Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Głowa smoka

Krzysztof Jóźwiak

Szanghaj, tak jak przed laty, znów jest najbardziej kosmopolityczną metropolią Państwa Środka i jego finansową stolicą. Nawet krótka wizyta w tym mieście będzie ekscytującym przeżyciem

Drobnomieszczańskie huaihai

Szanghaj tętni życiem przez 24 godz. na dobę, a restauracje potrafią być otwarte aż do ostatniego klienta. Miasto jest bardzo nowoczesne i europejskie, szczególnie dzielnica Pudong. Osoby, które miały okazję bywać także w innych częściach Chin, szybko zauważą niewielką ilość symboli komunistycznych na ulicach. Szanghaj zawsze różnił się pod tym względem od reszty kraju. Nawet za ponurych czasów Mao miał się całkiem nieźle (niektórzy żartują, że komuniści mieli do tego miasta sentyment, bo właśnie tu, w 1921 r., założyli swoją partię). Jedynie w latach 80. XX w., kiedy zamknięto je dla obcych kapitałów, nieco podupadło. Ostatecznie jednak komuniści ustąpili i właśnie w Szanghaju zaczęli testować swoje nowe pomysły ekonomiczne. Głowa smoka – tak propaganda partyjna określała Szanghaj, bo miał pociągnąć za sobą rozwój gospodarczy całych Chin.

„Pekińczycy nazywają mieszkańców Szanghaju xiaoshimin, to znaczy „drobnomieszczanie”, bo uważają, że horyzont szanghajczyków ogranicza się do spraw materialnych. Komuniści próbowali wychować szanghajczyków „w nowym duchu”, co okazało się eksperymentem nieudanym, gdyż tak jak w najbardziej burzliwej przeszłości, podobnie i dziś, szanghajczycy wykazują niezwykły shangyetounao, czyli „zmysł do interesów”. Świadectwem tego jest między innymi rytuał targowania się, który towarzyszy zakupowi nawet najdrobniejszej rzeczy, ale także wszechobecni naciągacze. Turyści często dają się zaskoczyć młodym, zwykle dobrze ubranym i mówiącym po angielsku osobnikom, którzy niezobowiązująco proponują, że pokażą najlepszą kawiarnie w mieście. „Atmosfera do końca jest znakomita. Potem jednak okazuje się, że chociaż kawa była w normalnej cenie, to »miksowane napoje« nowych »przyjaciół« będą kosztować kilkaset euro plus 80 euro za melony i jabłka, które kelner niezauważalnie postawił na naszym stole”.

Z kolei ulubionym niedzielnym zajęciem szanghajczyków jest huaihai – przechadzanie się w najlepszych rzeczach, jakie mają w szafie, i buszowanie po sklepach w centrach handlowych.

Podróż przez trzy epoki

Szanghaj jest miastem dość młodym i nie natkniemy się tutaj na zabytki z epoki starożytnych Chin. Ciekawość w tej materii możemy jednak zaspokoić, odwiedzając Muzeum Szanghajskie, znajdujące się przy placu Ludowym (wstęp bezpłatny), szczycące się wspaniałymi kolekcjami przedmiotów z brązu, nefrytu czy porcelany. Wizyta na Starym Mieście i przechadzka jego wąskimi uliczkami pozwoli nam z kolei przenieść się w czasy cesarskich Chin z okresu dynastii Ming i Quing. Choć jest to kompleks w dużym stopniu zrekonstruowany i stosunkowo niewielki, to i tak warto wciągnąć go na listę atrakcji wartych obejrzenia. Najciekawsze miejsca na Starym Mieście to XV-wieczna taoistyczna świątynia boga miasta, malowniczy ogród Yuyan, pełen uroczych pawilonów, dziedzińców i kładek przerzuconych nad oczkami wodnymi oraz herbaciarnia Huxingting, do której prowadzi mostek biegnący zygzakiem, dawni Chińczycy wierzyli bowiem, że złe duchy nie potrafią omijać narożników.

Kolejny okres w historii miasta, który pozostawił niezatarty ślad na jego architekturze, to epoka kolonialna. Na początku warto odwiedzić sąsiadującą ze Starym Miastem słynną „koncesję francuską”, która przypomina willowe dzielnice Paryża czy Marsylii. Dziś jest to rozrywkowe centrum miasta. Można tu znaleźć restauracje i bary żywcem przeniesione z czasów, kiedy Szanghaj nazywany był miastem grzechu. Symbolem epoki kolonialnej jest jednak Bund, promenada ciągnąca się wzdłuż zachodniego brzegu rzeki Huangpu, dzielącej Szanghaj na dwie części. Na przełomie XIX i XX wieku Bund pełnił rolę głównego centrum finansowego Azji Wschodniej. W okolicach Bundu mieszkali głównie Brytyjczycy, a monumentalne budynki, stojące wzdłuż nabrzeża, były siedzibami banków, domów handlowych, hoteli, słynnej szanghajskiej giełdy, a także zagranicznych konsulatów. Słowem, które najlepiej określa architekturę Bundu, jest eklektyzm – tuż obok siebie stoją budynki neobarokowe, neorenesansowe, klasycystyczne lub reprezentujące styl art déco.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej