Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Giełda i złodzieje czasu

Maria Rajca

Handel wysokiej częstotliwości (HFT) to praktyka wciąż niejasna dla osób nieobytych z giełdą, ale stał się już tematem dwóch bestsellerów, z których jeden uruchomił niedawno śledztwo FBI

HFT, zwany też handlem algorytmicznym, jest bohaterem finansowego thrillera „Indeks strachu” pióra Roberta Harrisa. Jest bohaterem w takim samym stopniu jak fizyk i matematyk, właściciel funduszu hedginowego Alex Hoffmann, który go stworzył. Pozwalający błyskawicznie inwestować algorytm Hoffmanna to bowiem bezwzględna sztuczna inteligencja, która wybija się na niepodległość i zaczyna siać zniszczenie nie tylko na rynkach, ale również w życiu swego twórcy. Algorytm wysyła nawet płatnego zabójcę…

Książka Harrisa ukazała się w 2011 r., ale wizja perfidnego algorytmu, który zaczyna działać na własną rękę, nie skłoniła regulatorów Wall Street do podjęcia śledztwa w sprawie High Frequency Trading, choć handel ten był już wtedy szeroko praktykowany. Na początku tego roku bestsellerem stała się książka dziennikarza śledczego Michaela Lewisa „Flash Boys: A Wall Street Revolt” („Błyskawiczni chłopcy: rewolta na Wall Street”). Tym razem FBI i amerykańska komisja papierów wartościowych (SEC) złapały się za głowę i wszczęły dochodzenie, by sprawdzić, czy firmy HFT nie manipulują rynkiem giełdowym na niekorzyść przeciętnych inwestorów, a może nawet wielkich funduszy inwestycyjnych. A wszystko ze względu na „zarzuty i wywiady w książce Michaela Lewisa” – napisał „Time”. „Flash Boys” trafiło zresztą na pierwsze strony większości gazet, a debata telewizyjna z udziałem autora książki spowodowała nawet chwilowe zamarcie obrotów na giełdzie – jak donosił „Washington Post”, który przypomniał zarazem, że w swej poprzedniej książce „The New New Thing” Lewis przewidział krach rynku dotcomów i Doliny Krzemowej.

Rynek zachowuje się dziwnie

Ale nawet przed publikacją „Flash Boys” autorzy blogów poświęconych giełdzie zaczęli napomykać o tym, że regulatorzy rynku zaczynają się obawiać, iż trading wysokiej częstotliwości doprowadzi na globalnych rynkach do wstrząsu porównywalnego z kryzysem na rynku kredytów hipotecznych w 2008 r.

Traderzy HFT, którzy dokonują operacji giełdowych w ciągu nanosekund, mogą manipulować rynkiem nie tylko na szkodę przeciętnych graczy, lecz także wielkich funduszy inwestycyjnychNa czym polega więc HFT? To handel prowadzony przez niesłychanie szybkie algorytmy, które – choć nie są jeszcze genialną, acz złośliwą sztuczną inteligencją, jak w książce Harrisa – pozwalają już na to, by decyzje inwestycyjne podejmowały komputery i by robiły to tak błyskawicznie, że mogą dokonywać w ciągu dnia milionów transakcji.  Tajemnice HFT wyjawia Lewisowi główny bohater jego książki – Brad Katsuyama, pracujący w Nowym Jorku trader banku Royal Bank of Canada. W 2006 r. zauważył on, że „rynek zaczął się zachowywać dziwnie”. Kanadyjski trader jak zwykle przyglądał się danym na ekranach komputerowych, decydował się wykonać transakcję, naciskał enter i… nic. Okazywało się, że zanim jego zlecenie zostało wykonane, sytuacja na rynku zmieniła się i te – powiedzmy – 10 tys. akcji Intela, które Katsuyama chciał kupić po 22 dolary za akcję, znikały z rynku. Problem ten stał się na tyle poważny, że Katsuyama poskarżył się działowi IT. Nie była to jednak awaria systemu komputerowego. Akcje po prostu znikały z rynku właśnie wtedy, gdy Katsuyama chciał je kupić.

O firmach HFT i handlu algorytmicznym nasz trader niewiele wówczas wiedział oprócz tego, że znakomita część programistów tworzących te algorytmy to Rosjanie. Z czasem okazało się jednak, że te przykładowe akcje Intela, które Katsuyama chciał kupić po 22 dolary, znikały z rynku tylko po to, by wkrótce pojawić się z powrotem w cenie 22,01 dolara za sztukę. To firmy HFT, które były w stanie „podejrzeć” zamówienie Katsuyamy, zlecały własne transakcje, sprzątały mu pożądane walory sprzed nosa, dokonując operacji w ciągu milisekundy, a następnie odsprzedawały akcje z zyskiem wynoszącym np. 0,1 centa na akcję. Jeśli takich operacji wykona się kilkaset tysięcy lub miliony, stają się one bardzo zyskowne, zważywszy, że średni dzienny wolumen obrotu na amerykańskich giełdach wynosi 225 mld USD.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość