżu słynnego nadmorskiego bulwaru Bund lub w dzielnicy wieżowców Pudong), hotele o średnim standardzie i budżetowe hostele. Ceny wahają się od 120 do nawet 3 tys. juanów (juan to tradycyjna nazwa chińskiej waluty renminbi, 1 juan to około 50 polskich groszy).

Choć Szanghaj ma dwa porty lotnicze, to loty międzynarodowe obsługuje w zasadzie wyłącznie lotnisko Pudong, położone na skraju szanghajskiej aglomeracji. Jak przedostać się stamtąd do centrum miasta? Ciekawą alternatywą, szczególnie jeśli ktoś interesuje się nowoczesnymi technologiami, jest skorzystanie z superszybkiej kolei magnetycznej Maglev (cena biletu to 40 lub 50 juanów w jedną stronę, w zależności od tego, czy posiadamy bilet lotniczy). Kolejkę wybudowały wspólnie Siemens i Thyssen-Krupp, a niemieccy podatnicy subwencjonowali ją sumą 100 mln euro. Nasi zachodni sąsiedzi liczyli po cichu na kolejne zlecenia, tak się jednak nie stało, a budowa kolejki, szczególnie jej koszt (ponad 1 mld euro) wywołała ostre protesty w samym Szanghaju. Mieszkańcy tego miasta korzystają z niej rzadko, więc nie ma tam tłoku. Pasażerami są najczęściej turyści, którzy zwykle całą drogę jak zaczarowani wpatrują się w cyfrowe wyświetlacze umieszczone nad drzwiami wagonów. Po półtorej minuty pociąg osiąga prędkość 200 km/h, a po trzech i pół minuty pędzi z maksymalną prędkością – 431 km/h.  Przejazd trwa jedynie siedem minut, i wynika to nie tylko z zawrotnej prędkości, ale również długości trasy, która liczy jedynie 30,5 km. Kolejka nie dojeżdża do centrum miasta, ale do stacji linii metra Longyang Road, na obrzeżach Szanghaju. Odradzam łapanie w tym miejscu taksówki, postój przy stacji opanowała bowiem mafia i łatwo stać się ofiarą oszustwa. Zasadniczo jednak taksówki w Szanghaju są dogodnym środkiem poruszania się po mieście. Ceny nie są wygórowane, a liczne autostrady, trasy szybkiego ruchu i tunele, które w błyskawicznym tempie zaczynają oplatać miasto, pozwalają ominąć wiele zakorkowanych rejonów.

Najlepiej jednak po Szanghaju podróżować metrem.  Nie ma tańszego i mniej stresującego sposobu na szybkie przemieszczanie się w tym zatłoczonym i ogromnym mieście. Metro w Szanghaju ma 14 linii, 329 stacji i łączy najważniejsze punkty tej metropolii. Bilety na większość linii kosztują 3 juany za podróż na odcinku do 6 km, każde kolejne 10 km to dopłata 1 juana.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Wojciech Romański

W smoczym kręgu